L
loloslaw
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 9
Pytam w imieniu kolegi.
Jesteśmy właśnie po maturze, chodziliśmy do technikum. Przez 3 lata mój kolega był administratorem strony szkolnej, dodawał newsy, galerie itp. Miał hasło do konta FTP (dostęp do plików), panelu administracyjnego strony, i do phpMyAdmin (zarządzanie bazą danych). Po 3 latach zmieniła się dyrekcja w szkole i nowy dyrektor zażyczył sobie aby dostęp do strony miał tylko 1 wybrany przez niego nauczyciel. Koledze usunięto dostęp do strony a hasło do FTP zostało zmienione. Jednak nie do bazy danych (pewnie dyrektor i nauczyciel nie wiedzieli nawet o istnieniu phpMyAdmin). Po zakończeniu roku szkolnego, jako miły gest nasza klasa ułożyła podziękowanie z pozdrowieniami za 4 lata nauki i kolega zamieścił je przez bazę danych (miał hasło, które otrzymał od nauczyciela gdy w 1 klasie zajął się stroną). Nowemu dyrektorowi nie spodobało się to i z tego co wiemy złożył sprawę na policji. Dzisiaj kolega dostał wezwanie w charakterze świadka (na 9 czerwca). Co należy zrobić w takiej sytuacji? Czy kolega powinien się zapierać, że nie zrobił tego czy przyznać się, co mu grozi w takiej sytuacji (nie był to hacking, nie zostało złamane żadne zabezpieczenie, ani wandalizm). Cała sprawa była omawiana na forum szkolnym, do którego dostęp ma kilka klas w naszej szkole (ale żaden nauczyciel). Możliwym (ale nie pewnym) jest, że nauczyciel i/lub dyrektor widzieli to co pisaliśmy dzięki temu, że inna klasa im to pokazała. Na 99% phpMyAdmin nie zostawia logów, więc nie ma oczywistego dowodu w postaci adresu IP że zrobił to kolega. Kolega robił to z domowego komputera o stałym IP.
Z góry dziękuje za wszelką pomoc.
Jesteśmy właśnie po maturze, chodziliśmy do technikum. Przez 3 lata mój kolega był administratorem strony szkolnej, dodawał newsy, galerie itp. Miał hasło do konta FTP (dostęp do plików), panelu administracyjnego strony, i do phpMyAdmin (zarządzanie bazą danych). Po 3 latach zmieniła się dyrekcja w szkole i nowy dyrektor zażyczył sobie aby dostęp do strony miał tylko 1 wybrany przez niego nauczyciel. Koledze usunięto dostęp do strony a hasło do FTP zostało zmienione. Jednak nie do bazy danych (pewnie dyrektor i nauczyciel nie wiedzieli nawet o istnieniu phpMyAdmin). Po zakończeniu roku szkolnego, jako miły gest nasza klasa ułożyła podziękowanie z pozdrowieniami za 4 lata nauki i kolega zamieścił je przez bazę danych (miał hasło, które otrzymał od nauczyciela gdy w 1 klasie zajął się stroną). Nowemu dyrektorowi nie spodobało się to i z tego co wiemy złożył sprawę na policji. Dzisiaj kolega dostał wezwanie w charakterze świadka (na 9 czerwca). Co należy zrobić w takiej sytuacji? Czy kolega powinien się zapierać, że nie zrobił tego czy przyznać się, co mu grozi w takiej sytuacji (nie był to hacking, nie zostało złamane żadne zabezpieczenie, ani wandalizm). Cała sprawa była omawiana na forum szkolnym, do którego dostęp ma kilka klas w naszej szkole (ale żaden nauczyciel). Możliwym (ale nie pewnym) jest, że nauczyciel i/lub dyrektor widzieli to co pisaliśmy dzięki temu, że inna klasa im to pokazała. Na 99% phpMyAdmin nie zostawia logów, więc nie ma oczywistego dowodu w postaci adresu IP że zrobił to kolega. Kolega robił to z domowego komputera o stałym IP.
Z góry dziękuje za wszelką pomoc.