ucieczka z miejsca kolizji

  • Autor wątku Autor wątku majkimajki1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majkimajki1234

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
11
Witam mam problem.uderzym w auto i ucieklem na drodze w mieście i mam zatrzymane prawo jazdy.teraz szuka policja.co mi grozi za to proszę o pomoc.z góry dziękuję
 
To zależy od ustaleń policji oraz skutków kolizji.
Co do kary zadecyduje o tym sąd.
 
No stluczka lekka w tyl.moze kawalek farby odpadlo.ale ścigali mnie i jeszcze na dodatek uderzylem w slup i odpadl mi zderzak.ale ucieklem.doszli po numerach a ja sie ukrywam i myślę co zrobić żeby było dobrze
 
Art. 86 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.
§ 2. Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

Art. 92 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto nie stosuje się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego, podlega karze grzywny albo karze nagany.
§ 2. Kto w celu uniknięcia kontroli nie stosuje się do sygnału osoby uprawnionej do kontroli ruchu drogowego, nakazującego zatrzymanie pojazdu, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 2 można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

Art. 24 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5000 złotych, chyba że ustawa stanowi inaczej.
 
No to niezle.szukam innego wyjścia.sprzedalem auto bez umowy.moja glupota i trudno odpowiem za to.chodzi mi aby nie doszli ze to nie ja.moze to przejść?
 
Auto schowalem dość dobrze.aby mnie ciekawi jak będą dochodzić i czy w ogóle beda
 
majkimajki1234 napisał:
sprzedalem auto bez umowy
majkimajki1234 napisał:
Auto schowalem dość dobrze
Uważaj abyś nie zakręcił się w życiu, tak jak tu na FP.

majkimajki1234 napisał:
chodzi mi aby nie doszli ze to nie ja.moze to przejść?
Regulamin FP:
§9 Zabronione jest umieszczanie na forum postów, które zawierają jakiekolwiek treści lub materiały niezgodne z obowiązującym prawem RP, mające na celu jego obejście lub naruszające dobre obyczaje, a w szczególności obraźliwe, wulgarne, obsceniczne, oszczercze, nienawistne, zawierające groźby, nieetyczne, obrażające czyjeś uczucia, godzące w czyjąś własność lub zmierzające do naruszenia praw innych osób.
 
Szukam wyjscia żeby bylo jak najlepiej dla mnie.a zależy mi na prawku najbardziej.niedlugo odbieram a tak to doloza mi wiecej prawda?
 
Po prostu myślę.nie takie ludzie przekręty robia he
 
majkimajki1234 napisał:
Szukam wyjscia żeby bylo jak najlepiej dla mnie
Najlepiej udać się na policję i wyjawić prawdę.
Miej świadomość, że późniejsze konsekwencje mogą być dużo poważniejsze.
 
majkimajki1234 napisał:
Szukam wyjscia żeby bylo jak najlepiej dla mnie.a zależy mi na prawku najbardziej.niedlugo odbieram a tak to doloza mi wiecej prawda?

Aż strach pomyśleć jak odbierzesz....skoro już teraz kombinujesz...
 
No tak mi doradza wiekszosc znajomych.ale lipa znów na kogoś liczyć i znów prawko robić bo raczej doloza prawda?
 
Wiem ze źle myślę ale nic wielkiego się nie stało a ludzie robia nie takie tragedię i udaje im sie.no ale co chyba masz rację...
 
A juz kumam ze strach odebrac prawko?ja potrzebuję je bardzo to pierwsza kolizja bylo ślisko a bez prawka jak bez ręki jak to sie mowi.slupowi nic sie nie stalo najgorzej moje auto ucierpialo.ja tez place podatki a za naprawę poszkodowanego oczywiscie ja zaplace auto jest na mnie
 
Ostatnia edycja:
Nie pisz post pod postem!
Używaj funkcji: edytuj!

Zdaj sobie sprawę, że wyrządziłeś komuś krzywdę uszkadzając jego samochód.
Uszkodziłeś słup.
My tu na FP będąc podatnikami również ponosimy koszty Twojego postępowania!
 
Ogólnie dziekuje za pomoc.
 
Nie, on ma po prostu podobną sprawę i szuka odpowiedzi, jak skończyły się takie sprawy wcześniej opisywane na forum. Liczy na to, że autor któregoś tematu jeszcze tu zagląda (niebezpodstawnie, bo po niektórych tematach widać, że ich autorzy wracają czasem, żeby napisać, jak się skończyło, albo o coś dopytać), i będzie mógł poznać skutki sprawy podobnej do swojej. Z jednej strony wkurzające jest takie odkurzanie starych tematów, z drugiej strony go rozumiem.
 
Powrót
Góra