Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Witam jeżeli właścicielka samochodu zmarła (nie minęło pół roku) a obowiązkowe ubezpieczenie OC wygasa to co dalej ? Potencjalnych spadkobierców jest dwóch raczej obaj przyjmą spadek lecz termin rozprawy o nadanie spadku będzie już po dacie końca ubezpieczenia.
Niech ktokolwiek ubezpieczy ten samochód. Polisę może wykupić także osoba nie będąca właścicielem. UFG ściga przyszłych spadkobierców ponieważ spadek nabywasz z chwilą otwarcia spadku i ciężko UFG przetłumaczyć że do dnia stwierdzenia nabycia spadku mogłeś nie być właścicielem pojazdu.
Ktokolwiek ? Nikt nie ubezpieczy samochodu nie będąc jego właścicielem z resztą nie wiem na kogo miałoby być ubezpieczenie dalej na osobę zmarłą ? Nie rozumiem czemu ciężko wytłumaczyć się w UFG skoro wszystko będzie potwierdzone datami kiedy się skończyło oc a kiedy było postępowanie spadkowe. Nie jestem właścicielem nie ma mnie w dowodzie rejestracyjnym nawet nie wiem jaki to samochód nie mam żadnych danych.
Może źle napisałem więc w drodze wyjaśnienia jedyna właścicielka nie zyje na dzień dzisiejszy samochód jest niczyj nie jest uregulowany prawnie ponieważ nie było jeszcze postępowania spadkowego (takie mamy terminy najprawdopodobniej będzie już po dacie ubezpieczenia na nastepny okres). Ja jestem potencjalnym spadkobierca jednym z dwóch i nie mam zamiaru płacić za coś co nie jest prawnie moje (może kiedyś będzie nie wiem zobaczymy) więc stąd moje pytanie. Na dzień dzisiejszy nie mam wiedzy na temat danych samochodu wiem tylko że jest i że się kończy OC ale to wiem tylko na przysłowiową gębę bo pewności nie mam a żaden urząd żadna instytucja nic mi nie chce udostępnić bez nadania spadku koło się zajyka
Zapłaćcie po połowie to OC, wyjdzie taniej niż kara z UFG którą jako spadkobiercy zapłacicie w przypadku braku OC. Zawsze możecie się umówić że ten kto przejmie auto w całości odda drugiemu jego wkład z OC i tyle, ale papierów trzeba pilnować bo to potem kosztuje.
Ja mógłbym zapłacić gdyby brat (drugi spadkobierca) cokolwiek mi udostępnił a jest uparty i tylko gada, że się kończy i że mam dać kasę a ja nie dam nic w ciemno. Nie wiem czy brat poinformował ubezpieczalnie o zgonie właścicielki ja nie mogę tego zrobić nie mam danych pojazdu.
Nie znam widzę kogoś sie żarty trzymają więc w drodze wyjaśnienia wyżej pisałem nie mam żadnych danych samochodu.
1. Odległość robi swoje
2. Zerwany kontakt.
3. Teren gdzie podobno stoi samochód nie jest mój więc nie mam prawa tam wejść.