K
Khaleb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Mam pytanie co moge zrobic w zaistnialej sytuacji. Poddajac sie dobrowolnie karze za posiadanie marihuany 1,8g zgodzilem sie na warunki podane przez prokuratora, czyli 3 miesiace w zawieszeniu na 3 lata oraz 200 zl kary pienieznej. Studiuje i niepracuje.
Zapewniano mnie ze nie bede ponosil kosztow sadowych przez to ze mam zaplacic te 200zl. Niebylem wczesniej karany. Na studiach udalo mi sie zdobyc stypendium naukowe. Dzisiaj mialem posiedzenie (nie rozprawe) na ktore niedostalem wezwania natomiast moj kolega ktory mial wczesniej rozprawe poniewaz zgubili jego wniosek o dobrowolne poddanie sie karze dostal wezwanie na moje posiedzenie. On niedostal zadnych kosztow sadowych do zaplacenia pomimo tego ze mial rozprawe. A ja na zwyklym posiedzeniu dostalem 269zl kosztow i 60 zl z art 2 us 1 kosztow i oplat sadowych. I dodatkowo 200zl.
Sedzia byl wyraznie zaskoczony ze przyszedlem na to posiedzenie poniewaz 5 min przed nim nawet niebyl ubrany ani niemial akt sprawy. Posiedzenie zaczelo sie 15 min pozniej gdyz czytal akt oskarzenia, ktorego prawdopodobnie wczesniej niewidzial na oczy. Ponadto niedostalem aktu oskarzenia oraz niezostalem powiadomiony o tym posiedzeniu jednak pojechalem z ciekawosci z kolega. Sedzia niechcial wogule sluchac moich wyjasnien ze niepracuje i studiuje i mialem nieponosic tych kosztow po czym mnie wyprosil z sali i zamknal sprawe.
Powiedzial tylko ze moge zlozyc wniosek o uzasadnienie wyroku i w ciagu 7 dni odwolac sie, jednoczesnie straszac ze moga mi zaostrzyc wyrok i zrezygnowac z zawiasow...
Niewiem co zrobic. Prosze pilnie o pomoc w tej sprawie
Mam pytanie co moge zrobic w zaistnialej sytuacji. Poddajac sie dobrowolnie karze za posiadanie marihuany 1,8g zgodzilem sie na warunki podane przez prokuratora, czyli 3 miesiace w zawieszeniu na 3 lata oraz 200 zl kary pienieznej. Studiuje i niepracuje.
Zapewniano mnie ze nie bede ponosil kosztow sadowych przez to ze mam zaplacic te 200zl. Niebylem wczesniej karany. Na studiach udalo mi sie zdobyc stypendium naukowe. Dzisiaj mialem posiedzenie (nie rozprawe) na ktore niedostalem wezwania natomiast moj kolega ktory mial wczesniej rozprawe poniewaz zgubili jego wniosek o dobrowolne poddanie sie karze dostal wezwanie na moje posiedzenie. On niedostal zadnych kosztow sadowych do zaplacenia pomimo tego ze mial rozprawe. A ja na zwyklym posiedzeniu dostalem 269zl kosztow i 60 zl z art 2 us 1 kosztow i oplat sadowych. I dodatkowo 200zl.
Sedzia byl wyraznie zaskoczony ze przyszedlem na to posiedzenie poniewaz 5 min przed nim nawet niebyl ubrany ani niemial akt sprawy. Posiedzenie zaczelo sie 15 min pozniej gdyz czytal akt oskarzenia, ktorego prawdopodobnie wczesniej niewidzial na oczy. Ponadto niedostalem aktu oskarzenia oraz niezostalem powiadomiony o tym posiedzeniu jednak pojechalem z ciekawosci z kolega. Sedzia niechcial wogule sluchac moich wyjasnien ze niepracuje i studiuje i mialem nieponosic tych kosztow po czym mnie wyprosil z sali i zamknal sprawe.
Powiedzial tylko ze moge zlozyc wniosek o uzasadnienie wyroku i w ciagu 7 dni odwolac sie, jednoczesnie straszac ze moga mi zaostrzyc wyrok i zrezygnowac z zawiasow...
Niewiem co zrobic. Prosze pilnie o pomoc w tej sprawie