TUW odmawia wypłacenia odszkodowania, mimo oświadczenia o winie sprawcy

  • Autor wątku Autor wątku Rafał89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rafał89

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
7
Dzień dobry,
jestem załamany postawą TUW-u, ale może tutaj ktoś przywróci mi nadzieję na szczęśliwe zakończenie sprawy.

02.05.2018r. brałem udział w zdarzeniu drogowym. Wyprzedzałem pojazd jadący przede mną, a kierowca tegoż nie spojrzał w lusterko i zaczął manewr wyprzedzania, wyjeżdżając mi przed maskę
(art. 24. o ruchu drogowym, ust. 1, pkt. 2 - 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania)

Hamowałem ile się da, ale kierowca pojazdu przede mną też hamował. Aby uniknąć kolizji (uderzyłbym go w tył) odbiłem na prawo, złapałem pobocze i moje auto wylądowało w rowie. Sprawca zatrzymał się na poboczu, przejeżdżający traktor wyciągnął mój samochód i spisaliśmy oświadczenie. Wpisaliśmy wszystkie dane i "wymuszenie pierwszeństwa" jako przyczynę wypadku. Po godzinie przyjechała laweta i zabrała moje auto. Zdarzenie miało miejsce ok. 200km od miejsca mojego zamieszkania, wracałem z dziewczyną od rodziny do domu. Samochód zostawiłem do naprawy u "lokalnego" mechanika. Rzeczoznawca dokonał oględzin i wysłał mi kosztorys. Wypożyczyłem pojazd zastępczy na dojazdy do pracy. Po naprawie odebrałem swój samochód i oczywiście pojawiły się usterki nieuwzględnione przez rzeczoznawcę przy oględzinach...

Po 6 tygodniach wymiany mailowej i dosyłania opisów, szkiców i oświadczeń, otrzymałem następującą odpowiedź od TUW:

W związku z likwidacją zgłoszonej szkody z ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” uprzejmie informuje, iż brak jest podstaw do przyznania odszkodowania.

Zgodnie z Ustawą z dnia 22.05.2003 o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity w Dz.U. z 2016, poz.473), osoba występująca z roszczeniem powinna przedstawić zakładowi ubezpieczeń posiadane dowody dotyczące zdarzenia i szkody oraz ułatwić mu ustalenie okoliczności zdarzenia, rozmiaru szkody itp.

Wydana decyzja odmowy wypłaty odszkodowania z tytułu uszkodzenia pojazdu oraz kosztów holowania, oparta została na podstawie przeprowadzonego procesu likwidacji szkody. Z dokonanej wnikliwie analizy zgromadzonej dokumentacji wynika, że złożone przez obu uczestników oświadczenia, nie wskazują jednoznacznie w jakich okolicznościach doszło do przedmiotowego zdarzenia. Brak jest zatem podstaw do obciążenia naszego Ubezpieczonego za skutki zaistniałej kolizji. Mając na uwadze powyższe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych "TUW" postanawia jak na wstępie.

Jeżeli osoba uprawniona nie zgadza się ze stanowiskiem TUW "TUW" może dochodzić roszczeń na drodze sądowej wyłącznie przed sądem właściwym dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego zdarzeniem powodującym szkodę albo przed sądem właściwym dla miejsca zaistnienia tego zdarzenia. W razie braku wskazanych wyżej podstaw właściwości miejscowej powództwo można wytoczyć przed sąd właściwy według przepisów o właściwości ogólnej. Przelew wierzytelności nie wpływa na właściwość sądu.


Bardzo proszę o pomoc. Kompletnie się nie znam na drodze sądowej. Czy wysłać poleconym z potwierdzeniem odwołanie do TUW-u? Czy od razu zlecić prowadzenie sprawy jakiejś firmie? Z góry bardzo dziękuję!
 
Witaj,

Czy masz jakiś kontakt ze sprawcą?

Pozdrawiam
 
Złóż reklamację zgodnie z procedurą na stronie TUW.
 
karambol napisał:
Złóż reklamację zgodnie z procedurą na stronie TUW.

To była moja pierwsza myśl, ale nie wiem, co miałbym w tej reklamacji napisać, skoro jako powód odmowy TUW podało "złożone przez obu uczestników oświadczenia, nie wskazują jednoznacznie w jakich okolicznościach doszło do przedmiotowego zdarzenia", a ja wysyłałem im na bieżąco wszystkie dokumenty, o które prosili, łącznie z oświadczeniem sprawcy...
 
