G
Globy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 1
Szanowni Państwo,
zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o radę w walce z TU A, którą toczę od listopada ubiegłego roku z powodu szkody komunikacyjnej spowodowanej przeze mnie dnia 20.10.2007 r.
Dnia 8 października TU A sporządziło umowę będącą przedłużeniem dotychczasowej polisy OC na mój samochód marki Acura TL. Na opłacenie składki, zgodnie z polityką ww. Ubezpieczyciela, przewidziano termin 2 tygodni. Niestety, dnia 20 października 2007 r. (sobota) spowodowałem kolizję z udziałem Opla Vectry (uderzenie w tył auta), ubezpieczonego w TU B (polisa OC/AC). Tego samego dnia opłaciłem swoją półroczną składkę OC w TU A – mam potwierdzenie wyjścia przelewu z konta z dnia 20.10.07, który dotarł do TU A z racji weekendu w poniedziałek 22 października 2007 r.
TU A przyjęło 22 października 2007 r. moją składkę na poczet przedłużonej polisy OC, nie wypłaciło jednak odszkodowania za uszkodzenie Opla Vectry spowodowane z mojej winy, tłumacząc to nieważną w czasie kolizji polisą. Liczne pytania, dlaczego nie stosują się do ustawowego przepisu o konieczności ciągłości ubezpieczenia OC, dając klientom wydłużony termin płatności składki i de facto nie biorąc w tym czasie odpowiedzialności Ubezpieczyciela, są zbywane wykrętnym przywoływaniem wygodnych dla TU A przepisów – na dodatek wykluczających się wzajemnie.
Prowadziłem bezskutecznie liczną korespondencję z TU A, przesyłając także ją do wiadomości TU B i wspierając się zdaniem prawników Rzecznika Ubezpieczonych, opowiadających się po mojej stronie. Poszkodowany w kolizji naprawił swoje auto z polisy AC w B – TU B zaś przesłało mi regres na kwotę 15000 zł za ową naprawę przeprowadzoną w ASO z terminem płatności 2 tygodni. Sprawa została także złożona do analizy przez RzU i jest w toku działań. Bardzo proszę o radę, jakie kroki przedsięwziąć dalej - w tej chwili mam na względzie wystosowanie pisma do B z kolejnym wytłumaczeniem całej sprawy, ewentualnie odczekanie do sprawy sądowej i wtedy dokumentację polisy.
Z poważaniem,
Marcin Sobolewski.
Proszę unikać nazw - to zbędne - D!
zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o radę w walce z TU A, którą toczę od listopada ubiegłego roku z powodu szkody komunikacyjnej spowodowanej przeze mnie dnia 20.10.2007 r.
Dnia 8 października TU A sporządziło umowę będącą przedłużeniem dotychczasowej polisy OC na mój samochód marki Acura TL. Na opłacenie składki, zgodnie z polityką ww. Ubezpieczyciela, przewidziano termin 2 tygodni. Niestety, dnia 20 października 2007 r. (sobota) spowodowałem kolizję z udziałem Opla Vectry (uderzenie w tył auta), ubezpieczonego w TU B (polisa OC/AC). Tego samego dnia opłaciłem swoją półroczną składkę OC w TU A – mam potwierdzenie wyjścia przelewu z konta z dnia 20.10.07, który dotarł do TU A z racji weekendu w poniedziałek 22 października 2007 r.
TU A przyjęło 22 października 2007 r. moją składkę na poczet przedłużonej polisy OC, nie wypłaciło jednak odszkodowania za uszkodzenie Opla Vectry spowodowane z mojej winy, tłumacząc to nieważną w czasie kolizji polisą. Liczne pytania, dlaczego nie stosują się do ustawowego przepisu o konieczności ciągłości ubezpieczenia OC, dając klientom wydłużony termin płatności składki i de facto nie biorąc w tym czasie odpowiedzialności Ubezpieczyciela, są zbywane wykrętnym przywoływaniem wygodnych dla TU A przepisów – na dodatek wykluczających się wzajemnie.
Prowadziłem bezskutecznie liczną korespondencję z TU A, przesyłając także ją do wiadomości TU B i wspierając się zdaniem prawników Rzecznika Ubezpieczonych, opowiadających się po mojej stronie. Poszkodowany w kolizji naprawił swoje auto z polisy AC w B – TU B zaś przesłało mi regres na kwotę 15000 zł za ową naprawę przeprowadzoną w ASO z terminem płatności 2 tygodni. Sprawa została także złożona do analizy przez RzU i jest w toku działań. Bardzo proszę o radę, jakie kroki przedsięwziąć dalej - w tej chwili mam na względzie wystosowanie pisma do B z kolejnym wytłumaczeniem całej sprawy, ewentualnie odczekanie do sprawy sądowej i wtedy dokumentację polisy.
Z poważaniem,
Marcin Sobolewski.
Proszę unikać nazw - to zbędne - D!