Trzeciodłużnik płaci za towar "za pobraniem"

  • Autor wątku Autor wątku Rewe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rewe

Stały bywalec
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
1 900
Trzeciodłużnik płaci dłużnikowi za towar usługą "za pobraniem". Czyli przekazuje należność za paczkę kurierowi. Inaczej przesyłki nie odbierze.W jaki sposób ma wywiązać się z obowiązku przekazania należności za towar komornikowi ?
Pozdrawiam
 
Ciekawy problem.
Opisz bardziej relacje trzeciodłużnik - dłużnik.
Jestem jakaś stała umowa na dostarczanie towaru czy to jednorazowa transakcja.
 
Trzeciodłużnuk raz na kilka miesięcy składa u dłużnika zamówienie na towar. Od "zawsze" płatność odbywa się za pobraniem.
 
Mam dziwne wrażenie, że zajęcie jest bezskuteczne.
Brak wierzytelności dłużnika w stosunku do " trzeciodłużnika" w chwili dokonania zajęcia.
Mało tego obawiam się, że wcale nie występuje w takim przypadku wierzytelność między sprzedającym a kupującym.
Według mnie jest wierzytelność między sprzedającym a kurierem oraz między kurierem i kupującym.
Jeżeli kurier wydałby towar bez zapłaty, to sprzedający będzie miał roszczenie do kuriera, a nie do kupującego.
Komornik powinien więc zająć wierzytelność w przedsiębiorstwie kurierskim.
 
Mało tego obawiam się, że wcale nie występuje w takim przypadku wierzytelność między sprzedającym a kupującym.
To zależy od umowy. Ale w rozliczeniach "za towar" zwykle jest w umowie obowiązek zapłaty, co powoduje istnienie roszczenia między sprzedającym a kupującym. Kuriera w takim scenariuszu używają tylko jako pośrednika.

Jeżeli kurier wydałby towar bez zapłaty, to sprzedający będzie miał roszczenie do kuriera, a nie do kupującego.
Hola! Tak, ale nie o zapłatę ceny, tylko o wypłatę odszkodowania. To różnica. Wierzytelność - cena towaru - nie może być zajęta u kuriera, bo to nie on uiszcza cenę.

Komornik powinien więc zająć wierzytelność w przedsiębiorstwie kurierskim.
Zależy od umowy, bo przy typowej w transakcjach handlowych, gdyby kurier wydał towar po zapłacie, ale nie przekazał pieniędzy sprzedającemu - to sprzedający i tak ma roszczenie wobec kupującego o zapłatę ceny (z umowy - niespełnione), a kupujący wzgledem kuriera o bezpodstawne wzbogacenie.
 
Syphar napisał:
Ale w rozliczeniach "za towar" zwykle jest w umowie obowiązek zapłaty, co powoduje istnienie roszczenia między sprzedającym a kupującym.
Syphar co chcesz zająć? jaką wierzytelność?
Komornik dokonał zajęcia wierzytelności z tytułu sprzedaży zapewne.
Ale w momencie zajęcia nie doszło jeszcze do sprzedaży. Kupujący nie dostarczył towaru, więc dłużnik nie ma jeszcze wierzytelności z tytułu sprzedaży którą można zająć.
Syphar napisał:
Wierzytelność - cena towaru - nie może być zajęta u kuriera, bo to nie on uiszcza cenę
Nie zajmuje u kuriera wierzytelności z tytułu sprzedaży,tylko z tytułu przekazu środków pieniężnych.
Syphar napisał:
to sprzedający i tak ma roszczenie wobec kupującego o zapłatę ceny
W żadnym wypadku, kupujący spełnił swoje świadczenie skutecznie do rąk odbiorcy przekazu wybranego przez sprzedającego. Zobowiązanie kupującego w tym wypadku skutecznie wygasło.
 
Komornik dokonał zajęcia wierzytelności z tytułu sprzedaży zapewne.
Prawidłowo.

