Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku Jacek470
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jacek470

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
3
Potrzebuję informacji na temat dalszego postepowania.
Ultimo złozyło do sądu pozew o zapłatę. Odwołałem się kwestionujac zadłużenie, którego nie mam. Ultimo natychmiast wycofało pozew. Myslałem że to załatwia sprawę. Niestety nie, przsłali mi list zwykły zapraszający do ugody i sms podobnej treści.Jak mam dalej postąpić aby ostatecznie pozbyć się Ultimo.
Proszę o radę.
 
Najlepiej nic na razie nie rób, pisma o FW potraktuj jako makulaturę.
 
Jacek470 napisał:
Jak mam dalej postąpić aby ostatecznie pozbyć się Ultimo.
Proszę o radę.
Po prostu się przyzwyczaj do makulatury. Podejdź do tego z innej, optymistycznej strony - masz podpałkę do grilla :)

Zwłaszcza jeśli nie masz zadłużenia - jak piszesz. Nawet zapłata nieistniejącego długu dla "świętego spokoju" nie daje ci gwarancji zakończenia tematu; jak Ultimo poczuje jelenia i świeżą krew, niczym pirania - coś ci kolejnego znów wciśnie :)
 
Dzięki za info. ale czy istnieje droga prawna, która skutkować będzie tym że Ultimo nie bedzie sie ze mną co jakiś czas kontaktować.
Ja w odwołaniu do Sądu zakwesionowałem zadłużenie a oni natychiast wycofali pozew. Niestety dziś po czasie wiem że wycofali bez zrzeczenia się praw do " długu". Niestety prawo cywilne to jakieś pole minowe. Wiem teraz że taktycznie źle rozegrałem sprawę ale chcę to jakoś naprawić.
 
Raczej będą sobie wysyłać cały czas jakieś papierki, ważne abyś pilnował wszystkich pism z sądu bo znów mogą spróbować wystąpić o nakaz.
 
Jacek470 napisał:
Wiem teraz że taktycznie źle rozegrałem sprawę ale chcę to jakoś naprawić.
Jeśli od razu w sprzeciwie podniosłeś zarzut przedawnienia, to owszem nieco źle taktycznie to rozegrałeś.
Najważniejsze, że Ultimo nie uzyskało, i nie uzyska nakazu zapłaty (chyba że znów wniosą pozew i podadzą lewy adres - ale to nakaz tylko chwilowy). Gdyby wpisali cię do KRD, a rzeczywiście nie mają żadnych kwitków na istnienie roszczenia, to polecam art. 189 k.p.c.
 
Czy w takim razie mogę wystosować pismo zaprzeczające istnieniu zadłużenia. Zażądać zaprzestania kontaktów. Zażądać wymazania danych osobowych z ich rejestrów. W przypadku gdy dalej bedą zapraszać mnie do ugody złożyć zawiadomienie do prokuratury. Czy takie działanie ma sens i coś da?
 
Nie ma sensu i nic nie da. Dopiero jakby zaczęły się natarczywe telefony czy SMS, można wówczas zbierać dowody pod kątem art. 107 k.w.
 
Powrót
Góra