Uchylenie nakazu zapłaty a wszczęcie egzekucji komorniczej

  • Autor wątku Autor wątku farba81
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

farba81

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
18
Witam! Mam pytanie mianowicie chodzi o przedawnienie roszczenia. W zeszłym roku został wydany przez sąd w Lublinie nakaz zapłaty w całości w postępowaniu upominawczym za rachunki tel kom z 2005r następnie zostało wydane postanowienie o klauzuli wykonalności. Oczywiście mąż nie mial możliwości odbioru korespondencji ponieważ od ponad dwoch lat był wymeldowany ze względu na sprzedaż mieszkania tym samym nie mial możliwości odwołania się od decyzji sądu. Po jakimś czasie okazalo się że mężowi komornik siadł na pensje mimo iż powiadomienie o egzekucji komorniczej nie zostało doręczone skutecznie. Oczywiście złożyliśmy sprawę do sądu o możliwość przywrócenia terminu do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty w całości oraz zażalenie na wydane postanowienie ze względu na przedawnione roszczenie. Kilka dni temu dostaliśmy postanowienie z sądu o uchyleniu nakazu zapłaty w całości oraz uchylenie klauzuli wykonalności. Pragnę zaznaczyć iż między czasie komornik ściągnął cześć zadłużenia w kwocie ok 1700zł a całość zadłużenia to ok 3tys. Teraz czekamy na uprawomocnienie się postanowiena. Zatem moje pytanie jest takie od kiedy liczy się uprawomocnienie bo na to komornik ma 14dni ale czy to rozpoczyna się od dnia wydania postanowienia czy od dnia kiedy komornik otrzymał pismo z sądu? Ponadto aby odzyskać pieniądze które zostały częściowo pobrane kto ma je zwrócić komornik czy firma i jaki czas powinna mieć firma będz komornik jeśli to on ma zwrócić pieniądze na oddanie tych pieniędzy? Z góry dziękuję i Pozdrawiam
 
farba81 napisał:
od kiedy liczy się uprawomocnienie

kto ma je zwrócić komornik czy firma

i jaki czas powinna mieć firma
ad 1
Przepis prawny:
art. 363
§ 1. Orzeczenie sądu staje się prawomocne, jeżeli nie przysługuje co do niego środek odwoławczy lub inny środek zaskarżenia.(...)

ad 2
Firma windykacyjna.

ad 3
Wg mnie powinna mieć czas 3 dni.
 
Tyle tylko że to komornik ściągał zadłużenie z wynagrodzenia męża a z wcześniejszych informacji które uzyskaliśmy powiedziano nam iż skoro komornik pobierał pieniądze to on też powinien je zwrócić ponieważ wysyłał tej firmie cześć pieniędzy a reszta to szła na egzekucję komornicza czy koszty sądowe a skoro postanowienie zostało uchylone w tym momencie powinni nam wszystkie pieniądze zwrócić gdyż z pisma które otrzymaliśmy z sądu wynika iż ze względu na brak właściwego doręczenia co oczywiście udowodniliśmy dokumentem o wymeldowaniu postanowienie to nie powinno się uprawomocnic a komornika obowiązkiem było dostarczyć powiadomienie o egzekucji komorniczej osobiście badz droga pocztową ale do osoby która jest uprawniona do odbioru czyli mój mąż bądź osoba upoważniona przez męża jednak takiej osoby nie było. Dlatego komornik również nie dopełnił obowiązku i nie powinien ściągać zadłużenia. Pragnę zaznaczyć że w obecnej chwili mieszkamy w innym województwie a do poprzedniego miejsca zamieszkania jest ok 90km wiec komornik tym bardziej powinien sprawdzić czy faktycznie mój mąż mieszka pod podanym adresem przez wierzyciela. Świadczy o tym odległość między jednym a drugim miejscem zamieszkania ale niestety tego nie zrobił tylko prawdopodobnie albo przez US albo ZUS dostał informacje gdzie mąż pracuje i tym właśnie sposobem zaczął z firmy ściągać zadłużenie. A mam jeszcze
 
To w takim badz razie mam jeszcze jedno pytanie. Skoro to firma ma zwrócić pieniądze to co powinniśmy zrobić po uprawomocnieniu postanowienia? Zadzwonić do nich czy wystosować pismo o nakaz zwrotu kwoty która zostala pobrana? I jaki w piśmie powinniśmy im dać termin do zwrotu chociaż spodziewam się z tym może być ciężko ponieważ jak chcieliśmy od nich jakiekolwiek dokumenty potwierdzające fakt zadłużenia to do dzisiaj ich nie otrzymaliśmy a to już minęło 1.5mies od momentu wysłania pisma dlatego jeśli nie zwrócą nam pieniędzy w podanym terminie to czy będziemy musieli złożyć sprawę do sądu i jeśli tak to do którego czy w lublinie czy według miejsca zamieszkania męża?
 
