Udostępnianie płatnych materiałów

  • Autor wątku Autor wątku milkfish
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
milkfish

milkfish

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
18
Witam. Chciałbym się dowiedzieć, jak w Polsce wygląda sprawa legalnośći serwisu internetowego, udostępniającego linki do płatnych plików multimedialnych, umożliwiając pobranie ich za darmo (rapidshare), na przykładzie:
FreeTVDown.org?–?Download The Latest TV Shows
 
To chyba bardziej sprawa prawa autorskiego, bo rozumiem, że przez "płatne" masz na myśli chronione prawem autorskim i nie rozpowszechniane nieodpłatnie przez właścicieli tych praw.

Rozpowszechnianie tego typu zawartości jest oczywiście niezgodne z prawem, ale jak widać po ilości tego typu stron, również polskich, niełatwo administratorów czy użytkowników pociągnąć do odpowiedzialności: tych, którzy udostępniają trudno namierzyć, administratorzy tłumaczą, iż nie mogą odpowiadać za to, że niektórzy umieszczają treści, do których nie mają praw, a ci, którzy ściągają nie łamią prawa.
 
rozumiem, że namierzyć nie jest łatwo. Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy admistratorowi takiego portalu (w razie namierzenia) grozi odpowiedzialnosc karna za tzw. pomocnictwo, na podstawie art. 18 par. 3 i 19 par. 1 k.k. , tj. za ulatwienie popelnienia czynu?
 
Jest to sprawa pod względem prawnym bardzo trudna. Proszę byś nie brał tego, co napiszę za jakiekolwiek miarodajne źródło informacji - jakiś czas temu interesowałem się po prostu trochę tym tematem, ale nie wiem czy od tego czasu w kwestii prawa czy ścigania się coś nie zmieniło.
Stwierdzenie przez sąd, iż administrator odpowiada za to, że ktoś na jego np. forum umieścił link do pliku o treści zabronionej lub chronionej byłoby dość osobliwym i groźnym precedensem. Bo, co w takim razie zrobić, gdy ktoś na jakimś portalu społecznościowym, albo w internetowej galerii zdjęć albo na Google Video umieści nielegalne treści - chronione prawem autorskim albo zabronione? Pociągać od razu do odpowiedzialności karnej za pomocnictwo właścicieli tych serwisów?
Tak naprawdę pociągnąć do odpowiedzialności można próbować wtedy, gdy właściciel czy administrator zaniedba obowiązku usunięcia takich treści w momencie, gdy został o ich udostępnieniu powiadomiony - na przykład właściciel praw autorskich zażąda usunięcia chronionych treści, a admin to "oleje".
 
rozumiem. co dzieje się w sytuacji gdy sam admin, na swoim portalu zamieszcza owe linki? tak jak dzieje się to w sytuacji podanego w temacie portalu, który ma na celu ułatwiać odwiedzającym pobranie konkretnych, interesujących ich treści chronionych prawem autorskim.
 
Sądzę, iż gdyby takie treści umieszczał sam administrator, to mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a w najlepszym razie właściciele praw do umieszczanych treści zażądaliby ich natychmiastowego usunięcia.
Tak, jak pisałem wcześniej. Podobnymi tematami interesowałem się jakiś czas temu, czysto amatorsko, w trakcie afery tzw. nielegalnych tłumaczy napisów, których próbowano ukarać za łamanie praw autorskich.
Nie wiem czy coś się od tamtej pory zmieniło - nie wiem o żadnym precedensie w tego typu sprawie.

Dla mnie sytuacja z tego typu stronami jest analogiczna do założenia strony WWW z informacją o dostępie do serwera FTP, który właściciel strony udostępnia użytkownikom do wymiany plików. Trudno z automatu oskarżać o cokolwiek właściciela tylko dlatego, że ktoś na tego FTP wystawił coś, czego nie miał prawa udostępniać. To tak jakby zamykać za paserstwo właściciela komisu tylko dlatego, że ktoś wystawił w nim kradziony samochód.
Ale już, jeżeli się okaże, że w ciągu roku w komisie wychwycono 30 kradzionych aut na 50 sprzedawanych, to można zacząć podejrzewać, że coś jest nie tak.
Sądzę więc, że prawo będzie postępowało w kierunku umożliwienia pociągania do odpowiedzialności właścicieli tego typu stron, chociaż jest to bardzo trudne. To jest jednak moje prywatne amatorskie zdanie.
Jedno jest pewne. Strony takie (również te z odnośnikami do plików w sieciach p2p) istnieją i mimo różnych prób likwidacji (zdaje się, że kiedyś osloskop był atakowany przez ZAIKS, FOTA i inne takie) mają się dobrze, a ich właściciele nie siedzą w więzieniach i nie płacą milionowych odszkodowań, więc haka na nich na razie pewnie nie ma.
... i jakoś snu mi to z powiek nie spędza ;)
 
Powrót
Góra