tzw. Dozwolony użytek prywatny a zagraniczne serwisy.

  • Autor wątku Autor wątku evarg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

evarg

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
4
Witam,

Od dłuższego już czasu nurtuje mnie kwestia pobierania z sieci muzyki lub filmów. W Polsce można na tzw. dozwolony użytek prywatny pobrać już rozpowszechniony utwór oczywiście nie rozpowszechniając go dalej, to co dzieje się w momencie pobrania takiego utworu z zagranicznego serwisu np. niemieckiego? Pytanie o tyle istotne, że naprawdę ciężko jest upilnować dziecko i czasami jedno kliknięcie może kosztować kilkaset euro.

Pozdrawiam,
BG
 
Robiąc to w Polsce nie masz czego się obawiać.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Natknąłem się jednak w sieci na następujące artykuły:

***mod***

oraz

***mod***

i w sumie kilka jeszcze innych, które można odszukać po wpisaniu w/w sygnatury, sprawiają, że nie do końca człowiek czuje się bezpieczny.

Czy w momencie jak powstanie orzecznictwo, że utwory pobrane z nielegalnego źródła wykraczają jednak poza dozwolony użytek prywatny, to kancelarie np."ProBono" będą mogły wstecz (od 1994r) wezwać do zapłaty za pobrane utwory?

linkować proszę do treści wyroków na stronach urzędowych, a nie do prywatnych portali o podobnej tematyce. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Pomijając już fakt, że nie zajmujemy się omawianiem artykułów w mediach warto ze zrozumieniem przeczytać jakie konkretne kwestie są tam rozpatrywane szczególnie zwracając na daty.

Ostatnia duża nowelizacja Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 2015 r. nie zmieniła treści Art. 23., a w doktrynie i polskim orzecznictwie nadal panuje pogląd, że źródło w odniesieniu do dozwolonego użytku osobistego nie ma znaczenia. Co do zasady dozwolony użytek odnosi się wyłącznie do rozpowszechnianych utworów.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra