Umowa na napisanie książek - wydawca jednak zrezygnował

  • Autor wątku Autor wątku svj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

svj

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
2
Witajcie,
mam pewien problem natury prawnej.
Otóż miałem podpisaną umowę z wydawcą na napisanie kilku tytułów, dwa z nich zostały wydane. Kolejne tytuły dostarczyłem zgodnie z umową w wyznaczonych terminach, po czym wydawca odmówił mi ich wydania z uwagi na fakt, iż poprzednie nie sprzedały się tak, jak oczekiwał. Cóż, sprzedaż była średnia, ale nie jestem wziętym autorem, a marketing wydawnictwa jest na średnim poziomie. Mniejsza z tym.
Na napisanie tych tytułów (które miałem dostarczyć zgodnie z umową), poświęciłem mnóstwo czasu - około 5-7 miesięcy na jedną.
I teraz moje pytani i największa zagwozdka. Co dalej, skoro wydawca upiera się, że ich nie wyda. Poświęciłem mnóstwo czasu, książki nie zostaną wydane. Czy w jakikolwiek sposób prawo autorskie chroni autora w takiej sytuacji? Z tego co widziałem na umowie nie mamy nic na ten temat (rezygnacja z wydania kolejnych książek).
Cóż, wydawnictwo samo chciało ode mnie kilku tytułów, sami zaproponowali podpisać umowy na kilka, a teraz wycofuje się, bo jednak sprzedaż ich nie zadowoliła.
Jestem w kropce.
 
Interesuje Cię artykuł 57 Prawa Autorskiego

Przepis prawny:
Artykuł 57
1. Jeżeli nabywca autorskich praw majątkowych lub licencjobiorca, który zobowiązał się do rozpowszechniania utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania w umówionym terminie, a w jego braku – w ciągu dwóch lat od przyjęcia utworu, twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć i domagać się naprawienia szkody po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu, nie krótszego niż sześć miesięcy.
2. Jeżeli wskutek okoliczności, za które nabywca lub licencjobiorca ponosi odpowiedzialność, utwór nie został udostępniony publiczności, twórca może się domagać, zamiast naprawienia poniesionej szkody, podwójnego wynagrodzenia w stosunku do określonego w umowie o rozpowszechnianie utworu, chyba że licencja jest niewyłączna.







jak już cytujesz przepis prawny, zrób to czytelnie. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Och, z nieba mi spadłeś Fjell. A napisz mi proszę co to oznacza w praktyce? Czy znasz jakieś sytuacje, że autorzy domagali się (faktycznie, naprawdę, w rzeczywistości) od wydawcy jakiegoś odszkodowania? Czy z tym zapisem można faktycznie iść na walkę z wydawcą? :)
Wybacz trochę laickie pytania, raczej jest mi daleko do wprawnego czytania zapisów prawnych.
 
svj napisał:
Czy znasz jakieś sytuacje, że autorzy domagali się (faktycznie, naprawdę, w rzeczywistości) od wydawcy jakiegoś odszkodowania?
Tak. Znajdziesz taką sprawę opisaną w książce ***mod***
Tym niemniej polecałabym jednak poradzić się prawnika, koniecznie specjalizującego się w prawie autorskim. Trzeba zacząć od przeanalizowania umowy, bo może wydawca jakimiś jej zapisami utrudnił dochodzenie odszkodowania.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra