K
Krzakowa09
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 1
Cześć
Bardzo proszę o rade.
3 lata temu mialam kolizję za granica. Auto zjechalo z górki i uderzyło w inny pojazd (nie bylo praktycznie żadnej szkody- 1 malutka rysa) Moim błędem bylo to, że uznałam to za pierdole i odjechałam z miejsca zdarzenia. Jednak po paru dniach dotarła do mnie policja, byli świadkowie wiec bez problemu przyznałam się ze tam bylam i przyjęłam mandat. Zapłaciłam ponad 1000 euro i sprawa została zamknięta.
Teraz po paru latu dostałam powiadomienie z ubezpieczalni ze domagają się zwrotu kilku tysięcy. Przypuszczam, że moje zachowanie zostalo uznane za ucieczke i dlatego mam im zwrócić to co wypłacili poszkodowanemu.
Czy jest opcja, aby tego uniknąć?
Bardzo proszę o rade.
3 lata temu mialam kolizję za granica. Auto zjechalo z górki i uderzyło w inny pojazd (nie bylo praktycznie żadnej szkody- 1 malutka rysa) Moim błędem bylo to, że uznałam to za pierdole i odjechałam z miejsca zdarzenia. Jednak po paru dniach dotarła do mnie policja, byli świadkowie wiec bez problemu przyznałam się ze tam bylam i przyjęłam mandat. Zapłaciłam ponad 1000 euro i sprawa została zamknięta.
Teraz po paru latu dostałam powiadomienie z ubezpieczalni ze domagają się zwrotu kilku tysięcy. Przypuszczam, że moje zachowanie zostalo uznane za ucieczke i dlatego mam im zwrócić to co wypłacili poszkodowanemu.
Czy jest opcja, aby tego uniknąć?