R
rozer
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 11
Witam Szanownych Użytkowników
Z powodu zaniedbania przez mojego ojca w sprawie wykupienia polisy OC wynikającego z jego choroby (diagnoza z marca 2020 - F00.2 otępienie atypowe lub mieszane w chorobie Alzheimera (G30.8+)) otrzymał on pierwszą karę z UFG w 2019 roku którą urząd skarbowy zaczął egzekwować z jego emerytury. Gdy tylko uzyskałem możliwość działania okazało się, że ojciec wykupił polisę dla zupełnie innego samochodu, którego już nie posiadał, więc natychmiast zakupiłem właściwą polisę w marcu 2020.
W zamian za to UFG w maju 2020 nagrodziło ojca kolejną karą za okres od stycznia do marca 2020. Złożyłem więc wniosek o umorzenie z powodu trudnej sytuacji życiowej, załączając całą dokumentację medyczną. Dni mijały, stan zdrowia ojca się pogarszał a UFG nie było w stanie „przeprocesować” sprawy zbywając mnie na infolinii. Ojciec jako osoba leżąca wymagał specjalistycznej opieki, którą był w stanie zapewnić mu ZOL, a do tego istniał niezbędny warunek w postaci nieobciążonego dochodu (emerytury), więc kolejne zajęcie wykluczało taką formę pomocy (nie posiadałem środków na zapłacenie tej kary), mój udział był możliwy tylko ze względu na naukę zdalną i ograniczony do października (powrót na Politechnikę).
W końcu po ostrej wymianie zdań, osoba z infolinii skontaktowała się z mistyczną osobą decyzyjną i okazało się, że nie otwiera się połowa załączników (co było zwykłym manewrem na kupienie czasu), nikt nie zadał sobie jednak trudu by się ze mną skontaktować w tej sprawie pomimo upływu 30 dni roboczych. Jedynym zaproponowanym rozwiązaniem było ponowne przesłanie załączników (co też uczyniłem i otrzymałem potwierdzenie, że te działają prawidłowo i są czytelne) co wydłużało termin o kolejne 30 dni. Po niedługim czasie ojciec zmarł. Wysłałem więc temu „tworowi” akt zgonu licząc na zakończenie sprawy.
Przyjąłem po ojcu spadek z dobrodziejstwem inwentarza (w tym wspomniany samochód, który posiadał aktualne ubezpieczenie OC, przerejestrowałem na siebie oraz przeniosłem polisę). Pod koniec października UFG wysłało mi wezwanie do okazania polisy w związku z kontrolą w maju (sformułowane tak, że wskazywało na ten miesiąc). Natychmiast wysłałem obydwie polisy – poprzednią wystawioną na ojca oraz aktualną na mnie. W odpowiedzi otrzymałem taki list :
https://imgur.com/13UvN7z
Na infolinii dowiedziałem się, że kontrola dotyczyła tej samej sprawy co do której złożyłem wniosek o umorzenie, z tym, że poprzednia została umorzona w związku ze śmiercią ojca (żadnego listy na ten temat nie otrzymałem), a to jest jakby przeniesienia kary na mnie. Żadnych dat, nic, co zaskoczyło nawet osobę na infolinii. Napisałem maila do UFG przedstawiając swoje zdanie i powołując się na 922. § 2. Kodeksu cywilnego, jednak jedyne co otrzymałem to odpowiedź, że wydłużają mi termin na zapłacenie kary do 30 stycznia 2022.
Czy takie działanie ze strony UFG jest zgodne z prawem ?
Nie byłem w posiadaniu samochodu w okresie którego dotyczy kara, nie miałem wpływu na działania ojca, ponieważ jego upór i lekceważenie spowodowane chorobą oraz ciągle słyszane powoływanie się na RODO gdy chciałem cokolwiek zdziałać uniemożliwiało mi to (dodatkowo nie mieszkałem z ojcem). Dopiero po pobycie w szpitalu stan ojca poprawił się nieznacznie, jednak na tyle, że udzielił mi zgody, na podstawie której uzyskałem informację oraz środki i natychmiast podjąłem wymagane działania.