Reklamacja ? Nie wiem. Drugi kierowca nie potwierdził zapewne swojej winy i stąd ta decyzja. Swoją drogą to nie jestem pewien kto był winny w tym zdarzeniu. Policji nie było ?
Jeśli nie było to od tego bym zaczął.
 
Ostatnia edycja:
WCJ napisał:
Reklamacja ? Nie wiem. Drugi kierowca nie potwierdził zapewne swojej winy i stąd ta decyzja. Swoją drogą to nie jestem pewien kto był winny w tym zdarzeniu. Policji nie było ?
Jeśli nie było to od tego bym zaczął.

Ale musiał to zrobić już po fakcie, tzn. przyznał się do winy, po czym zmienił zdanie. Policji nie było, facet wyjechał mi przed maskę, przez niego wylądowałem w rowie, zatrzymał się, przeprosił mnie tłumacząc, że nie spojrzał w lusterko. Po kilku minutach moje auto wyciągnął traktor i spisaliśmy oświadczenie, w którym jest napisane "(...) oświadczam, że ponoszę odpowiedzialność za szkodę (...) powstałą wskutek wymuszenia pierwszeństwa" i podpis. W dużym skrócie: ja go wyprzedzam, on zaczyna wyprzedzać auto przed nim, ja, żeby w niego nie wjechać, hamuję, ratuję się ucieczką do boku, łapię pobocze i ląduję w rowie.
 
WCJ napisał:

Oczywiście. Ale co, po tygodniu stwierdził, że jednak nie wyjechał mi przed maskę i ja sobie ten rów wymyśliłem? Jechałem z pasażerem, więc mam na to świadka. Wychodzi na to, że trzeba było w niego walnąć i dzwonić na policję... chciałem uniknąć kolizji wybierając mniejsze zło, to teraz ja mam tylko same problemy...
 
Witaj,

postaraj się ustalić ze sprawcą, czy TU dzwoniło do niego i potwierdzili zdarzenie. Jeśli nie, pozostanie odwołanie - a następnie jeśli to nic nie da - sprawa sądowa.
Czy miałeś ubezpieczenie AC?
 
F24.pl napisał:
Witaj,

postaraj się ustalić ze sprawcą, czy TU dzwoniło do niego i potwierdzili zdarzenie. Jeśli nie, pozostanie odwołanie - a następnie jeśli to nic nie da - sprawa sądowa.
Czy miałeś ubezpieczenie AC?

Sprawca pewnie zablokował mój numer, bo za każdym razem jak dzwonię, to od razu trafiam na pocztę.
Nie miałem ubezpieczenia AC.
Zacznę od złożenia reklamacji u TUW, zobaczymy, co powiedzą.
 
Rafał89 napisał:
oświadczam, że ponoszę odpowiedzialność za szkodę (...) powstałą wskutek wymuszenia pierwszeństwa
Jeżeli masz takie oświadczenie to udaj się na policję i zgłoś wykroczenie. Po ukaraniu sprawcy masz z górki.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Napisałem odwołanie i przysłali mi pismo, w którym mówią:

"(...) Z dokonanej wnikliwie analizy zgromadzonej dokumentacji wynika, że złożone przez obu uczestników oświadczenia, nie wskazują jednoznacznie w jakich okolicznościach doszło do przedmiotowego zdarzenia. Złożony do Towarzystwa opis okoliczności przedmiotowego zdarzenia przez kierującego pojazdem ubezpieczonym w TUW "TUW" (Sprawca) wskazuje, iż kierujący pojazdem [model, nr rej.] (ja) wykonał manewr wyprzedzania pojazdów, po czym wjechał do rowu. Przedłożony przez Poszkodowanego opis okoliczności zdarzenia wskazuje, iż pojazd znalazł się w rowie po ostatecznie bezskutecznej próbie wykonania manewru wyprzedzania pojazdów.

Mając na uwadze powyższe rozbieżności dotyczące opisu okoliczności zdarzenia, Towarzystwo nie znajduje podstaw do zmiany uprzednio zajmowanego stanowiska."

Sprawca twierdzi, że wykonałem manewr wyprzedzania, po czym wjechałem do rowu?! Skoro to on wyjechał mi przed maskę, gdy ja go wyprzedzałem? Ech... udam się jeszcze na policję, ale obawiam się, że trzeba będzie dochodzić racji na drodze sądowej...
 
Powrót
Góra