Ubezpieczenie zdrowotne dzieci

  • Autor wątku Autor wątku arkadiusz38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arkadiusz38

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
Witam . Mam nadzieję , że wybrałem dobry dział dla mojego wątku -problemu .
Otóż moja żona straciła status osoby bezrobotnej kilka dni temu i od tej chwili ma jeszcze prawo do świadczeń przez miesiąc - także nasze dzieci - są w PL .
Ja natomiast jestem na bezrobociu w Irlandii i wiem , że mógłbym ich "podpiąć" pod swoje ubezpieczenie, ale ... nie mogę . Dokumenty złożyłem w styczniu , ale na rozstrzygnięcie czeka się teraz nawet pół roku - jobseeker allowance lub jobseeker benefit . Do tego czasu zasiłeZASIŁEK "kredytuje" mi HSE - i to się nazywa supplementary welfare allowance zatem obecnie otrzymuję ZAPOMOGĘ .
Byłem w Piątek w lokalnym odpowiedniku polskiego NFZ i okazuje się , że abym mógł "podpiąć" pod moje ubezpieczenie rodzinę , muszę przedstawić m.in.payslip od pracodawcy lub - jeśli nie pracuję - decyzję o przyznaniu JOBSEEKER BENEFIT . Innej opcji nie ma , abym otrzymał ubezpieczenie na rodzinę .
I teraz , czy mogę - jeśli tak , to co muszę zrobic - ubezpieczyć chociaż dzieci - szkoła , opieka - co się należy dzieciom . Pomijam dobrowolne , płatne ubezpieczenie . Bardzo proszę o pomoc - odpowiedź od kogoś , kto zna podobny problem . Z góry dziękuję .
 
hmm czy przypadkiem młodzież ucząca się nie jest ubezpieczona z definicji?
 
Też tak myślałem , tzn. są wyjątki , że to szkoła lub opieka społeczna może ubezpieczyć , ale to już w naprawdę wyjątkowych przypadkach : rodzice - inwalidzi , totalna bieda - interpretowana przez opiekę społeczną .
Powtórzę, że też tak myślałem , gdyż ponad rok temu byłem bliski takiej sytuacji (ale jakoś udało się przeciągnąć) i wtedy poszedłem do kierownika opieki społecznej z zapytaniem . I wówczas powiedział mi właśnie , że przez szkołę bez problemu . Teraz , gdy zadzwoniłem do NFZ w Szczecinie , to "miła" pani wręcz rżała ze mnie i drwiła , gdy powiedziałem o szkole - szkoda słów...
Do dyr . szkoły się nie dodzwoniłem przez 2 tyg. gdyż jest zajęty itp bo czas matur . Ale...wczoraj udało się :) na dziadków .
A dodzwonić się do NFZ w Warszawie - marzenie , mimo tego , że telefon dzwoni. W Szczecinie zresztą też - po kolejnej próbie z rzędu i po kilkunastu dzwonkach pani odebrała...
Dziękuję za zainteresowanie - i sugestię .
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra