D
dzessijessica
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2020
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
Zwracam się z prośbą o pomoc w poniższej sytuacji.
Pracuję w firmie … od maja zeszłego roku, w związku z sytuacją COVID 19 jako samotnie wychowująca mama przez zamknięcie przedszkoli od któregoś marca byłam na opiece z córka do dn. 6 maja.
Jestem na umowie o pracę w wysokości 2700 brutto, po każdej wypłacie przychodzi na @ pasek wynagrodzeń, z którego mało kto wie o co chodzi i ile się prawidłowo powinno dostać, bo wypłata jakoś dziwnie zawsze się różni.
Teraz 10 lipca dostając wypłatę za czerwiec; gdzie w tym wypadku wiem ile prawidłowo powinna wynieść całość ( bo cały mies byłam w pracy) znowu nie zgadzało mi się kwotowo i to aż o ok 105 zł, a więc napisałam @ do kadr, które zajmują się wypłacaniem środków pięnieżnych.
Okazało się że na pewno od maja, czerwca jak nie od kwietnia jestem zatrudniona na 0,95 etatu ; już nie 2700 brutto a 2565 brutto gdzie pierwszy raz się z takim określeniem spotkałam i z taką ,, podstawą,, brutto.
Nie zostałam poinformowana o tym fakcie przez przełożoną, żadnej umowy nie dostałam do podpisania, nie dostałam żadnego pisma/dokumentu do informacji.
Pytanie czy to jest prawnie zrobione, nie udzielając mi żadnych informacji na temat ukrócenia etatu?
Dodam że cały czas mając niecały ten etat – 0,95 pracują normalnie po 8 h…
Czy w tym wypadku nie powinnam pracować krócej lub mieć jakieś wolne skoro od 6 maja wróciłam do pracy?
Ktoś znajomy przytoczył mi coś takiego; nie wiem czy to jest jakaś ustawa :
,, WAŻNE!
W razie zmiany warunków zatrudnienia pracodawca musi poinformować pracownika o tej zmianie niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 1 miesiąca od dnia wejścia w życie zmian. ,,
Czy w związku z brakiem informacji pracodawca nie powinien ponieść jakieś odpowiedzialności ( słyszałam o grzywnie ) ?
Słyszałam o obniżaniu pensji w czasie pandemii bez zgody pracowników ale pewnie zostali chociaż jakkolwiek poinformowani ?
Z góry dziękuję za pomoc
Zwracam się z prośbą o pomoc w poniższej sytuacji.
Pracuję w firmie … od maja zeszłego roku, w związku z sytuacją COVID 19 jako samotnie wychowująca mama przez zamknięcie przedszkoli od któregoś marca byłam na opiece z córka do dn. 6 maja.
Jestem na umowie o pracę w wysokości 2700 brutto, po każdej wypłacie przychodzi na @ pasek wynagrodzeń, z którego mało kto wie o co chodzi i ile się prawidłowo powinno dostać, bo wypłata jakoś dziwnie zawsze się różni.
Teraz 10 lipca dostając wypłatę za czerwiec; gdzie w tym wypadku wiem ile prawidłowo powinna wynieść całość ( bo cały mies byłam w pracy) znowu nie zgadzało mi się kwotowo i to aż o ok 105 zł, a więc napisałam @ do kadr, które zajmują się wypłacaniem środków pięnieżnych.
Okazało się że na pewno od maja, czerwca jak nie od kwietnia jestem zatrudniona na 0,95 etatu ; już nie 2700 brutto a 2565 brutto gdzie pierwszy raz się z takim określeniem spotkałam i z taką ,, podstawą,, brutto.
Nie zostałam poinformowana o tym fakcie przez przełożoną, żadnej umowy nie dostałam do podpisania, nie dostałam żadnego pisma/dokumentu do informacji.
Pytanie czy to jest prawnie zrobione, nie udzielając mi żadnych informacji na temat ukrócenia etatu?
Dodam że cały czas mając niecały ten etat – 0,95 pracują normalnie po 8 h…
Czy w tym wypadku nie powinnam pracować krócej lub mieć jakieś wolne skoro od 6 maja wróciłam do pracy?
Ktoś znajomy przytoczył mi coś takiego; nie wiem czy to jest jakaś ustawa :
,, WAŻNE!
W razie zmiany warunków zatrudnienia pracodawca musi poinformować pracownika o tej zmianie niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 1 miesiąca od dnia wejścia w życie zmian. ,,
Czy w związku z brakiem informacji pracodawca nie powinien ponieść jakieś odpowiedzialności ( słyszałam o grzywnie ) ?
Słyszałam o obniżaniu pensji w czasie pandemii bez zgody pracowników ale pewnie zostali chociaż jakkolwiek poinformowani ?
Z góry dziękuję za pomoc