E
endriu97
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 5
Witam
Chciałbym się dowiedzieć jak postępować w poniższej sprawie.
Zadzwoniła do mnie przedstawicielka ultimo z informacją o niezapłaconym kredycie z providenta rzekomo podpisanym w 2012r. 03.16. pod innym adresem niż mój. Podane dane imię i nazwisko adres i nr. pesel się zgadza, problem w tym że nigdy takiego kredytu nie zawierałem. Wynika z tego że ktoś podszył się pode mnie podając moje dane osobowe, nie wiem jak to jest możliwe, ale takie są fakty. W trakcie rozmowy telefonicznej z przedstawicielem po przedstawieniu zarzutów o próbie wyłudzenia, wysłano do mnie formularz reklamacji do wypełnienia z oświadczeniem że nie podpisywałem tej umowy pożyczki.
Pytanie czy jest to odpowiedni tok postępowania, czy wysyłając tego typu oświadczenie gdzie będę wpisywał nr. dowodu osobistego o który wcześniej nie pytałem czy był wpisany w rzekomej umowie, nie spowoduję że uzyskają tylko więcej informacji które będą wykorzystywać mówiąc że były one w umowie. Podejrzane i nie zrozumiałe jest też dla mnie to że skoro umowa była podpisana na mnie w 2012r to dlaczego dopiero teraz dowiaduję się o jej istnieniu w sytuacji kiedy jest dług sprzedany firmie windykacyjnej.
Chciałbym się dowiedzieć jak postępować w poniższej sprawie.
Zadzwoniła do mnie przedstawicielka ultimo z informacją o niezapłaconym kredycie z providenta rzekomo podpisanym w 2012r. 03.16. pod innym adresem niż mój. Podane dane imię i nazwisko adres i nr. pesel się zgadza, problem w tym że nigdy takiego kredytu nie zawierałem. Wynika z tego że ktoś podszył się pode mnie podając moje dane osobowe, nie wiem jak to jest możliwe, ale takie są fakty. W trakcie rozmowy telefonicznej z przedstawicielem po przedstawieniu zarzutów o próbie wyłudzenia, wysłano do mnie formularz reklamacji do wypełnienia z oświadczeniem że nie podpisywałem tej umowy pożyczki.
Pytanie czy jest to odpowiedni tok postępowania, czy wysyłając tego typu oświadczenie gdzie będę wpisywał nr. dowodu osobistego o który wcześniej nie pytałem czy był wpisany w rzekomej umowie, nie spowoduję że uzyskają tylko więcej informacji które będą wykorzystywać mówiąc że były one w umowie. Podejrzane i nie zrozumiałe jest też dla mnie to że skoro umowa była podpisana na mnie w 2012r to dlaczego dopiero teraz dowiaduję się o jej istnieniu w sytuacji kiedy jest dług sprzedany firmie windykacyjnej.