Umowa imienna a gwarancja.

  • Autor wątku Autor wątku ElPresidente
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ElPresidente

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
11
Witam, kupiłem telefon w lombardzie z umową imienną, telefon zgubił zasięg, więc oddałem na gwarancję do operatora. Operator telefon przyjął, dostałem sms, że jest do odbioru. Na miejscu dowiedziałem się, że nie dostanę telefonu, bez osoby, która widnieje na fakturze. Ma ktoś jakiś racjonalny pomysł jak z tego wybrnąć?
 
co ty piszesz. oddalem chyba pare tysiecy telefenow do serwisu i nawet mialem same telefony bez papierow oryginalnych do naprawy.dostaje kwit przyjecia i odbieram na jego podstawie. to samo w salonie. przeciez w salonie podaleś swoje dane i masz kwit na swoje dane , dzwon po policję że ci nie wydają twojej własności. przecież taka praktyka jest nielegalna. chyba że to telefon który ktoś kupił i jest właśnością sieci ,ale i tak ci go przyjeli dali pokwitowanie , napisz wiecej szczegołów sprawy. jeśli jest tak jak myślę czyli to telefon właśność sieci to raczej bym chciał na piśmie od salonu taka informacje i atakuj komis ,ale wytocz im sprawę potrwa troche ale wygrasz . tak na marginiesie dodam że do czego dochodzi oddajesz cos w salonie i nie możesz tego odzyskać ,,,,, brak słów
 
Ostatnia edycja:
Praktyka jest taka, że sprzęt oddaje się osobie która go do naprawy dostarczyła. Jeśli odbiera inna osoba- powinno być wymagane upoważnienie nawet jeśli osoba ta posiada oryginał potwierdzenia oddania sprzętu do serwisu.
Jeśli nie masz takiego dowodu- to sytuacja nie wygląda zbyt ciekawie gdyż faktycznie, serwis może się upierać przy wydaniu tylko i wyłącznie osobie widniejącej na umowie.
Jednak takie zasady reguluje umowa serwisowa którą musiałeś podpisać oddając sprzęt na serwis- i tam należy szukać odpowiedzi na Twoje pytanie. Serwis musi zapewnić bezpieczeństwo klientom i nie może pozwolić sobie na wydawanie sprzętu komukolwiek.
 
Powrót
Góra