Ubezpieczenie zdrowotne

  • Autor wątku Autor wątku anyway111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anyway111

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
1
Proszę o radę.
Od listopada do lutego byłam na stażu z UP w pewnej firmie. Następnie w tej samej firmie zostałam zatrudniona na umowę zlecenie. Przez cały okres zatrudnienia, który trwał od lutego do października miałam status studenta (studia zaoczne). Pracodawca kazał mi udać się do jednej z Pań, żeby zgłosiła mnie do ubezpieczenia. Tak też zrobiłam. Myślałam, że chodzi o ubezpieczenie zdrowotne. Później jedna Pani zapytała mnie czy studiuje, wiec odpowiedziałam, że studiuje zaocznie i kazała tylko przynieść zaświadczenie ze szkoły. Podpisałam umowę , jednak nie było w niej zawartych żadnych informacji, że to jest umowa zlecenie ze studentem ( czy powinno o tym być wspomniane? Czy powinnam być poinformowana że ta umowa tak się nazywa?) Sama zastanawiając się, po co potrzebne im to zaświadczenie wyszukałam w internecie, umowa zlecenie a student. W ten sposób dowiedziałam się, że taka umowa istnieje, i że pracodawca nie opłaca ,,jakiś tam'' składek oraz nie ma się prawa do urlopu. ( szczerze mówiąc, nie znałam się na tym i nie zmartwiło mnie to, gdyż pracodawca mówił, iż będę zgłoszona do ubezpieczenia.) W sierpniu będąc już w 9 tygodniu ciąży, poszłam na wizytę kontrolną do lekarza prywatnie. Niestety lekarz powiedział, że prawdopodobnie to puste jajo płodowe i zarodek nie rozwinał się. Skierował mnie do szpitala, po potwierdzeniu diagnozy wykonano zabieg łyżeczkowania. Pobyt w szpitalu trwał 1 dobę. Pod koniec listopada przyszedł mi list ze szpitala, że moje ubezpieczenie nie zostało uznane przez NFZ i musze donieść dowód opłacanych składek za sierpień, lub zaświadczenie/legitymacje ze szkoły. Zadzwoniłam do swojej, teraz już byłej pracy i dowiedziałam się, że na mnie składek zdrowotnych nie opłacali. Na początku byłam zgłoszona a później jak dowiedzieli się, że jestem studentką to mnie wyrejestrowali. Nikt mnie o tym nie poinformował. Czy pracodawca zatrudniając mnie powinien poinformować mnie że: 1) jestem na umowie zlecenie która się nazywa ,,ze studentem"-kazali przynieść tylko zaświadczenie , 2) że nie są na mnie odprowadzane żadne składki i powinnam się ubezpieczyć-czy sama powinnam się domyśleć? 3) czy umowa zlecenie powinna zawierać jakiś aneks, że jest to umowa ze studentem? Ja nie mając takiej wiedzy nie wiedziałam o tym, bo nikt mnie nie poinformował, z resztą najpierw pracodawca powiedział że będę zgłoszona do ubezpieczenia, a później nagle zostałam wyrejstrowana z niego i o tym już mi nikt nie powiedział. Czy mam jakieś wyjście żeby nie płacić z kieszeni? Czy ze szkoły mi się coś należy, skoro ja sama nie zgłosiłam się do ubezpieczenia? myślałam cały czas, że jestem ubezpieczona w pracy. Czy jest nadzieja , że uznają, że będąc w ciąży powinnam mieć darmową opiekę medyczną?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra