Uchwała wspólnoty niezgodna z prawem - czas na zaskarżenie

  • Autor wątku Autor wątku LawQuest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LawQuest

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2022
Odpowiedzi
12
Witam,
Ostatnio moja wspónota mieszkaniowa przegłosowała (więcej niż 50% udziałów) uchwałę odnośnie powiększenia ogródków przynależnych do mieszkań na parterze nic nie wspominając o odpłatności za to.
Z tego co się orientuję (link) nie jest to zgodne z prawem gdyż powinno odbyć się to za opłatą.
Widzę też że mam 6 tygodni na zaskarżenie tej uchwały (art. 25 ust. 1 ustawy o własności lokali). Rozumiem, że jeżeli to zrobię i to pewnie uda się ją zablokować lub wymusić odpłatność.

Ale co jeżeli minie 6 tygodni? Nie rozumiem dlaczego jest limit na dochodzenie swoich praw. Jeżeli jest coś nielegalne to pozostaje nielegalne. Rozumiem, że jakiś termin może ułatwiać niektóre sprawy, ale nie rozumiem dlaczego jego przekroczenie mogłoby legalizować uchwałę. Co jeżeli przejdzie uchwała, że muszę zamurować drzwi wejsciowe w moim mieszkaniu i mam wychodzić przez balkon?

Pozdrawiam
 
mam 6 tygodni na zaskarżenie tej uchwały (art. 25 ust. 1 ustawy o własności lokali)
To termin ustawowy, wynikający z zapisu stawy czyli przepisu prawa. Terminy ustawowe dzielą się na zawite i prekluzyjne. Jedne można przywrócić, drugie nie (do przywrócenia muszą być podstawy). Gdyby nie było terminów, powstała by anarchia prawna. Nic by się nie uprawomocniło, roszczenia/karalność nie przedawniałyby się itd. Kto by płacił podatki, skoro nie ma terminu na ich odprowadzenie. I tak można wymieniać w nieskończoność. Wszystkie ustawy można wrzucić by do kosza razem z konstytucją.
Przykład z drzwiami podałeś zły. O drzwiach do budynków mówi rozporządzenie MInf. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Natomiast oddać darmo (bez uzyskania wynagrodzenia z tego tytułu) w użytkowanie nie jest niezgodne z przepisem prawa. Nigdzie nie ma określone, że masz jako osoba czy podmiot uzyskiwać z tego tytułu wynagrodzenie. Można użyczyć, czyli oddać darmo w użytkowanie, nie czerpiąc z tego żadnych korzyści. Ty nie napisałeś w wyniku jakiej czynności prawnej, osoby te będą władały częścią wspólną. Piszesz jedynie o uchwale wyrażającej zgodę, bez podania w wyniku jakiej umowy. A to ważne.
 
Ostatnia edycja:
LawQuest;4599394Rozumiem napisał:
zmiana podziału do korzystania jest jak najbardziej możliwa o ile nie narusza interesu wszystkich członków wspólnoty
 
Dzieki za odpowiedzi!

Cała uchwała jedynie zawiera:
Przepis prawny:
Wspólnota mieszkaniowa wyraża zgodę na powiększenie ogródków przynależnych do mieszkań na parterze o 1 metr do przodu względem obecnego.

Właściciele ogródków zobowiązują się do przesunięcia i wykonania nowych części ogrodzenia przez odpowiednie osoby, zgodnie ze sztuką budowlaną oraz na własny koszt


Nic wiecej nie ma, czyli generalnie potem potrzebuja jakas jeszcze umowe? Nawet nie wiem czy takowa bedzie. Co gdyby jej nie bylo? Albo by byla i nie bylo wspomniane nic o odplatnosci?

Generalnie chodzi o to ze nie chce mi sie chodzic po sądach, tylko chce ich postraszyc zeby tego nie robili za darmo. Ale jezeli to jest tak ze po 6 tygodniach nie moge im nic wiecej zrobic to nie mam co ich straszyc, bo poczekaja 6 tygodni i nie musza sie niczego obawiac?
 
Uchwała to tylko wyrażenie zgody i określenie kto ponosi koszt tego przedsięwzięcia. Nie ma nic na temat czynności prawnej (dzierżawa, najem, użyczenie czy umowa quoad usum - takie możliwości). W mojej ocenie powinna być odrębna umowa przekazująca w użytkowanie część wspólną. W niej powinno być wszystko określone. Zasadnym wydaje się roszczenie o zapłatę podatku od nieruchomości dotyczącego gruntu będącego częścią wspólną a przekazanego w użytkowanie określonym członkom wspólnoty.
Na wolnym rynku trudno coś takiego znaleźć w formie odpłatnej, żeby nie napisać że nie występuje wcale. Więc i wysokość roszczenia jest trudna do określenia. Oczywiście, że mamy wolny rynek i strony mogą umówić się dowolnie.
Termin 6 tygodni to termin zawity, jak nic poważnego zasługującego na uwzględnienie w oczach sądu nie nastąpiło, to po terminie określonym ustawą nie zrobisz nic. Sąd terminu nie przywróci. Masz czas na działanie teraz.
Ty jako członek wspólnoty jesteś jej częścią. Powinieneś kontaktować się z zarządem i dowiadywać się jakie mają plany.
 
OK, dzieki.
Czyli generalnie na dobrą sprawę to mogą ustalić opłatę za to w wysokości tylko podatku od nieruchomosci? Tak patrze to jest to maks 1,12zl/m2 czyli nawet jak ktos ma 10m2 to wychodzi to jakies 11zł rocznie? Śmieszne.
Jedna Pani która ma ogródek jest w zarządzie, stąd ta cała sytuacja, ludzi namawiała i się zgodzili. Więc teraz kwote ustali sobie najmniejszą jaka możliwa. Na cały blok pewnie będzie mniej niż 200zł więc gra warta świeczki.

Dobrze to rozumiem?
 
Czy warto czy nie, to już nie jest problem prawny. Jeden powie tak, drugi szkoda czasu. Roszczenie o podatek jest na pewno zasadne (korzystają z gruntu na wyłączność, to niech ponoszą koszty). Musisz sam ocenić.
 
Powrót
Góra