R
remikw
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie,
piszę pierwszy post na tym forum z prośbą o pomoc i ogólną chociaż informację.
Chodzi o odwołanie się od negatywnej decyzji zus odnośnie renty chorobowej.
Jak to często bywa, żona cudownie uzdrowiona z nowotworu przez zus po pierwszej komisji lekarskiej i drugiej odwoławczej uznana za całkowicie zdolną do pracy z całkowicie niezdolnej do pracy do grudnia. Jak się teraz okazuje żona niepotrzebnie w trakcie trwania drugiego okresu niezdolności do pracy zwróciła się do zusu z wnioskiem o ustalenie ewentualnych dodatkowych pieniędzy w związku z pracą za granicą. Po roku badania sprawy zus odmówił uwzględnienia okresu pracy za granicą. Niestety nawet w przypadku gdy okres nie został uwzględniony jej cała dokumentacja i wypłata świadczeń została przeniesiona do wydziału realizacji umów międzynarodowych w Warszawie. W związku z tym jej odwołanie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Warszawie - Wydział Ubezpieczeń Społecznych. Sąd ten w swoim postanowieniu uznał się niewłaściwym miejscowo i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Jeleniej Górze w związku z tym, że mieszkamy w Bolesławcu. ZUS w celu zmęczenia przeciwnika wniósł zażalenie od postanowienia Sądu Okręgowego i obstawał przy pozostawieniu sprawy w Warszawie tłumacząc się wypłacaniem renty przez oddział zus w Warszawie. W swoim piśmie procesowym przesłanym na wezwanie Sądu Apelacyjnego w związku z zażaleniem ZUS żona wyartykułowała swoje zdanie, wytknęła ekonomikę, działanie na swoją szkodę, konieczność pokonywania 500 km w jedną stronę na sprawy, wizyty u kilku biegłych lekarzy sądowych itd. W ubiegłym miesiącu Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił uchylić zaskarżone postanowienie. Rozumiem, że jest to na korzyść ZUS i nie można z tym już nic zrobić. Będziemy jeździć do Warszawy na sprawy, a Sąd nie musi brać pod uwagę miejsca zamieszkania i wskazywać biegłych z lokalizacji jaka pasuje?
Proszę o informację, czy jest sens jeszcze próbować coś w tym kierunku zdziałać? Postanowienie jest na 10 stron, wszystko skupia się na art 461 k.p.c i interpretacji artykułu co do właściwości sądu w tej sprawie.
z góry dziękuję za pomoc.
pozdrawiam
remik
piszę pierwszy post na tym forum z prośbą o pomoc i ogólną chociaż informację.
Chodzi o odwołanie się od negatywnej decyzji zus odnośnie renty chorobowej.
Jak to często bywa, żona cudownie uzdrowiona z nowotworu przez zus po pierwszej komisji lekarskiej i drugiej odwoławczej uznana za całkowicie zdolną do pracy z całkowicie niezdolnej do pracy do grudnia. Jak się teraz okazuje żona niepotrzebnie w trakcie trwania drugiego okresu niezdolności do pracy zwróciła się do zusu z wnioskiem o ustalenie ewentualnych dodatkowych pieniędzy w związku z pracą za granicą. Po roku badania sprawy zus odmówił uwzględnienia okresu pracy za granicą. Niestety nawet w przypadku gdy okres nie został uwzględniony jej cała dokumentacja i wypłata świadczeń została przeniesiona do wydziału realizacji umów międzynarodowych w Warszawie. W związku z tym jej odwołanie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Warszawie - Wydział Ubezpieczeń Społecznych. Sąd ten w swoim postanowieniu uznał się niewłaściwym miejscowo i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Jeleniej Górze w związku z tym, że mieszkamy w Bolesławcu. ZUS w celu zmęczenia przeciwnika wniósł zażalenie od postanowienia Sądu Okręgowego i obstawał przy pozostawieniu sprawy w Warszawie tłumacząc się wypłacaniem renty przez oddział zus w Warszawie. W swoim piśmie procesowym przesłanym na wezwanie Sądu Apelacyjnego w związku z zażaleniem ZUS żona wyartykułowała swoje zdanie, wytknęła ekonomikę, działanie na swoją szkodę, konieczność pokonywania 500 km w jedną stronę na sprawy, wizyty u kilku biegłych lekarzy sądowych itd. W ubiegłym miesiącu Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił uchylić zaskarżone postanowienie. Rozumiem, że jest to na korzyść ZUS i nie można z tym już nic zrobić. Będziemy jeździć do Warszawy na sprawy, a Sąd nie musi brać pod uwagę miejsca zamieszkania i wskazywać biegłych z lokalizacji jaka pasuje?
Proszę o informację, czy jest sens jeszcze próbować coś w tym kierunku zdziałać? Postanowienie jest na 10 stron, wszystko skupia się na art 461 k.p.c i interpretacji artykułu co do właściwości sądu w tej sprawie.
z góry dziękuję za pomoc.
pozdrawiam
remik