Tymczasowe użycie pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku Inquisitor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Inquisitor

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
19
Witam
Zostalem oskarzony o tymczasowe uzycie pojazdu, Wiec mam pytanie jaka kara moze mi za to grozic ??
 
Proszę podać kwalifikację prawną czynu? Jaki przepis został wskazany w zarzutach aktu oskarżenia albo wniosku o ukaranie? Np. art. 119 kw, 279 kk, bo bez tego nie wiem co może Tobie grozić. Jakbyś jeszcze polskie litery wstawił w swoim wpisie to było by super.
 
art. 289 &1 KK lub art. 289 &2 KK w zależności od okoliczności...
 
Polskie litery ? .. Mówisz i masz :)

Tu są papiery jakie dostałem
--->
http://www.esnips.com/web/Tymczasoweuyciepojazdu


Teraz opisze moją sprawę :
Samochód kupił dziadek, za pieniądze od babci z konta. Dziadek uczynił moją matkę współwłaścicielem, po czym umarł. Ja zrobiłem coś bardzo głupiego, a mianowicie mając 17 lat, po paru piwach wsiadłem do tego auta, bez prawa jazdy, wykupionego OC i pojechałem w siną dal doprowadzając do malej kolizji, tzn uderzyłem o znak drogowy, za te czyny pokutuje do dziś, mam po prostu nauczkę, na całe życie. Matka wykorzystując mój błąd, Błyskawicznie oddała sprawę do sądu o Tymczasowe użycie pojazdu. Jakby tego było mało ,
powołała sie oskarżycielem posiłkowym.
Miałem już jedną sprawę o "Dobrowolne poddanie sie karze" lecz zrezygnowałem z tego, i zażądałem normalnej rozprawy.

Czy matka ma prawo pozywać mnie do sądu, dodam iż matka nie mieszka zemną w domu tylko wyprowadziła sie od nas w 2002roku.
Ja jako osoba niepełnoletnia, bo mając 17 lat potrzebowałem jej opieki a tej po prostu zabrakło.. ?

Ps. Moj rodzic jest takim typem czlowieka
-->
http://forumprawne.org/o,23293.html

Proszę o Pilną pomoc za którą z Góry dziekuję :)
 
1) to nie jest pieniactwo....!- tez bym się wkurzył gdyby moje dziecko bez pytania nikogo o zgodę ,po pijaku...., nie posiadając prawa jazdy wsiadło do mojego samochodu (który na dodatek nie posiadał ubezpieczenia OC) i rozwaliło go na słupie (dodatkowo uszkadzając ten słup i powodując,że muszę pokryć koszt jego naprawy)....

2)17-latek w myśl prawa odpowiada jak osoba dorosła za swoje czyny...

3)wódki nikt panu siłą do gardła nie lał ,nie mówiąc już o tym ,że później chyba siłą nikt pana za kierownicą nie posadził i nie kazał panu gdzieś jechać...tym bardziej samochodem bez ubezpieczenia OC,wiedząc tym bardziej że nie posiada pan prawa jazdy i jest pijany...Był to pana pomysł i wykonanie....

A że każdy odpowiada za swoje czyny to...i pan odpowie....
 
Taka mała dygresja, bo od razu nie przesuwałem tematu na prawo karne, gdyż w kw jest przepis:

[lex:36hrc8e4]Art. 127. § 1. Kto samowolnie używa cudzej rzeczy ruchomej,
podlega karze grzywny albo nagany.
§ 2. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.[/lex:36hrc8e4]
 
Tym razem to się nie zgodzę.
W takim przypadku, gdy zostawiasz auto w naprawie u mechanika z kluczykami, a on sobie nim jeździ po mieście to jaki czyn popełnia. Wg mnie to właśnie to wykroczenie - samowolnie używa rzeczy ruchomej, bo chyba nie to z art. 289 kk:
[lex:81sy1v2c] art. 289. § 1. Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.[/lex:81sy1v2c]

Mam powołać orzecznictwo i poglądy doktryny :-)
 
Chodzi mi oczywiście nie o ten przypadek (za mało danych świadczących o woli sprawcy), ale tak abstrakcyjnie :-)
 
w tym konkretnym przypadku zarzut będzie właśnie z art. 289 &1 KK , no chyba że po rozwaleniu się na słupie zamiast zaczekać na Policję to dał w długą...wtedy będzie §2 KK .:) 100 %

ps. Roman i podałeś zly przykład z tym samochodem u mechanika...- bo mechanikowi dałeś pojazd dobrowolnie ,a że on użył go nie tylko w tym celu w jaki powinien to inna kwestia...a tutaj synalek sam sobie zabrał samochód wiedząc że nie może...tym bardzież że nikt mu go nie udsostępniał w żaden sposób...
 
