B
BBQ
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 67
Dzień dobry,
Niedawno uzyskałem uprawnienia w zawodzie maszynisty (świadectwo maszynisty), jeszcze przed rozpoczęciem szkolenia na świadectwo podpisałem umowę lojalnościową z kwotą 45000 zł w razie rezygnacji z pracy po uzyskaniu uprawnień.
Rozumiem zasadność lojalki w moim przypadku, nie kłócę się z tym, że powinienem zapłacić przewoźnikowi skoro rezygnuję z pracy po zdobyciu papierów, ale nie zgadzam się z kwotą jakiej żąda przewoźnik. Te 45000 to kwota którą przewoźnik wziął sobie z sufitu.
Czy przewoźnik może wpisać sobie dowolną kwotę na lojalce, a pracownik skoro to podpisał to powinien płacić? Czy nie powinien mieć udokumentowanych kosztów?
Chciałem pogadać na ten temat z pracodawcą (dyrektorem), ale ten wściekł się i stwierdził, że jeżeli chciałbym rozwiązać umowę to powinienem oddać wszystkie wypłaty które dostałem + jeszcze te 45000 zł lojalki, więc nie ma za bardzo z kim gadać w tej firmie...
Dodam jeszcze, że głównymi powodami ze względu na które rozważam rezygnację jest toksyczna atmosfera a przede wszystkim ciągle psujący się tabor, sprowadzają złom a później mają do nas pretensje, że coś nie wyjechało bo zepsuło się już na początkowej stacji... Jak mam pracować, to chciałbym żeby był jakiś sens tej pracy, a nie tylko odklepanie 12 godzin w robocie podczas których próbuję ten firmowy złom reanimować, a później odbieranie telefonów od 10 osób i tłumaczenie każdemu z osobna dlaczego znowu coś nie wyjechało...
Niedawno uzyskałem uprawnienia w zawodzie maszynisty (świadectwo maszynisty), jeszcze przed rozpoczęciem szkolenia na świadectwo podpisałem umowę lojalnościową z kwotą 45000 zł w razie rezygnacji z pracy po uzyskaniu uprawnień.
Rozumiem zasadność lojalki w moim przypadku, nie kłócę się z tym, że powinienem zapłacić przewoźnikowi skoro rezygnuję z pracy po zdobyciu papierów, ale nie zgadzam się z kwotą jakiej żąda przewoźnik. Te 45000 to kwota którą przewoźnik wziął sobie z sufitu.
Czy przewoźnik może wpisać sobie dowolną kwotę na lojalce, a pracownik skoro to podpisał to powinien płacić? Czy nie powinien mieć udokumentowanych kosztów?
Chciałem pogadać na ten temat z pracodawcą (dyrektorem), ale ten wściekł się i stwierdził, że jeżeli chciałbym rozwiązać umowę to powinienem oddać wszystkie wypłaty które dostałem + jeszcze te 45000 zł lojalki, więc nie ma za bardzo z kim gadać w tej firmie...
Dodam jeszcze, że głównymi powodami ze względu na które rozważam rezygnację jest toksyczna atmosfera a przede wszystkim ciągle psujący się tabor, sprowadzają złom a później mają do nas pretensje, że coś nie wyjechało bo zepsuło się już na początkowej stacji... Jak mam pracować, to chciałbym żeby był jakiś sens tej pracy, a nie tylko odklepanie 12 godzin w robocie podczas których próbuję ten firmowy złom reanimować, a później odbieranie telefonów od 10 osób i tłumaczenie każdemu z osobna dlaczego znowu coś nie wyjechało...