Podkreśle jeszcze że pełnomocnikiem firmy jest firma Navi Lex
 
farba81 napisał:
czy wystosować pismo o zwrotu kwoty
Tak, ale dopiero po zakończeniu sprawy sądowej.

Prawdopodobnie do wydania wyroku nie dojdzie a sąd umorzy postępowanie. Postanowienie o umorzeniu zostanie doręczone.
Można, a nawet należy żądać wszystkich poniesionych kosztów w sprawie.
 
My takie postanowienie otrzymaliśmy już 1.5tyg temu i czekamy na uprawomocnienie bo nakaz zapłaty został uchylony i klauzula wykonalności również. W poniedziałek właśnie minge termin do odwołania się od wyroku bo komornik mial na to 14 dni. I czy np od razu po tym terminie możemy skontaktować się z komornikiem np telefonicznie czy musimy czekac na dokumen z sądu który bedzie dowodem na to że postanowienie jest już prawomocne czy może wogole takiego pisma nie otrzymamy i będziemy mogli od razu ubiegać się o zwrot kwoty która zostala pobrana?
 
Dodam jeszcze że sprawa wogole się nie odbyła tylko na posiedzeniu niejawnym zostala podjęta decyzja i od razu wszystko zostało uchylone. Komornik dostał zarządzenie i postanowienie w jednym czasie tak jak my
 
Mam podobny problem, ale z kredytem. Jestem porecyzcielem kredytu na firmę z roku 2002, kredyt został nieopłacalny w roku 2003, w roku 2005 dostała nakaz sądowy. Potem sprawa była u komornika, sprzedano nieruchomość i cześć pokryte, ale oczywiście do dziś odsetki urosły. Komornik umorzył postępowanie wobec mnie, bo nie mam majątku. Próbowałam dogadać się z windykacyjne i spłacić jakaś kwotę w zamian za zwolnienie z ciężaru. Firma najpierw ze mną rozmawiała, mailową, telefonicznie, listownie. Ja proponowałem częściowa spłatę, ale oni na to nie przyznali. Pytanie, kiedy jest przedawnienie tej należności? W roku 2015, czyli 10 lat od nakazu sądowego, czy tez bieg przedawnienia przerwała korespondencja. Nie podpisałem ugody, nic nie płacilam,oprócz tego, ze w roku 2008 ściągnęli mi coś z pensji, potem mnie zwolnili z firmy. Czy przymusowe ściągnięcie, lub moje pisma, gdzie proponuje spłatę częściowa, powodują, e dług będzie nie przedawnieniu przez 10 lat od tego momentu?
 
Tunia75 napisał:
oprócz tego, ze w roku 2008 ściągnęli mi coś z pensji, potem mnie zwolnili z firmy. Czy przymusowe ściągnięcie, lub moje pisma, gdzie proponuje spłatę częściowa, powodują, e dług będzie nie przedawnieniu przez 10 lat od tego momentu?

10 lat od umorzenia postepowania egzekucyjnego prowadzonego w 2008r o ile w miedzyczasie wierzyciel nie złozy ponownego wniosku o wszczęcie egzekucji.
 
Witam bywalec napisał mi odpowiedz , a ona jest zupełnie inna od interpretacji mojeo prawnika, który mówi, ze przedawnienie następuje 3 lata od umorzenia postępowania komorniczego. Czy na pewno to 10lat od Potracenia mi spłaty z wynagrodzenia?
 
Tunia75 napisał:
Czy na pewno to 10lat
Na pewno.
Przepis prawny:
art. 125
§ 1. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.
 
Czyli rozumiem tak, skoro nie było ugody, polubownego załatwienia sprawy, to przedawnienie następuje 10 lat od wydania nakazu, czyli 10 lat od roku 2004 . Oczywiscie jesli nie będzie wznowienia sprawy w sadzie. Czy Ty, Bedek, za ugodę uznajesz fakt, ze komornikowi udało się ściągnąć mi z pensji jakaś niewielka kwotę, raz, w roku 2008, przez cały okres prowadzenia postępowania, które do facto umorzono w roku 2011?
 
No to jak umorzono w 2011, to przedawni sie w 2021.
 
Tunia75 napisał:
jest zupełnie inna od interpretacji mojeo prawnika, który mówi, ze przedawnienie następuje 3 lata od umorzenia postępowania komorniczego

Dzisiaj każdy może się nazywać prawnikiem, więc dostajesz takie interpretacje.

3 lata dotyczy jedynie odsetek należnych po uprawomocnieniu się nakazu; tyle, że to i tak 2014 rok;D

Zmień prawnika albo udaj się do "prawdziwego" profesjonalisty.

Ps. i pamiętaj na forum w większości radzą kosmonauci i ogrodnicy;D
 
Powrót
Góra