T
tomek-root
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 5
Dzień dobry, tydzień temu zakupiłem samochód, które w piątek odmówiło posłuszeństwa. Po przewiezieniu lawetą do mechanika okazało się, że samochód posiada wady o których nie byłem poinformowany przez sprzedającego będącego osobą prywatną. Wady jakie zostały odkryte to silnie skorodowana belka tylnego zawieszenia (zamalowana bitumiksem) oraz brak możliwości połączenia się ze sterownikiem silnika. Na tą chwilę mechanik polecił mi skontaktować się z rzeczoznawcą i zgłoszenie stacji diagnostycznej gdzie wykonany był ostatni przegląd techniczny, gdyż w jego opinii auto nie powinno zostać dopuszczone do ruchu ponieważ jego użytkowanie grozi wysokim niebezpieczeństwem. Sprzedawca nie uznaje jednak moich roszczeń. Twierdząc, że o wszystkim informował poprzez ogłoszenie oraz w trakcie kupna. Nie jest to jednak prawda, gdyż dokładnie omawialiśmy kwestie do zrobienia, ponadto gdyby moja wiedza o stanie auta była kompletna, jak twierdzi, to auto przewiozłbym lawetą, a najpewniej wcale nie kupił. Spośród 4 przesłanek roszczeń wynikających z wad ukrytych nie jestem pewien puntu odpowiadającego zwykłej eksploatacji. Zakupione auto ma 18lat i posiada 257tys km przebiegu. Czy mogę dochodzić swoich praw na innej podstawie? Jak choćby rękojmi za wady o których sprzedawca wiedział bądź też "nie"?
Ostatnia edycja: