umorzenie egzekucji a zwrot pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku rebellious2011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rebellious2011

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
12
Witajcie.

Nie znalazłam nigdzie takiego wątku, więc przedstawię pokrótce problem z nadzieją na choć małą podpowiedź co zrobić :)

Egzekucja komornicza wynikająca z BTE. Komornik zabezpiecza pojazd osobowy ale po dwóch licytacjach nie zostaje on sprzedany.
Pojazd pozostaje u komornika który tylko informuje o nowym miejscu przetrzymywania auta.
Przez ponad rok nie dzieje się nic, aż Sąd uchyla BTE i wierzyciel składa do komornika wniosek o umorzenie egzekucji.
Komornik umarza egzekucję nie podając artykułu ani podstawy prawnej - jedynie że na wniosek wierzyciela.
Obciąża kosztami dłużnika w sumie prawie 11tys złotych.

Pytanie zasadnicze - co teraz z pojazdem , o którym komornik nic nie wspomina?

I czy to prawda, że jest podstawa prawna aby w tym przypadku przenieść koszty na wierzyciela?
Tym bardziej, że wierzyciel miesiąc temu sprzedał dług firmie windykacyjnej nie informując komornika.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że w miarę jasno opisałam co i jak.
 
rebellious2011 napisał:
Pojazd pozostaje u komornika który tylko informuje o nowym miejscu przetrzymywania auta.
A tak dokładnie, co komornik pisze? Dlaczego dłużnik nie odebrał swojego samochodu po umorzeniu z niego egzekucji?

rebellious2011 napisał:
Sąd uchyla BTE i wierzyciel składa do komornika wniosek o umorzenie egzekucji.
A dlaczego, w takim razie, to nie dłużnik wniósł o umorzenie postępowania?
 
lokata napisał:
A tak dokładnie, co komornik pisze? Dlaczego dłużnik nie odebrał swojego samochodu po umorzeniu z niego egzekucji?

Postanowienie o umorzeniu egzekucji przyszło dzisiaj :)
Stąd pytanie co zrobić aby było dobrze :)


A dlaczego, w takim razie, to nie dłużnik wniósł o umorzenie postępowania?

Dłużnik wnosił o umorzenie postępowania, ale komornik twierdził, że umorzy tylko na wniosek wierzyciela lub z powodu uchylenia tytułu egzekucyjnego.

Mógł a nawet powinien z mocy prawa ze względu na bezczynność - była nawet złożona jakaś skarga i wniosek bodajże o objęcie przez Sąd nadzorem tej egzekucji jako wadliwie prowadzonej - ale zostały odrzucone.

Sąd wyższej instancji uchylił BTE w grudniu 2017 roku. Mimo to komornik nie umorzył egzekucji od razu a dopiero teraz po wniosku wierzyciela - mimo informacji dłużnika o uchyleniu BTE już na początku 2018 roku.

A dodam jeszcze że samo umorzenie egzekucji przyszło dzisiaj :) dlatego auto jest jeszcze tam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ale ja nie pytałam o to dlaczego komornik, sam z siebie, nie umorzył postępowania, tylko dlaczego nie zawnioskował o to dłużnika, skoro sąd uchylił tytuł wykonawczy prawie pół roku temu?
 
lokata napisał:
Ale ja nie pytałam o to dlaczego komornik, sam z siebie, nie umorzył postępowania, tylko dlaczego nie zawnioskował o to dłużnika, skoro sąd uchylił tytuł wykonawczy prawie pół roku temu?


Z tego co wiem, komornik odrzucił wniosek dłużnika do czasu otrzymania dokumentów od wierzyciela potwierdzających uchylenie BTE.
 
rebellious2011 napisał:
komornik odrzucił wniosek dłużnika do czasu otrzymania dokumentów od wierzyciela potwierdzających uchylenie BTE.
Nie sądzę. A może wezwał dłużnika do przedłożenia orzeczenia sądu potwierdzającego to uchylenie?
 
lokata napisał:
Nie sądzę. A może wezwał dłużnika do przedłożenia orzeczenia sądu potwierdzającego to uchylenie?

Nie. Odpowiedź komornika zawierała stwierdzenie, że postępowanie zostanie umorzone tylko na wniosek wierzyciela lub przez nakaz Sądu do umorzenia. Być może sam wniosek dłużnika był złożony w jakiś sposób wadliwie i dlatego komornik odmówił umorzenia.

To już jakby dłużnika mniej teraz interesuje - bardziej to, jak ma odzyskać pojazd od komornika? Trzeba pojechać osobiście, napisać jakiś wniosek?
 
A czy dłużnik wnosząc o umorzenie, załączył do niego orzeczenie sądu o uchyleniu tytułu wykonawczego lub choć się na nie powołał? Bo jeżeli nie, to komornik miał rację.
 
lokata napisał:
A czy dłużnik wnosząc o umorzenie, załączył do niego orzeczenie sądu o uchyleniu tytułu wykonawczego lub choć się na nie powołał? Bo jeżeli nie, to komornik miał rację.


