T
tomi4m10
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mój problem zaistniał już 4 lata temu, jednak dalej nie daje mi to po nocy spać, więc chciałem uzyskać poradę.
A więc byłem studentem pewnej państwowej uczelni, co roku studenci na 2 gim roku mojego kierunku mogą wziąć udział w kwalifikacji na pewną dość pożądaną specjalność po spełnieniu kilku warunków, liczba miejsc jest limitowana więc podstawą do kwalifikacji jest posiadanie pewnego uprawnienia, oraz konkurs ocen z pierwszych 3 semestrów, konkretnie średnia ocen. Kiedy byłem na 3 już roku, uczelnia wydała rozporządzenie, w którym to studenci 3 roku również mogli startować na tę specjalność, był to wyjątek, wystąpił tylko w jednym roku. Jako student 3 ciego roku wziąłem udział w kwalifikacji, jednak byłem 'pod kreską'(zająłem niskie miejsce, poniżej progu kwalifikacji), co ciekawe średnia średnia zakwalifikowanych w porównaniu do lat poprzednich skoczyła o około 0,5, więc w poprzednich latach dostałbym się. Termin odwołania to 2 tygodnie po decyzji, jednak ja dowiedziałem się około pół roku później, że studenci z którymi startowałem na wspólnej liście konkursowej, czyli Ci rok niżej startowali do konkursu z zupełnie innym zestawem przedmiotów, konkretnie kilka trudnych przedmiotów poprzesuwano im na późniejsze semestry, zastępując innymi które mój rocznik miał w 4,5,6,7 semestrze(to sekret wyższych średnich). Więc czy istnieje jakikolwiek sposób na podważenie takiego postępowania po 4 latach? Dodam, że w regulaminie kwalifikacji w tamtym roku nie było żadnej wzmianki o odrębnych zasadach i różnicy w przedmiotach biorących udział w konkursie dla nas i dla nich, byliśmy na wspólnej liście, dostawaliśmy te same punkty za średnią, i wymagano te same uprawnienia. Ale czy można nazwać postępowanie rekrutacyjne sprawiedliwym, jeśli punktowane są inne przedmioty? To jakby w rekrutacji na medycynę jedna grupa miała liczone punkty za chemię, a druga za WOS.
pozdrawiam.
A więc byłem studentem pewnej państwowej uczelni, co roku studenci na 2 gim roku mojego kierunku mogą wziąć udział w kwalifikacji na pewną dość pożądaną specjalność po spełnieniu kilku warunków, liczba miejsc jest limitowana więc podstawą do kwalifikacji jest posiadanie pewnego uprawnienia, oraz konkurs ocen z pierwszych 3 semestrów, konkretnie średnia ocen. Kiedy byłem na 3 już roku, uczelnia wydała rozporządzenie, w którym to studenci 3 roku również mogli startować na tę specjalność, był to wyjątek, wystąpił tylko w jednym roku. Jako student 3 ciego roku wziąłem udział w kwalifikacji, jednak byłem 'pod kreską'(zająłem niskie miejsce, poniżej progu kwalifikacji), co ciekawe średnia średnia zakwalifikowanych w porównaniu do lat poprzednich skoczyła o około 0,5, więc w poprzednich latach dostałbym się. Termin odwołania to 2 tygodnie po decyzji, jednak ja dowiedziałem się około pół roku później, że studenci z którymi startowałem na wspólnej liście konkursowej, czyli Ci rok niżej startowali do konkursu z zupełnie innym zestawem przedmiotów, konkretnie kilka trudnych przedmiotów poprzesuwano im na późniejsze semestry, zastępując innymi które mój rocznik miał w 4,5,6,7 semestrze(to sekret wyższych średnich). Więc czy istnieje jakikolwiek sposób na podważenie takiego postępowania po 4 latach? Dodam, że w regulaminie kwalifikacji w tamtym roku nie było żadnej wzmianki o odrębnych zasadach i różnicy w przedmiotach biorących udział w konkursie dla nas i dla nich, byliśmy na wspólnej liście, dostawaliśmy te same punkty za średnią, i wymagano te same uprawnienia. Ale czy można nazwać postępowanie rekrutacyjne sprawiedliwym, jeśli punktowane są inne przedmioty? To jakby w rekrutacji na medycynę jedna grupa miała liczone punkty za chemię, a druga za WOS.
pozdrawiam.