V
vergiss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam, mam pytanie do osoby znającej się na procedurach i działalnosci firm ubezpieczeniowych w przypadku wypłaty przez nia odszkodowania za popełnione bledy podczas leczenia przez dentystę, ubezpieczonego na podstawie obowiązkowego OC w PZU. Postaram się przedstawic w skrócie sytuację.
Półtora roku temu leczyłem zęby u pewnego dentysty. Wszystko przebiegało normalnie jednak do czasu. Pewnego dnia zaczał mnie boleć jeden ząb leczony kanalowo, potem kolejne i ból sie rozprzestrzenial. Był nie do wytrzymania. Minęlo kilka tygodni zanim sam zdołałem stwierdzić przyczynę bólu gdyż żaden ze specjalistow nie mial pewności i każdy kolejno rozkładal ręce. Trafiłem do lekarza chirurga stomatologa, który pod mikroskopem przeprowadzal leczenie kolejnych zębów. Dentysta będący sprawcą szkody leczył mi kanałowo 3 zęby, chirurg w kazdym z nich zlokalizował stan zapalny, w dwóch z nich odnalazł dodatkowy 4 kanal, którego jego poprzedniczka nie odnalazła, nie udrożnila i nie wypełniła. Dentysta, który był sprawcą szkody w jednym zębie przebil mi kanal w zatokę szczekowa, doprowadzil do ich zakażenia i mam z nimi problem do dziś. Jednak...wysłałem pismo roszczeniowe do tego dentysty, w końcu odezwalo się pzu, sprawa ciągnęła się ponad rok, złożyłem wnioski i kilkadziesiat stron dokumentaci - zdjęć rtg, kart leczenia od specjalistów u ktorych leczyłem sie w następstwie, poniesionych kosztów itp. I tu pojawia się moje pytanie - podczas wypełniania i skladania wniosku dp PZU, w którym podawałem szczególy popełnionej szkody i opisywałem sytuację była w nim rubryka, w której trzeba było wpisać datę wyrządzenia szkody. Pomimo tego iz słownie opisywałem przypadki 3 zębów, których leczenie odbywało się w 3 różne dni, we wniosku wpisałem tylko jedną datę, która w karcie lekarza stomatologa odpowiada tylko leczeniu jednego zęba - tego w najgorszym stanie, w którym został przebity kanał. Z Pzu podpisalem ugodę na kwotę 7 tysięcy ale jest to kwota tylko za jeden ząb i mam wyraźnie napisane w piśmie od nich że wyplata dotyczy szkody właśnie wyrządzonej dokladnie tego dnia, który wpisałem we wniosku. Tak więc - skoro we wniosku wpisałem jedną datę i za nią otrzymalem odszkodowanie, a pozostałe dwa zęby były leczone w inne dni to czy oznacza to, że aby ubiegać się także o odszkodowanie za te zęby powinienem zlożyć do PZU dwa kolejne osobne wnioski wyszczegolniając w każdym z nich datę wyrządzenia szkody jednego i drugiego zęba, które nie zostały uwzględnione? Czy Pzu działa wlaśnie na tej zasadzie że przy błędzie lekarskim odnośnie 3 zębów, sprawę każdego zęba może traktować indywidualnie? Pzu wie o co chodzi, zna przypadek, ma też dokumentację odnośnie wszystkich zębów jednak byż może skupia sie właśnie na konkretnej dacie wpisanej we wniosku, sądząc że ktoś o tym nie bedzie wiedział i wyplaca odszkodowanie za jeden ząb. Dodatkowo - Pzu nie odpowiadało podczas negocjacji na żadne z moich pytań, gdy pisalismy chocby o rtg [ napisali mi że brak wykonania tego zdjęcia na ktoryms etapie leczenia stanowi zarzut dla lekarza, choć nie od zdjęcia przecież wzięły się stany zapalne ale od źle przeprowadzonego leczenia ], podnosili od razu kwotę. Czy powinienem zatem za dwa pozostałe zęby złożyć dwa wnioski do Pzu o odszkodowanie? Przepraszam za objętość maila jednak to trudna sprawa i nie da się jej opisać krócej. Z góry dziękuję za informacje.