Podano datę postanowienia, sygnaturę itd. Nie wiem czy załączono kopię postanowienia ale znając osobę której sprawa dotyczy raczej załączył.
Komornik po prostu uparł się że umorzy tylko na wniosek wierzyciela albo jak go Sąd zmusi.
 
Znów, nie sądzę, ale jeżeli nawet tak było, należało zaskarżyć tę decyzję komornika.

A co z samochodem? Dlaczego nie został odebrany?
 
lokata napisał:
Znów, nie sądzę, ale jeżeli nawet tak było, należało zaskarżyć tę decyzję komornika.

A co z samochodem? Dlaczego nie został odebrany?

Decyzja zaskarżona - jeszcze nie rozpatrzona :D
A tu umorzenie na wniosek wierzyciela.

Tak jak pisałam wyżej, decyzja o umorzeniu przyszła dzisiaj i tam nawet słowa o aucie nie ma.
Wcześniej dłużnik usiłował odzyskać auto składając skargi na czynności komornika przetrzymującego auto i odrzucającego wnioski chociażby o ustanowienie dozorcy auta w osobie dłużnika, zwłaszcza, że żadne składniki majątku nie były ukrywane i nie było ryzyka utrudniania postępowania. Ale komornik i Sąd wszystko odrzucały. Auto stało i stoi u komornika i teraz po umorzeniu dłużnik chciałby auto odzyskać.
 
Dziwna sprawa. Trudno cokolwiek powiedzieć, bo ty na pewno nie znasz wszystkich szczegółów sprawy. Z tego co rozumiem to nie ty jesteś dłużnikiem.
Po dwóch bezskutecznych licytacjach komornik powinien umorzyć egzekucję z zajętej ruchomości i samochód zwrócić dłużnikowi.
Tak na prawdę nie wiadomo, bez wglądu do akt, dlaczego komornik przez rok (jak twierdzisz) przetrzymuje samochód.
Chyba że dokonał nowego zajęcia na rzecz innego wierzyciela, ale to powinny być nowe licytacje.
Jeżeli samochód jest obecnie zajęty tylko na rzecz tego wierzyciela gdzie umorzono postępowanie egzekucyjne, to samochód powinien być do odbioru po uprawomocnieniu się tego postanowienia.
 
Megaminx napisał:
Dziwna sprawa. Trudno cokolwiek powiedzieć, bo ty na pewno nie znasz wszystkich szczegółów sprawy. Z tego co rozumiem to nie ty jesteś dłużnikiem.
Po dwóch bezskutecznych licytacjach komornik powinien umorzyć egzekucję z zajętej ruchomości i samochód zwrócić dłużnikowi.
Tak na prawdę nie wiadomo, bez wglądu do akt, dlaczego komornik przez rok (jak twierdzisz) przetrzymuje samochód.
Chyba że dokonał nowego zajęcia na rzecz innego wierzyciela, ale to powinny być nowe licytacje.
Jeżeli samochód jest obecnie zajęty tylko na rzecz tego wierzyciela gdzie umorzono postępowanie egzekucyjne, to samochód powinien być do odbioru po uprawomocnieniu się tego postanowienia.


Sprawa dotyczy kogoś z rodziny.
Owszem najpierw powinien umorzyć po drugiej licytacji ale tego nie zrobił, więc złożono skargę do przypisanego Sądu z żądaniem umorzenia ale została odrzucona.
Dłużnik więc skupił się na obaleniu samego BTE które zostało wydane z naruszeniami, widząc że z komornikiem nie wygra bo Sąd wszystko przyklepuje. Wyższa instancja wreszcie po roku uznała przesłanki dłużnika i pozbawiła BTE klauzuli.
Oprócz wniosku po drugiej licytacji złożona była też skarga na bezczynność organow egzekucyjnych z żądaniem umorzenia z mocy prawa ale też została odrzucona przez Sąd i znów z umorzenia nici.
I teraz po obaleniu BTE komornik nie chciał umorzyć zasłaniając się tym, że zrobi to tylko na wniosek wierzyciela.
No i umorzył na wniosek wierzyciela o czym dzisiaj został dłużnik poinformowany.
Cały problem tkwi w kosztach - 11 tysięcy i w samochodzie, który u komornika stoi w sumie już ponad dwa lata - nie wiadomo gdzie teraz bo ostatnie pismo było sprzed półtora roku i w jakim stanie w ogóle jest to auto bo pod ostatnim adresem go nie ma.
 
Sąd odrzucał czy oddalał skargi dłużnika? Bo to zasadnicza różnica. Jeżeli zaś, w brew temu co piszesz, oddalał, to co z drugą instancją? Sąd okręgowy popierał decyzje rejonu?
 
Powrót
Góra