ulga na dziecko

  • Autor wątku Autor wątku Calamity Jane
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Calamity Jane

Stały bywalec
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
3 114
Znalazłam w necie informację, że: "Zgodnie z art. 27 f ustawy o podatku od dochodu osób fizycznych ulga na dzieci nie jest zarezerwowana dla małżeństw. Mowa tam bowiem o podatnikach sprawujących władzę rodzicielską lub pełniącym funkcję prawnego opiekuna"

Ale dla mnie to nie wynika wprost z zapisów ustawy. Jest sformułowanie: "pozostającego przez cały rok podatkowy w związku małżeńskim i jego małżonka...".

Ja przekraczam o niewiele próg, ale razem oczywiście nie (bo ojciec dziecka nie pracuje).
Rozliczam się oczywiście za siebie, bo nie mogę jako samotna matka (wtedy próg jest wyższy), bo ojciec dziecka żyje. Ale jakby tak było jak piszą, że "ulga na dzieci nie jest zarezerwowana dla małżeństw" to mogłabym się rozliczyć, a wg mnie coś jest nie tak z tą ww. interpretacją, bo w ustawie jest wprost napisane o małżeństwie przy tej uldze.
 
Proszę przeczytać dokładnie Art. 27f..uopdof,
od początku do końca.
Wyrwane z kontekstu fragmenty jakichś wyjaśnień to nie jest to.
 
przeczytalam caly, nawet wiecej niz tylko 27f i dalej uważam, że interpretacja jest błędna.
 
Przepis reguluje zarówno kwestię małżonków (limit małżeński 120.000 zł), osób samotnie wychowujących dziecko (limit 120.000 zł) oraz konkubentów i osób niesamotnie wychowujących, ale niepozostających w małżeństwie (limit 56.000 zł dla tego, który dokonuje odliczenia).
Logicznym jest więc, że ulga przysługuje nie tylko małżonkom.
 
Dzieki za odp. Nie skorzystalam z ulgi. A w moim pytaniu chodzilo o cos innego.
Zreszta dobrze zalozylam, ze przepis, na ktory sie powolywano tam gdzie szukalam nie odnosi sie do moich watpliwosci. A chodzilo mi o to, ze ojciec dziecka nie pracuje, a co za tym idzie moj dochod rozklada sie nie na 2 osoby (ja i dziecko), a na 3. Ale tego ze on nie pracuje ten przepis nie uwzglednia. Bez rozlozenia dochodu przekraczalam nieznacznie ten prog, a po podzieleniu juz nie. I chodzilo mi o to, ze malzenstwa tylko maja tak, że sie liczy dochod tej drugiej osoby tez.
Nie umiem tego sensowniej wyjasnic, nie znam sie zupelnie na pieniadzach, ekonomii, podatkach, odliczeniach itp. :]
 
Powrót
Góra