Ultimo - pismo od komornika

  • Autor wątku Autor wątku Lasio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lasio

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
19
Witam serdecznie, piszę na forum bo mam problem. Dostałem wezwanie od komornika w sprawie zapłaty 6500zł z kosztami sądowymi na rzecz Ultimo. Kwota podstawowa należności to 4237,32zł + odsetki i koszty sądowe. Nakaz zapłaty wydał sąd w Gliwicach Sygn. akt II Nc 1072/17. Wcześniej nie dostałem, żadnej korespondencji od ultimo z nakazem zapłaty ani nic mi nie wiadomo, za co mam zapłacić tą należność. Zameldowany jestem pod swoim adresem od 9 lat. Komornik zablokował mi konta bankowe, nie dostałem żadnej informacji. Nie wiem co robić, czy są państwo w stanie mi pomóc, na poniedziałek umówiłem się do biblioteki sądowej by zobaczyć akta sprawy.

Drugi komornik zablokował mi konta bankowe, za inny dług, bez żadnego pisma z sądu, bez żadnego wezwania do zapłaty przez wierzyciela. Bez żadnego pisma od komornika. Sprawa się tu tyczy 7 tys zł.
 
Sprawdź w sądzie w Gliwicach na jaki adres wysłano nakaz zapłaty, kto odebrał. Jak będziesz przeglądał akta, to zrób zdjecia całości sprawy.
 
Taki mam zamiar, jestem umówiony na poniedziałek. Zapewne na inny adres zostało to wysłane, bo tutaj wszystko odbieram co polecone. Co w takim wypadku, jeśli to poszło na inny adres?
 
złożysz sprzeciw z zarzutem nie prawidłowego doręczenia pierwszego pisma sądowego wraz z wnioskiem o doręczenie na poprawny adres nakazu oraz pozwu, po czym złożysz w terminie sprzeciw i nakaz utraci moc w całości,
 
Byłem dzisiaj na przeglądaniu akt. Sprawa jest providenta z 2004 roku i ultimo to kupiło. Sąd wysłał już pismo na poprawny adres, ale przysięgam nie otrzymałem awiza.. wszystko odbieram. Nie wiem teraz czy da się z tym coś zrobić.
 
Wysłał sąd nakaz zapłaty na prawidłowy adres?
 
Tak, wysłał na dobry. Jednak na mojej ulicy wiecznie mamy problem z listonoszem, dość, że zmieniają się co chwilę bo poczta chyba marnie płaci. Nie było awiza w ogóle. Moja koleżanka też miała problem, podział majątku a ona nie była na sprawie - brak awiza. Skargi już były do poczty polskiej. Raz listonosz zgubił mój polecony i naszedł mnie w niedziele bym podpisał, że odebrałem "coś" bo on zgubił i dostanie kare. Jakie mogę zastosować wytłumaczenie na tą sytuacje, by przywrócili termin?
 
Powrót
Góra