L
longer1231
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 30
Witam,
2 lata i 3 miesiące temu wymieniałem komplet łańcucha rozrządu w warsztacie. Na potwierdzenie mam wpis w książce serwisowej. Silnik od tamtego czasu pracował jakoś dziwnie (nieznacznie) ale zwalałem to na karb tego typu konstrukcji (TSI). Jednak teraz, końcem czerwca oddałem auto do innego serwisu, który stwierdził, że został popełniony poważny błąd podczas składania rozrządu w poprzednim zakładzie (nie wchodząc w szczegóły - wypustka w zębatce nie weszła w otwór na korbowodzie) i nieodwracalnie zniszczono korbowód co winduję cenę naprawy do ponad 5000zł!
Mam profesjonalny opis z serwisu w którym auto się znajduje. Właściciel serwisu, który uszkodzeń dokonał nie wypiera się że do takiej pomyłki mogło dojść. Stwierdził że ma na taką okoliczność ubezpieczenie w TU Warta. Byłoby super od nich świadczenie rekomensujące tą usterkę uzyskać jednak mam wątpliwości, czy okres od złego złożenia do wykrycia tego faktu nie jest zbyt długi i nie otrzymam odmowy. W opisie usterki jest wyraźne stwierdzenie, że zębatka z korbowodem się sklinowała i przez dwa lata (tylko 20tyś km przebiegu) funkcjonowała prawidłowo, jednak teraz wypustka przeskoczyła otwór i zdemolowała pół silnika. Czy w tego typu ubezpieczeniach są klauzle wyłączające odpowiedzialność po jakimś tam czasie?
Czy ktoś ma doświadczenia z walką w tego typu sprawach? (błąd mechanika)
2 lata i 3 miesiące temu wymieniałem komplet łańcucha rozrządu w warsztacie. Na potwierdzenie mam wpis w książce serwisowej. Silnik od tamtego czasu pracował jakoś dziwnie (nieznacznie) ale zwalałem to na karb tego typu konstrukcji (TSI). Jednak teraz, końcem czerwca oddałem auto do innego serwisu, który stwierdził, że został popełniony poważny błąd podczas składania rozrządu w poprzednim zakładzie (nie wchodząc w szczegóły - wypustka w zębatce nie weszła w otwór na korbowodzie) i nieodwracalnie zniszczono korbowód co winduję cenę naprawy do ponad 5000zł!
Mam profesjonalny opis z serwisu w którym auto się znajduje. Właściciel serwisu, który uszkodzeń dokonał nie wypiera się że do takiej pomyłki mogło dojść. Stwierdził że ma na taką okoliczność ubezpieczenie w TU Warta. Byłoby super od nich świadczenie rekomensujące tą usterkę uzyskać jednak mam wątpliwości, czy okres od złego złożenia do wykrycia tego faktu nie jest zbyt długi i nie otrzymam odmowy. W opisie usterki jest wyraźne stwierdzenie, że zębatka z korbowodem się sklinowała i przez dwa lata (tylko 20tyś km przebiegu) funkcjonowała prawidłowo, jednak teraz wypustka przeskoczyła otwór i zdemolowała pół silnika. Czy w tego typu ubezpieczeniach są klauzle wyłączające odpowiedzialność po jakimś tam czasie?
Czy ktoś ma doświadczenia z walką w tego typu sprawach? (błąd mechanika)
Ostatnia edycja: