P
pocahontas
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 3
Kilka dni temu zadzwonil do mojego domu dostawca internetu, informujac, ze dzwonil do niego dystrybutor i danego dnia rozpowszechnilam odcinek pewnego amerykanskiego serialu. Niestety, nie bylo mnie w domu i tylko tyle mi przekazano. Mam kilka pytan:
1) nie byla to policja, wiec dostawca nie moze chyba zgodni z ustawa o ochronie danych udzielic komukolwiek moich danych?
2) czy wogole da sie udowodnic ze rozpowszechnialam cos przez p2p- emule? (wiem, ze sprawa dyskusyjna jest to, czy udostepnilam caly plik czy czesc)
3) czy wogole dystrybutor (wogole mnie dziwi jaki dystrybutor???) mogl sledzic legalnie moja dzialalnosc w internecie?
Czekam na ciag dalszy, nie wiem, coz z tego wyniknie
1) nie byla to policja, wiec dostawca nie moze chyba zgodni z ustawa o ochronie danych udzielic komukolwiek moich danych?
2) czy wogole da sie udowodnic ze rozpowszechnialam cos przez p2p- emule? (wiem, ze sprawa dyskusyjna jest to, czy udostepnilam caly plik czy czesc)
3) czy wogole dystrybutor (wogole mnie dziwi jaki dystrybutor???) mogl sledzic legalnie moja dzialalnosc w internecie?
Czekam na ciag dalszy, nie wiem, coz z tego wyniknie