Ujawnianie danych przez dyrektora szkoły

  • Autor wątku Autor wątku PolakAdrian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PolakAdrian

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
3
Witam,


Sprawa wygląda tak - przyszedłem do szkoły pod wpływem marihuany. Ok, mój błąd, rozumiem. Wezwano policję, zabrała mnie karetka. Wszystko fajnie.

Jednak:

Pani dyrektor po moim zabraniu zrobiła apel z swoimi uczniami (cała szkoła) i powiedziała

"jeden z uczniów był pod wpływem amfetaminy i dopalaczy". Parę zdań po tym wymieniła z jakiej klasy oraz moje imię.
Jestem jedynym Adrianem w tej klasie, wszyscy mnie znają, powiedziała że w mojej krwi znaleziono amfetaminę i dopalacze (CZEGO NIE BRAŁEM) i jutro będę miał dowód na to z badań, jedynie THC z marihuany.

I tera, czy Pani dyrektor nie złamała prawa informując publicznie o sprawach osobistych ucznia? O wyniku jego osobistych badań i o jego sytuacji? Oczerniła mnie przed całą szkołą, dając mnie jako przykład tego najgorszego.

Jeśli tak co ja mam zrobić, żeby wylądowała w sądzie?


Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
19 latek, szkoła to technikum (zespół szkoł) w Warszawie nr 10 przy ulicy Perzyńskiego 10
 
Ostatnia edycja:
No to zeby wyladowala przed sadem wystarczy prosty pozew.
Wpisz na google pozew o znieslawienie/pomowienie i postepuj zgodnie z instrukcjami.
 
PolakAdrian napisał:
19 latek, szkoła to technikum (zespół szkoł) w Warszawie nr 10 przy ulicy Perzyńskiego 10
Teraz to już i my wiemy o kogo chodzi. Nie pal więcej tego świństwa Adrianku!
 
Wy go chociaż nie znacie osobiście, a tak zrobili z niego pośmiewisko w sumie, a może tylko raz chłopak spróbował i od razu afera ;)
 
Powrót
Góra