Pozdrawiam
Z powodu zaniedbania przez mojego ojca w sprawie wykupienia polisy OC wynikającego z jego choroby (diagnoza z marca 2020 - F00.2 otępienie atypowe lub mieszane w chorobie Alzheimera (G30.8+)) otrzymał on pierwszą karę z UFG w 2019 roku którą urząd skarbowy zaczął egzekwować z jego emerytury. Gdy tylko uzyskałem możliwość działania okazało się, że ojciec wykupił polisę dla zupełnie innego samochodu, którego już nie posiadał, więc natychmiast zakupiłem właściwą polisę w marcu 2020.
W zamian za to UFG w maju 2020 nagrodziło ojca kolejną karą za okres od stycznia do marca 2020. Złożyłem więc wniosek o umorzenie z powodu trudnej sytuacji życiowej, załączając całą dokumentację medyczną. Dni mijały, stan zdrowia ojca się pogarszał a UFG nie było w stanie „przeprocesować” sprawy zbywając mnie na infolinii. Ojciec jako osoba leżąca wymagał specjalistycznej opieki, którą był w stanie zapewnić mu ZOL, a do tego istniał niezbędny warunek w postaci nieobciążonego dochodu (emerytury), więc kolejne zajęcie wykluczało taką formę pomocy (nie posiadałem środków na zapłacenie tej kary), mój udział był możliwy tylko ze względu na naukę zdalną i ograniczony do października (powrót na Politechnikę).
W końcu po ostrej wymianie zdań, osoba z infolinii skontaktowała się z mistyczną osobą decyzyjną i okazało się, że nie otwiera się połowa załączników (co było zwykłym manewrem na kupienie czasu), nikt nie zadał sobie jednak trudu by się ze mną skontaktować w tej sprawie pomimo upływu 30 dni roboczych. Jedynym zaproponowanym rozwiązaniem było ponowne przesłanie załączników (co też uczyniłem i otrzymałem potwierdzenie, że te działają prawidłowo i są czytelne) co wydłużało termin o kolejne 30 dni. Po niedługim czasie ojciec zmarł. Wysłałem więc temu „tworowi” akt zgonu licząc na zakończenie sprawy.
Przyjąłem po ojcu spadek z dobrodziejstwem inwentarza (w tym wspomniany samochód, który posiadał aktualne ubezpieczenie OC, przerejestrowałem na siebie oraz przeniosłem polisę). Pod koniec października UFG wysłało mi wezwanie do okazania polisy w związku z kontrolą w maju (sformułowane tak, że wskazywało na ten miesiąc). Natychmiast wysłałem obydwie polisy – poprzednią wystawioną na ojca oraz aktualną na mnie. W odpowiedzi otrzymałem taki list :
https://imgur.com/13UvN7z
Na infolinii dowiedziałem się, że kontrola dotyczyła tej samej sprawy co do której złożyłem wniosek o umorzenie, z tym, że poprzednia została umorzona w związku ze śmiercią ojca (żadnego listy na ten temat nie otrzymałem), a to jest jakby przeniesienia kary na mnie. Żadnych dat, nic, co zaskoczyło nawet osobę na infolinii. Napisałem maila do UFG przedstawiając swoje zdanie i powołując się na 922. § 2. Kodeksu cywilnego, jednak jedyne co otrzymałem to odpowiedź, że wydłużają mi termin na zapłacenie kary do 30 stycznia 2022.
Czy takie działanie ze strony UFG jest zgodne z prawem ?
Nie byłem w posiadaniu samochodu w okresie którego dotyczy kara, nie miałem wpływu na działania ojca, ponieważ jego upór i lekceważenie spowodowane chorobą oraz ciągle słyszane powoływanie się na RODO gdy chciałem cokolwiek zdziałać uniemożliwiało mi to (dodatkowo nie mieszkałem z ojcem). Dopiero po pobycie w szpitalu stan ojca poprawił się nieznacznie, jednak na tyle, że udzielił mi zgody, na podstawie której uzyskałem informację oraz środki i natychmiast podjąłem wymagane działania.
Pozdrawiam