S
Sierra01
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Sprawa wydaje się trochę nietypowa, jednak sam już nie wiem co robić.
2 lata temu podpisałem umowę na abonament z telefonem, lubię nowinki technologiczne i bardzo podobały mi się parametry samsunga S5, dlatego taki telefon wziąłem. Telefon był flagowcem i był dość drogi, w salonie do abonamentu zaproponowano mi ubezpieczenie o nazwie bezpieczne urządzenie - bez większego namysłu się zgodziłem - w końcu to drogi smartfon, ktoś może mi go ukraść albo może wpaść mi podczas sprzątania do wiadra z mopem.
Polegało to na tym że gdy urządzenie zostanie skradzione/uszkodzone tak że nie będzie opłacało się go naprawiać - zapłacę kwotę początkową jaką zapłaciłem przy podpisywaniu umowy (400pln) i dostaję nowy.
I tu zaczynają się schodki.
Zgodnie z umową - powinienem dostać ten sam telefon bądź lepszy, tymczasem:
1. Nie mają w ofercie już samsunga S5
2. cennik się zmienił,
3. Dostaje listę telefonów do wyboru - ale w cenie którą miałem zapłacić za nowy telefon (400pln) nie ma telefonu odpowiadającego parametrami a tym bardziej cenowo.
Pod ceną najbliższą 400pln jest Moto X play LTE - który na porównywarkach wypada gorzej pod każdym calem (porównałem oba telefony na benchmarku)
Obecnie telefonem plasującym się najlepiej do flagowca S5 jest flagowiec S6 który spełnia moje oczekiwania - jest taki sam lub lepszy.
Tymczasem żeby otrzymać samsunga S6 muszę dopłacić 889pln (ta promocyjna cena...) jednak dokładając koszty ubezpieczenia które płacę jak debil 20pln przez 24mce = cena nowego telefonu - w tych cenach samsung S6 chodzi w sklepach/skupach w Warszawie.
Dla tego czuję się oszukany tym ubezpieczeniem i szczerze mówiąc nie wiem już co z tym zrobić.
Reasumując:
Zgodnie z umową ubezpieczenia powinienem dostać ten sam telefon bądź lepszy w ramach pierwszej wpłaty (400pln). Mojego telefonu nie ma już w ofercie, wobec tego w kwocie 400pln powinienem otrzymać telefon odpowiadający parametrom S5 - ale nie gorszy.
Tymczasem dostaję tabelę telefonów z obecnym cennikiem gdzie w kwocie 400pln jest jakaś motorolla wypadająca znacznie gorzej niż mój obecny telefon.
Pytanie do Państwa - co robić?
Czy mogę ubiegać się o zwrot kwoty widniejącej na fakturze (2100pln - 400zł wkładu który miałbym ponieść?)
T-mobile twierdzi że ta kwota widniejąca na fakturze to kwota poglądowa wartości urządzenia i jest tylko dla nich... Tymczasem i tak oprócz 400pln za które dostałem S5 muszę spłacać do marca jeszcze raty po 55pln - które oni uważają jako część abonamentu...
Żądanie zwrotu kwoty płaconego ubezpieczenia mija się z celem - bo telefon jest zniszczony a koszt naprawy wynosi cira 2200pln - co przekracza wartość telefonu dla tego opcja ubezpieczenia zakłada że należy mi się nowy telefon.
/Mały edit:
Złożyłem wczoraj reklamację, ale znając operatorów sieci komórkowych - z korporacją nie wygrasz i pewnie ich decyzja będzie odmowna.
Sprawa wydaje się trochę nietypowa, jednak sam już nie wiem co robić.
2 lata temu podpisałem umowę na abonament z telefonem, lubię nowinki technologiczne i bardzo podobały mi się parametry samsunga S5, dlatego taki telefon wziąłem. Telefon był flagowcem i był dość drogi, w salonie do abonamentu zaproponowano mi ubezpieczenie o nazwie bezpieczne urządzenie - bez większego namysłu się zgodziłem - w końcu to drogi smartfon, ktoś może mi go ukraść albo może wpaść mi podczas sprzątania do wiadra z mopem.
Polegało to na tym że gdy urządzenie zostanie skradzione/uszkodzone tak że nie będzie opłacało się go naprawiać - zapłacę kwotę początkową jaką zapłaciłem przy podpisywaniu umowy (400pln) i dostaję nowy.
I tu zaczynają się schodki.
Zgodnie z umową - powinienem dostać ten sam telefon bądź lepszy, tymczasem:
1. Nie mają w ofercie już samsunga S5
2. cennik się zmienił,
3. Dostaje listę telefonów do wyboru - ale w cenie którą miałem zapłacić za nowy telefon (400pln) nie ma telefonu odpowiadającego parametrami a tym bardziej cenowo.
Pod ceną najbliższą 400pln jest Moto X play LTE - który na porównywarkach wypada gorzej pod każdym calem (porównałem oba telefony na benchmarku)
Obecnie telefonem plasującym się najlepiej do flagowca S5 jest flagowiec S6 który spełnia moje oczekiwania - jest taki sam lub lepszy.
Tymczasem żeby otrzymać samsunga S6 muszę dopłacić 889pln (ta promocyjna cena...) jednak dokładając koszty ubezpieczenia które płacę jak debil 20pln przez 24mce = cena nowego telefonu - w tych cenach samsung S6 chodzi w sklepach/skupach w Warszawie.
Dla tego czuję się oszukany tym ubezpieczeniem i szczerze mówiąc nie wiem już co z tym zrobić.
Reasumując:
Zgodnie z umową ubezpieczenia powinienem dostać ten sam telefon bądź lepszy w ramach pierwszej wpłaty (400pln). Mojego telefonu nie ma już w ofercie, wobec tego w kwocie 400pln powinienem otrzymać telefon odpowiadający parametrom S5 - ale nie gorszy.
Tymczasem dostaję tabelę telefonów z obecnym cennikiem gdzie w kwocie 400pln jest jakaś motorolla wypadająca znacznie gorzej niż mój obecny telefon.
Pytanie do Państwa - co robić?
Czy mogę ubiegać się o zwrot kwoty widniejącej na fakturze (2100pln - 400zł wkładu który miałbym ponieść?)
T-mobile twierdzi że ta kwota widniejąca na fakturze to kwota poglądowa wartości urządzenia i jest tylko dla nich... Tymczasem i tak oprócz 400pln za które dostałem S5 muszę spłacać do marca jeszcze raty po 55pln - które oni uważają jako część abonamentu...
Żądanie zwrotu kwoty płaconego ubezpieczenia mija się z celem - bo telefon jest zniszczony a koszt naprawy wynosi cira 2200pln - co przekracza wartość telefonu dla tego opcja ubezpieczenia zakłada że należy mi się nowy telefon.
/Mały edit:
Złożyłem wczoraj reklamację, ale znając operatorów sieci komórkowych - z korporacją nie wygrasz i pewnie ich decyzja będzie odmowna.