T
Tomtom1990
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam, troszkę się w tym pogubiłem...
Dwa miesiące temu zostałem wezwany do sądu, aby powiedzieć czy postępowanie egzekucyjne prowadzić dalej czy zawiesić. Nie stawiłem się bo przeczytałem, że jeśli się nie stawię to automatycznie egzekucja alimentów od mojego tatusia zostanie zawieszona. Tak też się stało - otrzymałem jakieś tam potwierdzenie potem, że zawiesili egzekucję alimentów.
Dzisiaj dostałem kolejne wezwanie (ludzie ja chcę spokoju, a nie po sądach się włóczyć) w sprawie uchylenia obowiązku alimentacyjnego.
Jak tak sobie myślę to wychodzi mi, że skoro egzekucją została zawieszona to co ma teraz do rzeczy obowiązek alimentacyjny ? Przecież skoro nie musi płacić, a raczej zatrzymali mu nabijanie długu to obowiązek alimentacyjny jest już jakby to ująć "martwy" ^^ Ktoś potrafi mi to przystępnie wytłumaczyć ?
Zdziwiło mnie też to, że (olaboga znowu) muszę brać zaświadczenie o zarobkach - do czego im to potrzebne ? Co mają moje zarobki do tego ? przecież sprawa egzekucji jest zawieszona więc co ich obchodzi czy się uczę czy np. pracuję. Zawiesiłem i gitara...
I ostatnie pytanko bo też nie łapię co to takiego.
Ja swoje pieniążki dostawałem od państwa bo ojca nie mogli nigdzie znaleść. W takim razie płaciło mi państwo, a on teraz jest pewnie dłużnikiem państwa (co zresztą widać bo nagle jakimś cudem znaleźli go w zakładzie karnym - o dziwo siedzi już kilka lat, a wcześniej go nie mogli odnaleść), ale na papierach komornika które właśnie dostałem widnieje taka ładna tabelka:
"na mocy przepisów art pleple i dalszych pleple została wszczęta egzekucja z wynagrodzenia za pracę przeciwko dłużnikowi celem zaspokojenia należności":
alimenty zaległe na rzecz wierzyciela 11.200
odsetki 3.200
zaległość dla FA 11.500
zaległa zaliczka alimentacyjna 11.300
Zaległość dla FA i ewentualnie zaliczka alimentacyjna jest jeszcze jako tako dla mnie zrozumiała, ale "alimenty zaległe na rzecz wierzyciela" już niebardzo - jak rozumiem wierzycielem jestem ja, zatem tatko jest mi winny 11.200 ? niby za co skoro ja od państwa swoje dostałem ?
Bardzo mnie to ciekawi czy jeśli mam rację to można ten dług jakoś wyegzekwować bo raz, że chciałbym mu uprzykrzyć życie za brak ojca od małego ;d , a dwa, że 11 patoli drogą nie chodzi ^^
Mój problem nie jest może sprawą takiej wagi jak innych użytkowników jednak również byłbym bardzo wdzięczny za naprowadzenie mnie na dobry tok myślenia i ewentualnie wyprowadzenie z błędu. Z góry dziękuję za zainteresowanie.
Pozdrawiam.
Dwa miesiące temu zostałem wezwany do sądu, aby powiedzieć czy postępowanie egzekucyjne prowadzić dalej czy zawiesić. Nie stawiłem się bo przeczytałem, że jeśli się nie stawię to automatycznie egzekucja alimentów od mojego tatusia zostanie zawieszona. Tak też się stało - otrzymałem jakieś tam potwierdzenie potem, że zawiesili egzekucję alimentów.
Dzisiaj dostałem kolejne wezwanie (ludzie ja chcę spokoju, a nie po sądach się włóczyć) w sprawie uchylenia obowiązku alimentacyjnego.
Jak tak sobie myślę to wychodzi mi, że skoro egzekucją została zawieszona to co ma teraz do rzeczy obowiązek alimentacyjny ? Przecież skoro nie musi płacić, a raczej zatrzymali mu nabijanie długu to obowiązek alimentacyjny jest już jakby to ująć "martwy" ^^ Ktoś potrafi mi to przystępnie wytłumaczyć ?
Zdziwiło mnie też to, że (olaboga znowu) muszę brać zaświadczenie o zarobkach - do czego im to potrzebne ? Co mają moje zarobki do tego ? przecież sprawa egzekucji jest zawieszona więc co ich obchodzi czy się uczę czy np. pracuję. Zawiesiłem i gitara...
I ostatnie pytanko bo też nie łapię co to takiego.
Ja swoje pieniążki dostawałem od państwa bo ojca nie mogli nigdzie znaleść. W takim razie płaciło mi państwo, a on teraz jest pewnie dłużnikiem państwa (co zresztą widać bo nagle jakimś cudem znaleźli go w zakładzie karnym - o dziwo siedzi już kilka lat, a wcześniej go nie mogli odnaleść), ale na papierach komornika które właśnie dostałem widnieje taka ładna tabelka:
"na mocy przepisów art pleple i dalszych pleple została wszczęta egzekucja z wynagrodzenia za pracę przeciwko dłużnikowi celem zaspokojenia należności":
alimenty zaległe na rzecz wierzyciela 11.200
odsetki 3.200
zaległość dla FA 11.500
zaległa zaliczka alimentacyjna 11.300
Zaległość dla FA i ewentualnie zaliczka alimentacyjna jest jeszcze jako tako dla mnie zrozumiała, ale "alimenty zaległe na rzecz wierzyciela" już niebardzo - jak rozumiem wierzycielem jestem ja, zatem tatko jest mi winny 11.200 ? niby za co skoro ja od państwa swoje dostałem ?
Bardzo mnie to ciekawi czy jeśli mam rację to można ten dług jakoś wyegzekwować bo raz, że chciałbym mu uprzykrzyć życie za brak ojca od małego ;d , a dwa, że 11 patoli drogą nie chodzi ^^
Mój problem nie jest może sprawą takiej wagi jak innych użytkowników jednak również byłbym bardzo wdzięczny za naprowadzenie mnie na dobry tok myślenia i ewentualnie wyprowadzenie z błędu. Z góry dziękuję za zainteresowanie.
Pozdrawiam.