uległem wypadkowi na budowie w niemczech pomóżcie

  • Autor wątku Autor wątku grzesio1961
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzesio1961

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
5
w2009 podczas pracy na balkonie gdy sie oparlem o balustrade spadlem wraz z nia z wysokosci okolo 5m 6m balustrada byla zle zespawana w wyniku czego zlamany mialem kregosup i zlamane osiem zeber uraz glowy zlamany obojczyk przebylem dwie operacje kregosupa wstawione implanty pobyt w szpitalu w niemczech trwal 3 miesiace stwierdzono u mnie przez lekarza orzecznika 70 % uszczerbku na zdrowiu obecnie przebywam na rencie do konca lutego 2013 r co mam zrobic bo toczyla sie sprawa w prokuraturze w niemczech ze wzgledu na niewskazanie jednoznacznie winnego tego zajscia w ktorym braly trzy firmy czyli firma w kturej pracowalem z siedziba w polsce i niemczech firma montujaca balustrady i glowny wykonawca praca byla legalna pomozcie co dalej
 
Czy wypadek zostal zgloszony do Berufsgenossenschaft, tj. takiej wyspecjalizowanego pionu niemieckiego obowiazkowego ubezpieczenia spoleczenego zajmujacego sie glownie wypadkami przy pracy i rehabilitacja po takich wypadkach?
Zasada jest taka, ze nie jest pierwotnie twoim zadaniem jako poszkodowany, by procesowac sie o to, kto byl sprawca wypadku, tylko podpisujesz taka jakby cesje roszczen na Berufsgenossenschaft, oni ci wyplacaja chorobowe, rente czy rehabilitacje, a jesli wypadkowi ewidentnie zawinily osoby trzecie, to oni powinni podejmowac dzialania, by sciagnac z tej osoby pieniadze za leczenie, itd.

Gdzie masz ta rente i przez kogo ona jest wyplacana? W Niemczech? Jesli tak, to musisz rozmawiac z nimi i z twoim lekarzem, czy renta zostanie przedluzona.

Procesowanie sie na wlasna reke duzo ci nie da, bo Niemcy naleza do panstw, w ktorych wyplaca sie bardzo skromne odszkodowaniaza zawinionego przez kogos innego (np. szpital, pracodawce itd) uszczerbki na zdrowiu, wiec to ci finansowo nic specjalnie nie da niestety
 
rente otrzymuje w polsce wyplacana przez zus a wypadek niebyl zgloszony do Berufsgenossenschaft w momencie wypadku nie posiadalem ubezbieczenia wypadkowego obowiazujacego na terenie niemiec
 
Jesli ty pracowales tam w sumie nielegalnie, rente dostajesz w Polsce a nie w Niemczech, wypadek nie byl zgloszony jako wypadek przy pracy, to nie za bardzo widze sens szukania winnego, mozesz sobie sam tylko narobic przez to wiecej klopotow niz zyszkasz.

Dla mnie na pierwszy rzut oka to wyglada tak, ze musialbys zalozyc prywatne powodztwo cywilne o odszkodowanie (gdzie, w Polsce czy w Niemczech? Bo nie wiadomo, ktora firma zawinnila), a wiec samemu oplacac adwokata itd., a czy wygrasz, to nie jest pewne, a nawet jak wygrasz, odszkodowanie, nawet w Niemczech, bedzie niezbyt wysokie
 
Witam na wstepie chcialbym podziekowac za zainteresowanie sie moja sytuacja. Wiec tak praca byla calkowicie legalna. Zatrudniony bylem
w polsce w firmie ktora oddelegowywala pracownikow do pracy w niemczech. Firma rowniez tam posiada swoje biuro. Wszystkie skladki spoleczne tj wypadkowe, rentowe, zdrowotne i wypadkowe byly oplacane w polsce a na wyjazd do pracy mialem ze soba tylko Europejska Karte Ubezpieczenia Zdrowotnego NFZ. Firma ktora montowala balustrady oraz glowny wykonawca byly niemieckimi firmami z siedziba w niemczech. Jeszcze co do wypadku.
Wypadek byl zgloszony, byl spisywany protokol powypadkowy oraz zostali przesluchani swiadkowie zdarzenia, najpierw przez policje a pozniej przez prokurature. Prokuratura umorzyla postepowanie poniewaz nie znaleziono glownego winowajcy a w protokole jasno bylo napisane ze wypadek nastapil z powodu zle przyspawanej balustrady, ktora montowala firma niemiecka.
 
Hm, to nie za bardzo widze mozliwosci, zebys ty teraz, miesiace po fakcie, na wlasna reke szukal winnego
 
Powrót
Góra