A
arturretke
Witam,
Proszę o pomoc. Sytuacja wygląda następująco:
Moja żona chciałaby zarejestrować się w UP. Przez parę lat mieszkała w innym województwie i figurowała w tamtejszym UP. Teraz przeprowadziła z powrotem pod stały adres zameldowania i wystąpił pewien problem przy wizycie w urzędzie.
W ubiegłym roku podejmowała staż. Staż rozpoczynał się z dniem 1.02.2013, a otrzymane zaświadczenie ZUS wskazuje datę 3.02.2013. Wtedy uznaliśmy, że nie będzie to miało większego wpływu na dalsze formalności, bowiem krótko po stażu żona podjęła pracę.
Obecnie nie jest zatrudniona i chciałaby się zarejestrować, choćby dla ubezpieczenia.
Pani w UP poznała sytuację i stwierdziła, że wystarczy tylko zaświadczenie z ZUSu (na którego wydanie żona musiała trochę poczekać). Następnie, kiedy przyszła z zaświadczeniem, inna pani uznała, że "dobrze byłoby gdyby tutaj była również data na 1.02.2013", po czym kazała jej wystąpić do uprzedniego UP z wnioskiem o uchylenie decyzji.
Czy ktoś orientuje się, czy po złożeniu takiego wniosku, można otrzymać odpowiedź "od ręki"? Czy w ogóle nie ma innej drogi na załatwienie takiej sprawy jak np. zmiana decyzji? Z winy urzędów (naszej w mniejszej części również, bo wtedy nie zgłosiliśmy tego do poprawki) jest tyle niepotrzebnego zamieszania, a żonie zależy na czasie.
Dziękuję z góry za wszelkie próby pomocy.
Pozdrawiam!
Proszę o pomoc. Sytuacja wygląda następująco:
Moja żona chciałaby zarejestrować się w UP. Przez parę lat mieszkała w innym województwie i figurowała w tamtejszym UP. Teraz przeprowadziła z powrotem pod stały adres zameldowania i wystąpił pewien problem przy wizycie w urzędzie.
W ubiegłym roku podejmowała staż. Staż rozpoczynał się z dniem 1.02.2013, a otrzymane zaświadczenie ZUS wskazuje datę 3.02.2013. Wtedy uznaliśmy, że nie będzie to miało większego wpływu na dalsze formalności, bowiem krótko po stażu żona podjęła pracę.
Obecnie nie jest zatrudniona i chciałaby się zarejestrować, choćby dla ubezpieczenia.
Pani w UP poznała sytuację i stwierdziła, że wystarczy tylko zaświadczenie z ZUSu (na którego wydanie żona musiała trochę poczekać). Następnie, kiedy przyszła z zaświadczeniem, inna pani uznała, że "dobrze byłoby gdyby tutaj była również data na 1.02.2013", po czym kazała jej wystąpić do uprzedniego UP z wnioskiem o uchylenie decyzji.
Czy ktoś orientuje się, czy po złożeniu takiego wniosku, można otrzymać odpowiedź "od ręki"? Czy w ogóle nie ma innej drogi na załatwienie takiej sprawy jak np. zmiana decyzji? Z winy urzędów (naszej w mniejszej części również, bo wtedy nie zgłosiliśmy tego do poprawki) jest tyle niepotrzebnego zamieszania, a żonie zależy na czasie.
Dziękuję z góry za wszelkie próby pomocy.
Pozdrawiam!