Ale w momencie zajęcia nie doszło jeszcze do sprzedaży.
Precyzuje umowa. Dość długo prowadziłem działalność handlową i powiem Ci, że może miałem niezwykłą sytuację, ale zazwyczaj przy umowach "pobraniowych" precyzowano, że do sprzedaży dochodzi z chwilą zawarcia (przejście własności na kupującego). Przynajmniej w obrocie gospodarczym, konsumentom nic nie sprzedawałem.

Nie zajmuje u kuriera wierzytelności z tytułu sprzedaży,tylko z tytułu przekazu środków pieniężnych.
Czy owa wierzytelność istnieje, reguluje kwestia umowy pomiędzy kurierem a zlecającym przekaz. Który w tym momencie jest dłużnikiem sprzedającego (ów zlecający). Natomiast wierzytelność z tytułu przekazu, jeśli już, to jest wynikiem umowy pomiędzy nadającym przekaz, a kurierem. Ale nie jest ona wierzytelnością przysługującą odbiorcy przekazu. Przynajmniej taką mamy sytuację przy regulaminie dwóch znanych mi, dużych firm kurierskich. Kurier wydaje pieniądze odbiorcy nie jako jego dłużnik, ale jako zleceniobiorca wysyłającego przekaz w myśl art. 734 KC w imieniu i na rzecz wysyłającego przekaz.

Odbiorca przekazu nie jest stroną tej umowy. Choć przy sprzedaży konsumenckiej może być inna sytuacja.

W żadnym wypadku, kupujący spełnił swoje świadczenie skutecznie do rąk odbiorcy przekazu wybranego przez sprzedającego. Zobowiązanie kupującego w tym wypadku skutecznie wygasło.
To znów zależy od treści umowy.
 
Syphar napisał:
Precyzuje umowa.
Nie zgodzę się. Jeżeli mamy do czynienia z typową sprzedażą przez internet, to w 90% kupujemy rzecz oznaczoną tylko co do gatunku. Zgodnie z art. 155 kc do przeniesienia własności dochodzi w momencie wydania rzeczy.
Czyli kurier wydaje rzecz i dopiero wówczas powstaje dla naszego dłużnika wierzytelność z tytułu sprzedaży rzeczy, którą można zająć. Wcześniej sprzedający nie miał żadnej wierzytelności ponieważ nie spełnił jeszcze swojego świadczenia.
Kupujący płacąc do rąk kuriera (osoby uprawnionej do odebrania pieniędzy) spełnia swoje świadczenie.
Od tego momentu powstaje wierzytelność sprzedającego do firmy kurierskiej o wydanie otrzymanych środków. I według mnie tą wierzytelność można zająć.
Choć z drugiej strony, gdybym otrzymał zajęcie komornicze, to jako konsument odstąpiłbym od umowy, ponieważ w takiej sytuacji prawo do zwrotu towaru i odzyskania pieniędzy byłoby iluzoryczne i chyba bym nie zaryzykował.
 
OK. W wypadku typowym (sprzedaż konsumencka) masz oczywiście rację. Ja pisałem najwyraźniej o sytuacji nietypowej (zwanej B2B), gdzie praktyka jest odmienna, ale i nie znajduje zastosowania 155 par. 2 kc, bo rzecz oznaczona jest także co do tożsamości.
 
Syphar napisał:
oznaczona jest także co do tożsamości
W takiej sytuacji gdyby doszło do zajęcia po zawarciu umowy, to zajęcie byłoby faktycznie skuteczne, ponieważ własność rzeczy przechodzi na kupującego jeszcze przed dostarczeniem rzeczy.
Wówczas cenę nabycia należałoby przelać do komornika, a kurierowi okazać dowód przelewu środków i zajęcie wierzytelności. Choć myślę, że byłaby to drogą przez mękę.
 
Powrót
Góra