Ulga na dziecko

  • Autor wątku Autor wątku maja25-1982
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

maja25-1982

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
11
Witam wszystkich i mam pytanie,czy maz moze sobie odliczyc ulge na dziecko za 2007r.Przy czym od 07stycznia 2007r,wychowuje dziecko sama gdyz maz nas zostawil,i nie mamy rozwodu ani separacji.I czy ma wogole takie prowo skoro nie wychowuje dziecka???.Bede wdzieczna za odpowiedzi.
 
[cytat:4f59vphj]Ulga z tytułu wychowywania dzieci (art. 27f ustawy).
Prawo do ulgi przysługuje podatnikowi, który w roku podatkowym wychowywał własne
lub przysposobione:
1) dzieci małoletnie,
2) dzieci, bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały
zasiłek pielęgnacyjny,
3) dzieci do ukończenia 25 lat uczące się w szkołach, o których mowa w przepisach
o systemie oświaty lub w przepisach - Prawo o szkolnictwie wyższym, jeżeli w roku
podatkowym dzieci te nie uzyskały dochodów, z wyjątkiem dochodów wolnych od
podatku dochodowego, renty rodzinnej oraz dochodów w wysokości niepowodującej
obowiązku zapłaty podatku.
Odliczeniu podlega kwota stanowiąca iloczyn liczby wychowywanych dzieci i kwoty
1145,08 zł (art. 27f ust. 2 ustawy). Wysokość odliczeń od podatku, o których mowa
wyżej, dotyczy łącznie obojga rodziców. Kwotę tę odlicza się od podatku jednego
z rodziców lub od podatku obojga.
W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja,
odliczenie przysługuje jednemu z nich, u którego dzieci faktycznie zamieszkują, o ile
spełnione są pozostałe warunki. Jeżeli przez część roku podatkowego dzieci faktycznie
zamieszkują u każdego z rodziców (w stosunku do których sąd orzekł rozwód lub
separację), odliczenie przysługuje każdemu z nich. W tym przypadku kwota odliczenia
stanowi iloczyn liczby miesięcy pobytu dzieci u rodzica i 1/12 kwoty wynikającej
z pomnożenia liczby wychowywanych dzieci i kwoty 1145, 08 zł.[/cytat:4f59vphj] Jest to cytat z instrukcji wydanej przez Ministerstwo Finansów.
Aby skorzystać z ulgi nie potrzeba wychowywać dziecka przez cały rok.
 
hmm

Wnioskuję z tego, że ojciec, który nie wychowywał dziecka też moze sobie ulgę odpisać.

A co w wypadku, jesli ojciec jest zameldowany gdzie indziej niż dziecko, ma zasądzone alimenty i tylko widzenia z dzieciekm 4 razy w miesiącu po kilka godz.? Też może skorzystać z ulgi?
Czy jeśli ojciec niewychowujący dziecka skorzysta z całej ulgi to matce, która wychowuje dziecko faktycznie nie będzie już ta ulga przysługiwać?
 
Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać cytat, który zamieściłem.
[cytat:6hroc8yn]W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja,
odliczenie przysługuje jednemu z nich, u którego dzieci faktycznie zamieszkują,[/cytat:6hroc8yn]

Wspólne zamieszkanie, a widzenie z dziećmi po kilka godzin w m-cu to różnica, którą powinien zrozumieć każdy.
Jeśli Pani widzi się ze swoim szefem przez 8 godzin dziennie, czy to oznacza, że Pani z nim zamieszkuje? :ooo:
 
Witam i przyłączę się do wątku, gdyż moje pytanie dotyczy tego samego, a odpowiedź jest dla mnie wciąż niezrozumiała.
Gdyby "faktyczne zamieszkiwanie" u rodzica miało być równoznaczne z zameldowaniem dziecka, to nie byłoby mowy o możliwości odliczenia dziecka przez obojga rozwiedzionych rodziców, wiadomym bowiem jest, że dziecko ma jeden adres zameldowania -często wręcz umowny.
Rozumiem, że kilka godzin dziennie 4 razy w miesiącu nie wyczerpuje stwierdzenia "zamieszkiwanie", ale co w przypadku, gdy zgodnie z wyrokiem sądu:
1. "wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią XY sąd powierza obojgu rodziców na równych prawach"
2."sąd ustala miejsce pobytu stałego małoletniego dziecka przy matce w jej stałym miejscu zamieszkania"
3. ojciec spędzał będzie z małoletnią:
- jeden miesiąc wakacji letnich,
- jeden tydzień ferii zimowych,
- 1 i 3 łykend miesiąca poczynając od piątku godz. 18 do niedzieli do godz. 18,
- każdy wtorek i czwartek od godziny 16 do 19:30,
- wigilię świąt Bożego Nar. od 16 do 16 dnia następnego lub 1 Dzień świąt od 16 do 16 dnia następnego,
- Wielką Sobotę Wielkiej Nocy od godziny 10 do godziny 16 dnia następnego lub 1 dzień świąt od 16 do 16 dnia następnego???
*Czy w takim układzie ojciec powinien wyliczyć z powyższych widzeń pełne miesiące, w których dziecko przebywa u niego i w ten sposób proporcjonalnie odliczyć od podatku określoną kwotę? Czy też miałby prawo do odliczenia wyłącznie w przypadku, gdyby zgodnie z wyrokiem dziecko miało przebywać u niego np. pół roku, czy też 3 miesiące... w sensie; tyle czasu tu, a tyle tu?
**Kolejne pytanie: w praktyce czas przebywania (zamieszkiwania!) dziecka u ojca jest znacznie większy, niż wynikałoby z wyroku (kobieta zmienną jest). Jak to ewentualnie udowodnić w kontekście rozliczenia podatku? Czy potrzebne byłyby jakieś oswiadczenia stron(nie wchodzi w grę), czy ewentualnie co innego?
*** I trzecie pytanie: przypuśćmy, że odpowiedź na powyższe pytania byłaby tak i że ilość miesięcy z tych wszystkich widzeń wyniosłaby dajmy na to 3, to jaką kwotę wtedy należy odliczyć? Mowa tu o ilości miesięcy razy 1/12 ulgi. Jeśli ulga wynosi 1145,08, to czy dobrze liczę, że byłoby to 3x (1145,08 : 12), czyli 3 x 95,42, czyli 286,26?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
[cytat="RudaKazia":2ezk39wm]xxxxxxxxxxxxxxxxxx[/cytat:2ezk39wm]
Proszę założyć nowy temat. Z pewnością ktoś pomoże.
pozdrawiam

