M
marcus9550
Cześć,
Oddałem uszkodzonego laptopa do serwisu pogwarancyjnego. Po wstępnej ocenie uszkodzeń doszło do wyceny (niestety telefonicznej, więc nie posiadam tego udokumentowanego) naprawy na 700zł. Czas naprawy z obiecywanych 2 tygodni wydłuża się do 6 tygodni, a cena z 700zł wzrosła do 2400zł. Serwis tłumaczy się tym że części nie udało się naprawić i byli zmuszeni zamówić nowe. Rozumiem, jednak nie rozumiem przedłużania wykonywania przez serwis usługi, zapewnianie że części będą ustalonego dnia po czym mijają kolejne tygodnie a serwis tłumaczy się że "to nie ich problem, bo oni części zamówili a to już firma z której zamówili zawaliła”. Zależało mi bardzo na odebraniu uszkodzonego wcześniej sprzętu na umówiony termin. Poprosiłem więc o podstawowe informacje dotyczące zamówionych podzespołów, skąd zostały zamówione, przesłanie numeru przesyłki kurierskiej do śledzenia. Początkowo serwisant powiedział że nie ma żadnego problemu lecz po krótkiej rozmowie ze swoim szefem usłyszałem że nie udostępnią mi żadnych danych.
W związku z zaistniałą sytuacją posiadam pewne podejrzenia co do pracy wykonywanej przez ów serwis. Czy jako konsument posiadam jakiekolwiek prawo do żądania okazania faktur źródłowych w celu potwierdzenia nagłego wzrostu ceny usługi, ich pochodzenia (z reguły na chińskie, dużo tańsze i gorszej jakości zamienniki czeka się właśnie ok. 5 tygodni…) lub chociaż potwierdzenia, że podzespoły zostały zamówione faktycznie w dniu w którym miały zostać zamówione? Z tego co czytałem z okazaniem samych faktur może nie być tak łatwo, lecz co z np. numerem śledzenia przesyłki bądź jakiekolwiek pozostałe dane dotyczące tego zamówienia? Dziś usłyszałem od nich, że części nie ma nadal bo przyszły, ale były uszkodzone i musieli odesłać. Można to jakoś potwierdzić?
Oddałem uszkodzonego laptopa do serwisu pogwarancyjnego. Po wstępnej ocenie uszkodzeń doszło do wyceny (niestety telefonicznej, więc nie posiadam tego udokumentowanego) naprawy na 700zł. Czas naprawy z obiecywanych 2 tygodni wydłuża się do 6 tygodni, a cena z 700zł wzrosła do 2400zł. Serwis tłumaczy się tym że części nie udało się naprawić i byli zmuszeni zamówić nowe. Rozumiem, jednak nie rozumiem przedłużania wykonywania przez serwis usługi, zapewnianie że części będą ustalonego dnia po czym mijają kolejne tygodnie a serwis tłumaczy się że "to nie ich problem, bo oni części zamówili a to już firma z której zamówili zawaliła”. Zależało mi bardzo na odebraniu uszkodzonego wcześniej sprzętu na umówiony termin. Poprosiłem więc o podstawowe informacje dotyczące zamówionych podzespołów, skąd zostały zamówione, przesłanie numeru przesyłki kurierskiej do śledzenia. Początkowo serwisant powiedział że nie ma żadnego problemu lecz po krótkiej rozmowie ze swoim szefem usłyszałem że nie udostępnią mi żadnych danych.
W związku z zaistniałą sytuacją posiadam pewne podejrzenia co do pracy wykonywanej przez ów serwis. Czy jako konsument posiadam jakiekolwiek prawo do żądania okazania faktur źródłowych w celu potwierdzenia nagłego wzrostu ceny usługi, ich pochodzenia (z reguły na chińskie, dużo tańsze i gorszej jakości zamienniki czeka się właśnie ok. 5 tygodni…) lub chociaż potwierdzenia, że podzespoły zostały zamówione faktycznie w dniu w którym miały zostać zamówione? Z tego co czytałem z okazaniem samych faktur może nie być tak łatwo, lecz co z np. numerem śledzenia przesyłki bądź jakiekolwiek pozostałe dane dotyczące tego zamówienia? Dziś usłyszałem od nich, że części nie ma nadal bo przyszły, ale były uszkodzone i musieli odesłać. Można to jakoś potwierdzić?