A
anna2908
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 2
Sprawa przedstawia się w sposób następujący:
1)Znajomy (nieposiadający prawa jazdy) spowodował wypadek. Wyjechał z drogi podporządkowanej wprost pod koła nadjeżdzającego auta. Auto poszkodowanego zostalo zniszczone w związku z czym na miejsce została wezwana policja. Znajomy został ukarany kolegium w wysokości 300 zł.
2) Jako, że auto (teść znajomego jest właścicielem) było ubezpieczone został poiformowany ubezpieczyciel. Rzeczoznawca oszacował auto na 30 tyś. zł. Odszkodowanie zostało wypłacone. I do tego momentu wszystko było tak jak być powinno, ale...
3) Ubezpieczyciel zażądał spłaty wypłaconego odszkodowania. Nie znamy przyczyny takiego postępowania. Znajomy spłacił 8 tyś. zł i okazało się, że spłaca same odsetki od w/w sumy i wydaję się, że spłata trwać będzie jeszcze przez długi okres czasu...
Pytanie brzmi:
1) Czy ubezpieczyciel postępuje zgodnie z prawem, skoro auto było ubezpieczone a wszystkie składki były opłacone w terminie? Czy przyczyną może być to, że kierowca nie posiadał prawa jazdy i nie był właścicielem?
2) Co powinien zrobić znajomy? Czy należy wnieść sprawę do sądu?
Obawiam się, że firma będzie naliczać ciągle odsetki i kwota spłaty będzie rosnąć...
Bardzo proszę o poradę.
1)Znajomy (nieposiadający prawa jazdy) spowodował wypadek. Wyjechał z drogi podporządkowanej wprost pod koła nadjeżdzającego auta. Auto poszkodowanego zostalo zniszczone w związku z czym na miejsce została wezwana policja. Znajomy został ukarany kolegium w wysokości 300 zł.
2) Jako, że auto (teść znajomego jest właścicielem) było ubezpieczone został poiformowany ubezpieczyciel. Rzeczoznawca oszacował auto na 30 tyś. zł. Odszkodowanie zostało wypłacone. I do tego momentu wszystko było tak jak być powinno, ale...
3) Ubezpieczyciel zażądał spłaty wypłaconego odszkodowania. Nie znamy przyczyny takiego postępowania. Znajomy spłacił 8 tyś. zł i okazało się, że spłaca same odsetki od w/w sumy i wydaję się, że spłata trwać będzie jeszcze przez długi okres czasu...
Pytanie brzmi:
1) Czy ubezpieczyciel postępuje zgodnie z prawem, skoro auto było ubezpieczone a wszystkie składki były opłacone w terminie? Czy przyczyną może być to, że kierowca nie posiadał prawa jazdy i nie był właścicielem?
2) Co powinien zrobić znajomy? Czy należy wnieść sprawę do sądu?
Obawiam się, że firma będzie naliczać ciągle odsetki i kwota spłaty będzie rosnąć...
Bardzo proszę o poradę.