Półtora roku temu leczyłem zęby u pewnego dentysty. Wszystko przebiegało normalnie jednak do czasu. Pewnego dnia zaczał mnie boleć jeden ząb leczony kanalowo, potem kolejne i ból sie rozprzestrzenial. Był nie do wytrzymania. Minęlo kilka tygodni zanim sam zdołałem stwierdzić przyczynę bólu gdyż żaden ze specjalistow nie mial pewności i każdy kolejno rozkładal ręce. Trafiłem do lekarza chirurga stomatologa, który pod mikroskopem przeprowadzal leczenie kolejnych zębów. Dentysta będący sprawcą szkody leczył mi kanałowo 3 zęby, chirurg w kazdym z nich zlokalizował stan zapalny, w dwóch z nich odnalazł dodatkowy 4 kanal, którego jego poprzedniczka nie odnalazła, nie udrożnila i nie wypełniła. Dentysta, który był sprawcą szkody w jednym zębie przebil mi kanal w zatokę szczekowa, doprowadzil do ich zakażenia i mam z nimi problem do dziś. Jednak...wysłałem pismo roszczeniowe do tego dentysty, w końcu odezwalo się pzu, sprawa ciągnęła się ponad rok, złożyłem wnioski i kilkadziesiat stron dokumentaci - zdjęć rtg, kart leczenia od specjalistów u ktorych leczyłem sie w następstwie, poniesionych kosztów itp. I tu pojawia się moje pytanie - podczas wypełniania i skladania wniosku dp PZU, w którym podawałem szczególy popełnionej szkody i opisywałem sytuację była w nim rubryka, w której trzeba było wpisać datę wyrządzenia szkody. Pomimo tego iz słownie opisywałem przypadki 3 zębów, których leczenie odbywało się w 3 różne dni, we wniosku wpisałem tylko jedną datę, która w karcie lekarza stomatologa odpowiada tylko leczeniu jednego zęba - tego w najgorszym stanie, w którym został przebity kanał. Z Pzu podpisalem ugodę na kwotę 7 tysięcy ale jest to kwota tylko za jeden ząb i mam wyraźnie napisane w piśmie od nich że wyplata dotyczy szkody właśnie wyrządzonej dokladnie tego dnia, który wpisałem we wniosku. Tak więc - skoro we wniosku wpisałem jedną datę i za nią otrzymalem odszkodowanie, a pozostałe dwa zęby były leczone w inne dni to czy oznacza to, że aby ubiegać się także o odszkodowanie za te zęby powinienem zlożyć do PZU dwa kolejne osobne wnioski wyszczegolniając w każdym z nich datę wyrządzenia szkody jednego i drugiego zęba, które nie zostały uwzględnione? Czy Pzu działa wlaśnie na tej zasadzie że przy błędzie lekarskim odnośnie 3 zębów, sprawę każdego zęba może traktować indywidualnie? Pzu wie o co chodzi, zna przypadek, ma też dokumentację odnośnie wszystkich zębów jednak byż może skupia sie właśnie na konkretnej dacie wpisanej we wniosku, sądząc że ktoś o tym nie bedzie wiedział i wyplaca odszkodowanie za jeden ząb. Dodatkowo - Pzu nie odpowiadało podczas negocjacji na żadne z moich pytań, gdy pisalismy chocby o rtg [ napisali mi że brak wykonania tego zdjęcia na ktoryms etapie leczenia stanowi zarzut dla lekarza, choć nie od zdjęcia przecież wzięły się stany zapalne ale od źle przeprowadzonego leczenia ], podnosili od razu kwotę. Czy powinienem zatem za dwa pozostałe zęby złożyć dwa wnioski do Pzu o odszkodowanie? Przepraszam za objętość maila jednak to trudna sprawa i nie da się jej opisać krócej. Z góry dziękuję za informacje.