Uciążliwy sąsiad

  • Autor wątku Autor wątku Username666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Username666

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie,

moja sąsiadka najwyraźniej ma ambicje zostać drugim Joshua Bell, bo przez CAŁE DNIE, dzień w dzień, pitoli na skrzypcach jakieś koślawe melodie. Wydawać by się mogło to mało uciążliwe - w końcu nie puszcza mi ciężkiego metalu na cały regulator. Ale jest wręcz przeciwnie, kiedy dzieje się to codziennie przez 10 godzin... - wychodzę z siebie, jeszcze jedna nuta na tym okropnym instrumencie a popadnę w chorobę psychiczną. Jeśli miałabym ochotę posłuchać profesjonalnej gry udałabym się w miejsce do tego przeznaczone. A teraz jestem zmuszana to wysłuchiwania dzień w dzień tych nieudolnych prób. Jakbym sąsiadowała ze szkołą muzyczną...

Czy mam prawo żądać od sąsiadki zaprzestania tych prób?

Z góry dziękuję za pomoc.
 
idź i zwróć uwagę,delikatnie,kulturalnie że ilość godzin prob jest dla Ciebie zbyt uciążliwa, kobieta Cie nie zje a moze uświadomisz jej wreszcie, ze jej ściany w jakimś sensie mają uszy :) są ludzie, którzy nie zdają sobie w pewnych rzeczy sprawy, do kiedy nie zostaną przez kogoś uświadomione, jesli tak zawzięcie walczy z instrumentem, moze jest w niej duch artysty, sprowadź ją na chwilę na ziemie :)
 
Powrót
Góra