To JEST pieniactwo proszę nie osądzać nie znając realiów jakie mnie i nie tylko dotyczą dobrze ? Bo NIE Wierze ze pana matka panu wytacza 8 spraw w sądzie pod byle pretekstem byle pana brzydko mówiąc "uwalić" , nie znam tez innej matki ktora wytacza swojej matce czyli mojej babci kilka spraw, byle tylko sie jej pozbyć z domu, Ktory dostała od NIEJ i mojego swiętej pamięci dziadka :( proponować komuś drogą sądową 50 zł miesięcznie byle sie tylko wyniósł z domu. Jeszcze mało ? a co Pan powie, ze moja matka także swojej siostrze i wujkowi wytoczyła kilka spraw + 2 policjantów ma zalożone sprawy w sądzie bo " nie zachowywali sie po Jej myśli " . Przykładów mogę wymieniać
w nieskończoność...wizyty w komendzie WOJEWóDZKIEJ, bo w lokalnej komendzie już zauważyli z kim mają do czynienia. Albo wymeldowanie z domu na 3 dni przed 18'stką, proszę sobie wyobrazić mój ból i zdziwienie gdy w dniu moich 18-stych urodzin pojawia sie policja z matka i oświadczają ze mam "Wyp.." koledzy, koleżanki z prezentami i kwiatami a ja im co miałem powiedzieć sorry niema urodzin uciekajcie do domu? , bo mam mnie z domu wyrzuciła. Osoba która jest w stanie sama sie okaleczyć żeby kogoś"uwalić" według mnie nie jest zdrowa. Sorki za ten OT ale po prostu mnie poniosło widząc tekst w stylu "tutaj synalek sam sobie zabrał samochód wiedząc że nie może"... Moja matka wprowadziła Patologie do mojego życia, oraz mojej rodziny i jest mi z tego powodu naprawdę przykro, lecz matki nie można sobie wybrać niestety. Zatruwanie czyjegoś życia i pchanie sie do niego brudnymi butami to nie jest przyjemna sprawa . Moje życie zmieniło sie w koszmar, lecz co ja mogę zrobić jako młoda i głupia jeszcze osoba.. a co do celu w jakim wziąłem auto wtedy, proszę nie traktować tak "lekko" ...
 
[cytat="Markiz32"]1) to nie jest pieniactwo....!- tez bym się wkurzył gdyby moje dziecko bez pytania nikogo o zgodę ,po pijaku...., nie posiadając prawa jazdy wsiadło do mojego samochodu (który na dodatek nie posiadał ubezpieczenia OC) i rozwaliło go na słupie (dodatkowo uszkadzając ten słup i powodując,że muszę pokryć koszt jego naprawy)....

2)17-latek w myśl prawa odpowiada jak osoba dorosła za swoje czyny...

3)wódki nikt panu siłą do gardła nie lał ,nie mówiąc już o tym ,że później chyba siłą nikt pana za kierownicą nie posadził i nie kazał panu gdzieś jechać...tym bardziej samochodem bez ubezpieczenia OC,wiedząc tym bardziej że nie posiada pan prawa jazdy i jest pijany...Był to pana pomysł i wykonanie....

A że każdy odpowiada za swoje czyny to...i pan odpowie....[/cytat]


a tak btw mam słabą głowę do picia więc nie pije wódki, poza tym matka nigdy nie interesowała sie autem i nie dała ani złotówki na niego, dopiero po wypadku nagle sie jej przypomniało że jest właścicielką. A za WSZYSTKIE koszty sam muszę zapłacić oraz sam sie utrzymać od paru lat, ponieważ ojciec nie żyje a matka mieszka z konkubentem. Więc proszę mnie zrozumieć a nie traktować sprawy jak by Pan znał ja od A do Z
 
pana sytuacja rodzinna i relacje z matką to jedno....-a czyny karalne to drugie... W tym przypadku czyn był i zostanie pan przez Sąd do niego rozliczony...

ps. A kradzież 50 PLN to też czyn karalny chociaż tylko wykroczenie...
 
Wszystko ok , tylko dowiem się jaka kara grozi za taki czyn ?? ;>
 
jakby pan przeczytal artykuł który przywołałem wcześniej to nie zadawał by pan takiego pytania...
po drugie nikt nie zna pana karty karnej więc panu nie powie więcej niż to co zawiera ten konkretny artykuł...
 
Powrót
Góra