Umowa najmu

  • Autor wątku Autor wątku Paniwkryzysie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Paniwkryzysie

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2022
Odpowiedzi
2
Witam .

Zgłaszam się z takim problemem . Sytuacja osobista zmusiła mnie do zrezygnowania z wynajmu lokalu w którym mieszkałam wraz z dzieckiem . Wedle umowy na czas określony byłam zobligowana do odmalowania ścian oraz znalezienie najemcy na swoje miejsce . Ściany zostały odmalowane zagipsowane. Znalazłam również najemczynia na swoje miejsce która była lokalem zainteresowana oraz podpisała umowę . W obecności mojej , właścicielki mieszkania oraz nowej najemczyni został sporządzony protokół zdawczo-odbiorczy z aktualnym stanem mieszkania. W tym samym dniu w którym były sporządzone dokumenty oddałam klucze - do widzenia . Po 6 dniu od podpisania ich umowy zostałam poproszona przez nową najemczynie o posprzątanie szaf w mieszkaniu ponieważ były " okropnie brudne " znajdował się w nich kurz. Po wiadomości, że wlascielka mieszkania przedstawiła iż mieszkanie musi być zdane czyste i zadbane pochyliłam głowę i poszłam uprzątnąć kurz w szafach ( nadmienić pragnę , że przy zdawaniu mieszkania i oględzinach była obecna wlascielka która stan mieszkania widziała ) . Następnie po 9 dniach ponownie dostaje telefon o nowych uszkodzeniach i zaistniałej wilgoci oraz zaproszeniu na rozmowę celem " rozmowy o dalszym wynajmie mieszkania " . Zostałam postraszona , że w przypadku gdy nie dogadam się z nową najemczynia wlascielka nie wypowie mi umowy . I tutaj moje pytanie brzmi : Skoro nowa najemczyni mieszkania na tym mieszkaniu już mieszka, użytkuje je na codzien a protokół zdawczy był sporządzony czy w dalszym ciągu mam obowiązek naprawiania każdej usterki i dlaczego jestem za to odpowiedzialna ? Mój punkt widzenia wygląda tak że po sporządzeniu takiego protokołu i zamieszkania innych ludzi w nim nie powinno się mnie mieszać w kolejne naprawy ponieważ stan mieszkania był sprawdzany i podczas mieszkania lokatorów mogą wychodzić nowe usterki których nie jestem w stanie udowodnić. Jak się od tego uwolnić i jakie mam prawa w zaistniałej sytuacji.?
Pozdrawiam serdecznie
 
Nie rozumiem jednego. Od kilku tygodni mieszka tam już nowa osoba a ty dalej nie rozwiązałaś umowy?
 
Pejotwroc napisał:
Nie rozumiem jednego. Od kilku tygodni mieszka tam już nowa osoba a ty dalej nie rozwiązałaś umowy?
Wlascielka twierdzi że nie może ze mną rozwiązać umowy do momentu kiedy nie minie okres 14 dni na rozwiązanie umowy bez podania przyczyny . Przeciąga strasznie sytuację na moją niekorzysc i nie chce dać aneksu rozwiązania umowy . Aktualnie są 2 umowy aktywne moja stara i jej nową która ma 10 dni . Umowa nowej najemczyni trwa od 27.06.2022
 
Powrót
Góra