O
olcia55
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 14
Dzień dobry,
Mam pytanie odnośnie terminu przedawnienia roszczenia pieniężnego wobec uczelni wyższej (Wyższa Szkoła Humanistyczno Ekonomiczna w Łodzi - Wydział Zamiejscowy w Koszalinie.
Do w/w uczelni uczęszczałam przez okres 1 semestru po czym dowiedziałam się, iż w/w uczelnia nie posiada uprawnień szkoły wyższej i postanowiłam zrezygnować.
Dnia 15 października 2005 roku złożyłam osobiście taką rezygnację u Dyrektora Wydziału Zamiejscowego w Koszalinie i po kilku dniach zwrócono mi wszystkie dokumenty jakie złożyłam w tej szkole oraz poinformowano mnie pisemnie o skreśleniu z listy studentów.
NIkt nic nie mówił, a raczej zapewniał mnie o tym Dyrektor, że jestem rozliczona (mam uregulowaną płatność czesnego za okres nauki). Teraz w roku 2007 otrzymałam pismo od WSHE w Łodzi napisane z datą 2 października iż zalegam z płatnościami od listopada 2005 do lutego 2006 roku. Odpisałam na tą informację, iż nie zalegam z żadnymi płatnościami oraz dodałam do korespondencji odcinki wpłat jednakże okazało się to za mało wiarygodne i otrzymałam powtórne pismo z wyszczególnionymi kwotami lecz już różniącymi się od poprzednich sum.
Wobec powyższej sytuacji proszę o poradę czy w/w moja sytuacja jest przedawniona ponieważ minęły już 2 lata od chwili rezygnacji (pierwszą jakąkolwiek informację od tejże szkoły otrzymałam w październiku tego roku).
Nie wiem co teraz mam zrobić ponieważ nie poczuwam się do uregulowania tychże zobowiązań.
Jeszcze raz bardzo proszę o poradę prawną e-mailowo ponieważ czas jest krótki i obawiam się iż sprawa ta trafi na drogę sądową.
Z wyrazami szacunku - Ola
Mam pytanie odnośnie terminu przedawnienia roszczenia pieniężnego wobec uczelni wyższej (Wyższa Szkoła Humanistyczno Ekonomiczna w Łodzi - Wydział Zamiejscowy w Koszalinie.
Do w/w uczelni uczęszczałam przez okres 1 semestru po czym dowiedziałam się, iż w/w uczelnia nie posiada uprawnień szkoły wyższej i postanowiłam zrezygnować.
Dnia 15 października 2005 roku złożyłam osobiście taką rezygnację u Dyrektora Wydziału Zamiejscowego w Koszalinie i po kilku dniach zwrócono mi wszystkie dokumenty jakie złożyłam w tej szkole oraz poinformowano mnie pisemnie o skreśleniu z listy studentów.
NIkt nic nie mówił, a raczej zapewniał mnie o tym Dyrektor, że jestem rozliczona (mam uregulowaną płatność czesnego za okres nauki). Teraz w roku 2007 otrzymałam pismo od WSHE w Łodzi napisane z datą 2 października iż zalegam z płatnościami od listopada 2005 do lutego 2006 roku. Odpisałam na tą informację, iż nie zalegam z żadnymi płatnościami oraz dodałam do korespondencji odcinki wpłat jednakże okazało się to za mało wiarygodne i otrzymałam powtórne pismo z wyszczególnionymi kwotami lecz już różniącymi się od poprzednich sum.
Wobec powyższej sytuacji proszę o poradę czy w/w moja sytuacja jest przedawniona ponieważ minęły już 2 lata od chwili rezygnacji (pierwszą jakąkolwiek informację od tejże szkoły otrzymałam w październiku tego roku).
Nie wiem co teraz mam zrobić ponieważ nie poczuwam się do uregulowania tychże zobowiązań.
Jeszcze raz bardzo proszę o poradę prawną e-mailowo ponieważ czas jest krótki i obawiam się iż sprawa ta trafi na drogę sądową.
Z wyrazami szacunku - Ola