Umowa agencyjna - koniec współpracy

  • Autor wątku Autor wątku Naiwny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Naiwny

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
64
Witam. Do niedawna pracowałem w firmie X na zasadach umowy agencyjnej. Niestety nasza współpraca nie układała sie najlepiej i doszło do rozwiązania umowy. I tu powstał problem: firma zażądała na piśmie ode mnie zwrotu pobranego towaru w ciągu 7 dni od dostarczenia wezwania. Tak też zrobiłem tego samego dnia tzn.: zwróciłem towar, rozliczyłem sie z pobranych pieniędzy od klientów i z mojej strony nie wnoszę żadnych pretensji do firmy ani o sposób rozstania, ani żadnych finansowych i podpisałem takie oświadczenie. Jednak mój były Szef nie chce mi zwrócić kopii umowy, dać potwierdzenia zwrotu towaru oraz potwierdzenia rozwiązania umowy. Dodam że w tym momencie może mnie on oskarżyć o zawłaszczenie towru i/lub pieniędzy pobranych od klientów. Oczywiście nie wypłacił mi też należności za ostatnie 1,5 miesiąca pracy i zakwestionował wysokość poprzednich faktur, choć mam potwierdzenia w postaci maila że nie postapiłem źle. W zwiaku z tym mam pytanie: czy byly pracodawca może mnie pociągnąć do odpowiedzialności za to że nie zwróciłem mu "niby" należnych rzeczy i pieniędzy. Czy to że rozliczenia dokonywali jego pracownicy i odebrali wszystko ode mnie ale nie dali żadnego pokwitowania daje mi jakieś szanse wybronienia się z ewentualnych roszczeń z jego strony. Dodam że facet sie uparł i powiedziała że może za pół roku mi cos takiego da o co prosiłem, a narazie jak chcę to mogę iść do sądu. Sprawę utrudnia fakt że ta umowa agencyjna była spisana na mego ojca, a ja wykonywałem pracę nijako na "czarno" i pod oświadczeniem podpisałem się za mojego ojca jego imieniem i nazwiskiem. Mam jakieś szansę, czy jestem ugotowany?? Proszę o radę - Dziekuje.
 
[cytat="Naiwny"]Sprawę utrudnia fakt że ta umowa agencyjna była spisana na mego ojca, a ja wykonywałem pracę nijako na "czarno" i pod oświadczeniem podpisałem się za mojego ojca jego imieniem i nazwiskiem. [/cytat]

wypełniłeś znamiona art. 270 &1 KK
 
Powrót
Góra