P
Piotrwolczyk20
Witam
Zakupiłem kilka dni temu pojazd od osoby prywatnej, na oględziny pojazdu pojechałem z żoną bo to ona będzie użytkować ww pojazd. Obejrzałem pojazd dokładnie wnętrze, oraz zewnątrz pojazdu, zmierzyłem grubość powłoki lakierniczej okazała się być w porządku. Auto wedle słów sprzedajacego miało być w bardzo dobrym stanie technicznym, bezwypadkowe. Wizulanie widziałem ryski oraz niedoskonałości 10 letni pojazd, wykonałem jazdę testową okazała się być w porządku. Auto kupiliśmy wróciliśmy do domu, za dwa dni pojechałem na stację diagnostyczna celem kontroli dokładniejszej pojazdu, diagnosta po sprawdzeniu nie miał dla mnie dobrych wieści, ponieważ auto jest w dość mocnym stopniu skorodowane (progi, belka zawieszenia tył, mocowanie sprężyn tylnich) nie byłem w stanie tego stwierdzić oglądając pojazd u sprzedajacego, elementy te wymagają natychmiastowej naprawy blacharsko lakierniczej. Następnego dnia udałem się na wykonanie kosztorysu w aso oraz serwisie blacharsko lakierniczym, w aso poinformowano mnie że pojazd miał naprawę blacharsko lakiernicza z tylu pojazdu,cena naprawy jest połowa wartości pojazdu. Poinformowałem również o tym sprzedająca, również wysunąłem postulat o zwrocie zakupionego pojazdu ze względu na wady o których nie miałem pojęcia. Wracając z serwisu w aucie zapaliła się kontrolka serwisowa ukazująca awarie. Co zrobić w ww przypadku, czy mogę domagać się zwrotu pieniędzy oraz pojazdu?
Zakupiłem kilka dni temu pojazd od osoby prywatnej, na oględziny pojazdu pojechałem z żoną bo to ona będzie użytkować ww pojazd. Obejrzałem pojazd dokładnie wnętrze, oraz zewnątrz pojazdu, zmierzyłem grubość powłoki lakierniczej okazała się być w porządku. Auto wedle słów sprzedajacego miało być w bardzo dobrym stanie technicznym, bezwypadkowe. Wizulanie widziałem ryski oraz niedoskonałości 10 letni pojazd, wykonałem jazdę testową okazała się być w porządku. Auto kupiliśmy wróciliśmy do domu, za dwa dni pojechałem na stację diagnostyczna celem kontroli dokładniejszej pojazdu, diagnosta po sprawdzeniu nie miał dla mnie dobrych wieści, ponieważ auto jest w dość mocnym stopniu skorodowane (progi, belka zawieszenia tył, mocowanie sprężyn tylnich) nie byłem w stanie tego stwierdzić oglądając pojazd u sprzedajacego, elementy te wymagają natychmiastowej naprawy blacharsko lakierniczej. Następnego dnia udałem się na wykonanie kosztorysu w aso oraz serwisie blacharsko lakierniczym, w aso poinformowano mnie że pojazd miał naprawę blacharsko lakiernicza z tylu pojazdu,cena naprawy jest połowa wartości pojazdu. Poinformowałem również o tym sprzedająca, również wysunąłem postulat o zwrocie zakupionego pojazdu ze względu na wady o których nie miałem pojęcia. Wracając z serwisu w aucie zapaliła się kontrolka serwisowa ukazująca awarie. Co zrobić w ww przypadku, czy mogę domagać się zwrotu pieniędzy oraz pojazdu?