J
julas14
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mój tata jest ubezpieczony w PZU, a raczej w PZU Życie. Odwołał się od decyzji odmawiającej przyznania mu świadczenia z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu. Odmówiło zapłaty PZU S.A, które twierdziło, iż takiego uszczerbku na zdrowiu nie ma. Kwestionowało tylko to, że taka ocena jest bezzasadna, o niczym więcej nie ma mowy. Po prawie miesiącu od wysłania odwołania, sąd rejonowy nakazał zapłatę pozwanemu PZU S.A, aby zapłacił odszkodowanie mojemu tacie. PZU oczywiście się od tego odwołało i sprawa wylądowała w sądzie. Pierwszym pytaniem sądu do mojego taty było: "Kogo pan pozywa?". Mój tata nie wiedział, że jest różnica między PZU S.A, a PZU Życie S.A. Wcale się nie dziwię. Okazało się, że domagał się odszkodowania od niewłaściwego ubezpieczyciela. Teraz musi zapłacić koszty sądowe, które małe nie są. Sprawę przegrał, z tym się zgadzam. Tylko dlaczego wcześniej, gdy SĄD NAKAZAŁ zapłatę pozwanemu PZU S.A, a nie PZU Życie S.A, mój tata nie otrzymał informacji, że pozew jest skierowany w niewłaściwą stronę. Na dodatek, sąd zarzucił mojemu tacie złe przygotowanie się do sprawy, a jak oni się przygotowali wystawiając nakaz zapłaty? Co w takiej sytuacji zrobić? Czy jest szansa, iż koszami sądowymi zostanie obarczony sąd, a nie mój tata?