Ucieczka, a przepustki.

  • Autor wątku Autor wątku lina1929
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lina1929

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
5
Witam,
Mój P. trzy lata temu uciekł z ZK, po roku go złapali i dorzucili 6msc., które wg rozpiski w ZK już odsiedział. Od ponad roku ma P2, ale nie chcą go puszczać na przepustki, wysłać do pracy na wolności, tym bardziej wystąpić o wokande. Rozumiem, że uciekł i przez to ma teraz gorzej, ale czy nie jest to dla niego tak jakby druga kara? O wokandzie nie mamy co myśleć, bo jest zawsze argument "nie był Pan ani razu na przepustce, skąd mamy wiedzieć, że jest Pan zresocjalizowany?" Czy postępowanie ZK jest takie jak być powinno? Czy możemy gdzieś to zgłosić i próbować walczyć? Jezeli tak to gdzie?
Wiecie może czy jeżeli na początku mieliśmy wpłaconą grzywnę i dzięki temu "zeszło" nam 6msc, to czy powinien odliczyć to sąd czy administracja ZK? Niestety sąd odpowiada, że to należy do ZK, a ZK że to należy do sądu.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
 
Jazda na podwójnym gazie, jazda na zakazie (razem 3,5 roku) i pobicie (6msc). Z ucieczką wychodzi 4,5roku. Zostało nam 19msc do końca.
 
lina1929 napisał:
ale czy nie jest to dla niego tak jakby druga kara?
Przepustka, to przywilej, nagroda. Przecież w wyroku nie jest "powiedziane", że skazany musi otrzymać "tyle i tyle" przepustek.
 
Skoro po odbyciu odpowiedniego "stażu" ubieganie o WPZ mu przysługuje to dlaczego sam nie napisze?

Skazany może wysłać wniosek do Sądu Penitencjarnego o kontrole wykonywania kary. Ale przepustki w ten sposób Twój partner nie wywalczy. Zwłaszcza z podejściem, że ich brak to dodatkowa kara.
 
Powrót
Góra