Ugryzienie psa.

  • Autor wątku Autor wątku tomas74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomas74

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
24
Wychodząc z mieszkania z psem,na klatce schodowej mój pies starł się z psem sąsiadki wchodzącej do góry jej pies biegł bez smyczy natomiast ja miałem na smyczy,dzięki czemu zdążyłem odsunąć.Po jakiejś godzinie sąsiadka przyszła i zaczęła się odgrażać że jej pies ucierpiał i ona tak tego nie zostawi.Cała akcja rozegrała się przy samym wejściu do mojego mieszkania mój pies jest niedużym dość spokojnym kundelkiem.Bardzo proszę o odpowiedź jak to wygląda od strony prawnej.Dziękuję.
 
Od strony prawnej nic ci nie grozi chyba, ze ona znajdzie swiadkow ktorzy stwierdza, ze to jej byl na smyczy a twoja bestia biegala bez.
Ale to nie ma co gdybac.
 
Dzisiaj sąsiadka spotkała żonę i groziła że zapłacimy 1000 zł mimo że jej piesek wygląda na zdrowego.To taki zawzięty człowiek może coś powinienem robić czy czekać na rozwój sytuacji?
 
tomas74 napisał:
Dzisiaj sąsiadka spotkała żonę i groziła że zapłacimy 1000 zł mimo że jej piesek wygląda na zdrowego.To taki zawzięty człowiek może coś powinienem robić czy czekać na rozwój sytuacji?

Powiedz jej jak ją spotkasz żeby nie wyłudzała od Ciebie pieniędzy skoro się nic nie stało. Wytłumacz spokojnie i zakończ temat. Niestety ludzie są zawzięci :mad:
 
Tak to rozumiem chodzi mi oto jakie ona ma opcje,np Straż Miejska ale nikogo u mnie nie było przez prawie tydzień albo zakładanie sprawy w sądzie ale wtedy musiałaby wysłać wezwanie do zapłaty.To taki człowiek któremu piaskownica przeszkadza bo dzieci hałasują albo ławka bo ludzie do okien zaglądają i wciąż petycje.Dlatego wszystkiego można się spodziewać i chciałbym się przygotować nie mam sobie nic do zarzucenia ale różnie jest.
 
Powrót
Góra