Uciążliwy sąsiad zza płotu

  • Autor wątku Autor wątku jola.58
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jola.58

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
4
Witam, mam problem z którym borykam się prawie od momentu zamieszkania w nowym domu. Wybudowaliśmy go z mężem 8 lat temu. Mieszkało nam się dobrze przez jakiś czas, do chwili gdy mieszkaniec naszej miejscowości, a mający dom i swój bałagan /z powodu prowadzenia działalności po przeciwnej stronie drogi asfaltowej/, postanowił właśnie tę działalność czyli wysypywanie zwożonej z wykopów ziemi, piachu, z rozbiórek gruzu oraz innych elementów uprzykszać nam życie.
Wysypuje to, nie na swojej działce /właściciel jej, unika tematu nie reaguje na emaile ze zdjęciami jakie mu przesyłam - mieszka w innym mieście/.
Może i mają podpisaną umowę na wynajem terenu, a może nie, nie mogę stwierdzić i jakoś do tego dotrzeć. Ostatnio bałaganiarz bo tak go nazywamy podstawił nam w odległości od naszego ogrodzenia /80cm/ barakowóz pełen tekturowych beczek wypełnionych sianem. Na zwracanie mu uwagi odpowiada, że mu się tak podoba. Interweniowałam w Straży Miejskiej bo uważam, że stwarza duże zagrożenie pożarowe, otrzymał podobno 2 tygodnie na uprzątnięcie tego bałaganu, ale minęło już półtora tygodnia i nic się nie dzieje w tej kwestii.
Proszę o podpowiedź jak mam postąpić lub postępować, aby tego bałaganu się pozbyć, mając nadzieję, że to po raz ostatni.
 
Trzeba zgłaszać to na policje lub straż miejską, aż do skutku ja bym tak postąpił / Chyba że da się z nim jakoś po ludzku porozmawiać ale z tego co wynika to chyba nie.
 
Straż miejska przez tydzień nie mogła dodzwonić się do brudasa, ja robiłam to każdego dnia bez problemu z numeru zastrzeżonego. Po moich trzech interwencjach odpowiedziano mi, że rozmowę wreszcie z nim przeprowadzili i otrzymał 2 tygodnie na sprzątnięcie tego pierd...... W pierwszej kolejności ma zniknąć barakowóz. Niestety mija tydzień i nic się w tej kwestii nie wydarzyło. Czyli brak dobrej woli. Po 2 tygodniach będę oczywiście atakować Straż. Ale chciałabym zrobić coś dwutorowo, żeby mu dołożyć, ale co ?
 
Nie mam pojęcia , a to w ogóle co on robi jest legalne nie zagraża innym ?
 
barakowóz rzecz ruchoma najwyżej facet przeciągnie o metr nikt go nie zmusi do usunięcia tego ze swojej działki, wysypuja gruz powiedzą że utwardzają działke, mówisz że barakowóz stwarza zagrożenie pożarowe dokładnie sąsiad może też twierdzić że twój dom takie zagrożenie stwarza. Ja myśle że sąsiada nie wyleczysz z tego ten typ tak ma, a straż miejska mu daje czas bo nic nie może (jakby mogła to mandat by dostał od ręki)

Napisze ci jeszcze tyle módl się o to żeby tam nie założył jakiejś hodowli
 
Ostatnia edycja:
Hura, barakowóz zniknął. Chociaż to poszło w p... Trzeba przyznać, że brudas ma charakterek, nie usunął go od razu po upomnieniu Straży, tylko poczekał sobie i podrażnił nas trochę. Stary zakapior. 25.10 będę musiała interweniować jeśli nie posprząta reszty.
Tak w gwoli ścisłości wyjaśnię, działka nie jest jego, ojciec brudasa 10 lat temu sprzedał ją gościowi z Warszawy niejakiemu J.J. Piszę do niego emaile. Po pierwszym oburzył się i zareagował groził sprawą w Sądzie, ale czy do niej doszło trudno mi powiedzieć. Może się po prostu dogadali, ponieważ po moim chyba 5 emailu ze zdjęciami brak jest reakcji. Ostatnio zadałam więc właścicielowi działki pytanie, który z Panów jest idiotą a który kretynem/w przypadku pożaru którego z was będę pociągać do odpowiedzialności?/ DŁUGO SIĘ ZASTANAWIA.
 
Brudas prowadzi na swoim terenie /ma pozwolenie- szamba,rozbiórki itp/ działalność. A na działce sąsiadującej ze mną już nie powinien, bo jest nie jego. Ale syf jaki ma u siebie powoduje, że się zaczyna nie mieścić, więc mając świadomość, że właściciel wspomnianej mieszka na tyle daleko, że nie przyjeżdża latami więc korzysta do woli.
 
Powrót
Góra