A
ankaskr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 4
Proszę o jakieś wskazówki bo już się pogubiłam. Mój dziadek ma 80 lat. Mieszkanie własnościowe jest opisane na niego. Zameldowane w tym mieszkaniu są osoby, które dziadek chce wymeldować. Jest to jego syn, synowa i wnuk. W zeszłym roku zmarła babcia i od tamtej pory wszystko się zaczęło. Mianowicie synowa mojego dziadka zaczęła nastawiać męża przeciw dziadkowi. Z resztą na chwilę obecną skłócona jest cała rodzina. Syn i synowa nie mieszkali z dziadkami bo nie mogli ze sobą się porozumieć i w październiku 2005 roku wyprowadzili się na stancję. Był czas że z dziadkiem nie utrzymywali kontaktów w ogóle. Nie rozmawiali ze sobą, nie odwiedzali gdy był w szpitalu. Po śmierci babci syn przychodzi do dziadka i cały czas upomina się o jakieś pieniądze. Ale 8 maja 2011 roku synowa namówiła kolegę swojego syna z pierwszego małżeństwa i doszło do pobicia mojego dziadka w jego mieszkaniu. Dziadek pojechał do szpitali założyli mu szwy zrobiono opatrunki i wypuszczono do domu. Po zajściu była też policja. Syn mojego dziadka nie zareagował w żaden sposób. Wówczas dziadek postanowił wymeldować tych lokatorów. Złożony został wniosek o wymeldowanie do Burmistrza Miasta ale postępowanie zostało umorzone. Proszę dajcie mi jakieś wskazówki: co dalej mam robić?, jakich argumentów użyć?, do jakiej instytucji się zwrócić?, i w jaki sposób udowodnić, że jest tak jak pisałam wyżej? czekam pozdrawiam