Zacytowanie całego postu Rudej Kazi jest zaśmiecaniem forum, a dana odpowiedź nic nie wnosi, chyba tylko to, że ktoś chce "zaistnieć" na forum. Takie posty będę kasował, a piszący je dostanie ostrzeżenie. Janusz M.
 
A co z odpowiedzią na moje pytanie? Spodziewam się, że jak założę nowy temat, to uzyskam z kolei odpowiedź, że wątek powielony i Pan Janusz M. wrzuca go do już istniejącego. Nie bez powodu podpięłam się pod powyższe. Może więc tym razem poproszę Pana Janusza M. o odpowiedź, która coś w niesie?
Ponownie z góry dziękuję.
 
Szanowna Pani, nikt nie będzie ingerował w to, w jaki sposób podzielicie się z "byłym" ulgą na dzieci.
To jest tylko Wasza sprawa.
Adres zameldowania dziecka nic do tego nie ma.
Ważne jest to, gdzie dziecko przebywa i przez jaki okres w roku.
Dla obojga rodziców ulga jest jedna i powinniście się nią podzielić. Nikt za Was tego "z urzędu" nie zrobi.
W tym przypadku kwota odliczenia stanowi iloczyn liczby miesięcy pobytu dzieci u rodzica i 1/12 kwoty wynikającej z pomnożenia liczby wychowywanych dzieci i kwoty 1145,08 zł.
 
Drodzy Państwo!
Mam pytanie... potrzebuję porady fachowca...

jesteśmy małżeństwem od lipca 2006.
we wrześniu 2007 na świat przyszła nasza druga córka.

Mój mąż zarejestrowany był w swoim zakładzie pracy jedynie na 930zł, ja natomiast nie mam dochodów z żadnego źródła, nie mam stałej pracy (wychowuję w domu 2jkę małych dzieci).

Czy nas również obowiązuje ulga na dzieci?? W jakiej wysokości, gdy chcemy rozliczać się, jako małżeństwo, od czego ta ulga zależy i jak należy się o nią starać?? czy wystarczy wypełnić i złożyć PIT??

Wybaczcie Państwo mój brak jakiejkolwiek wiedzy w temacie, mam dopiero 23 lata i nigdy się nie rozliczałam (kiedyś przysługiwała mi renta zdrowotna- przez okres 2óch lat, potem jeszcze nie pracowałam).

potrzebuję pilnej porady w tej sprawie, z góry dziękuję za pomoc!!
Życzę również zdrowych, pogodnych Świąt!!

- pozdrawiam - Enid
 
Jeśli mąż otrzymywał cały rok 2007 najniższe wynagrodzenie, to zaliczki na podatek dochodowy wyniosły jedynie 222 zł.
Składając wspólne zeznanie podatkowe (PIT-37) cała ta kwota będzie przypisana do zwrotu.
Nie pozostanie nic aby skorzystać z ulgi na dzieci.
 
Szanowny Panie (Januszu),
po pierwsze, nie bardzo rozumiem, skąd wnioski, ze to ja będę się dzielić z "byłym" ulgą na dziecko (niezrozumienie treści mojego postu), a po drugie jeszcze mniej rozumiem, dlaczego brak wiedzy niezbędnej do udzielenia odpowiedzi na pytania forumowiczów próbuje Szanowny Pan tuszować opryskliwością. Na moje pytanie bowiem Pan nie odpowiedział, bo i -jak widzę - zupełnie tego pytania Pan nie zrozumiał. Czytać przepisy to ja potrafię, czasem gorzej z ich interpretacją i zrozumieniem i takich wyjaśnień oczekuję. Póki co rzeczy, o których napisałam wciąż są dla mnie niejasne.
O ile nie zostanę "wygnana" za zaśmiecanie forum, jak to Pan Szanowny Moderator zapewne ujmie, proszę o ewentualną poradę kogoś, kto być może jest w podobnej sytuacji i już wie, jak się z tym uporać.
 
Szanowna Pani, widzę że ma Pani ogromne trudności ze zrozumieniem tego co Pani czyta.
Teraz muszę przeprosić "evispos" bo miał rację, "Ruda Kazia" powinna założyć nowy temat i tam "wylewać swoje żale".
Może wówczas znalazłby się ktoś, czyja wiedza zaspokoi Panią Kazię.
Obrażanie moderatora świadczy tylko i wyłącznie o braku kultury.
Dam ostatnią radę, proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
Ten wątek zamykam, bo zainteresowani otrzymali odpowiedzi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra