B
BartoszRóg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry,
jestem producentem mebli na wymiar i mam problem z klientem, który nie chce się rozliczyć za wykonaną usługę. Ale po kolei:
Klient podpisał umowę na realizację w kwietniu - termin w lipcu.
W związku z opóźnieniem prac przez poprzedzającą nas ekipę, klient przesunął termin pomiaru mebli o miesiąc do przodu. Został poinformowany, że burzy nam to harmonogram prac i realizacja zostanie przesunięta w czasie, co zaakceptował.
W związku z tym opóźnieniem oraz problemami z kadrą pracowniczą i dostępem do materiałów, prace skończyły się dopiero pod koniec września.
Dodatkowo wynikł błąd projektowy (klient miał projekt i specyfikację i także go nie wyłapał), zaproponowałem rozwiązanie, klient się zgodził i zostało według tego zrealizowane.
Po zakończeniu montażu klient zgłosił uwagi odnośnie kuchni wykonanej nie według projektu (j.w. zmiany z nim uzgodnione), nieterminowo oraz o uszkodzeniach. Podpisał protokoły zdawcze, zaznaczając, że nie zostały wykonane zgodnie z projektem. Nie akceptuje faktury wystawionej zgodnie z umową. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
Pozdrawiam
Oto korespondencja z klientem (klient na niebiesko), a w załączniku przesyłam zdjęcie wykończenia parapetu, o który klient ma pretensje:

jestem producentem mebli na wymiar i mam problem z klientem, który nie chce się rozliczyć za wykonaną usługę. Ale po kolei:
Klient podpisał umowę na realizację w kwietniu - termin w lipcu.
W związku z opóźnieniem prac przez poprzedzającą nas ekipę, klient przesunął termin pomiaru mebli o miesiąc do przodu. Został poinformowany, że burzy nam to harmonogram prac i realizacja zostanie przesunięta w czasie, co zaakceptował.
W związku z tym opóźnieniem oraz problemami z kadrą pracowniczą i dostępem do materiałów, prace skończyły się dopiero pod koniec września.
Dodatkowo wynikł błąd projektowy (klient miał projekt i specyfikację i także go nie wyłapał), zaproponowałem rozwiązanie, klient się zgodził i zostało według tego zrealizowane.
Po zakończeniu montażu klient zgłosił uwagi odnośnie kuchni wykonanej nie według projektu (j.w. zmiany z nim uzgodnione), nieterminowo oraz o uszkodzeniach. Podpisał protokoły zdawcze, zaznaczając, że nie zostały wykonane zgodnie z projektem. Nie akceptuje faktury wystawionej zgodnie z umową. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
Pozdrawiam
Oto korespondencja z klientem (klient na niebiesko), a w załączniku przesyłam zdjęcie wykończenia parapetu, o który klient ma pretensje:

Panie ..........., chciałbym się odnieść do Pana uwag na protokołach zdawczych oraz przekazanych w rozmowie telefonicznej:
- uszkodzona listwa: montażyści twierdzą, że żaden z nich tego nie uszkodził. Nigdy wcześniej nie było też sytuacji, że uszkodzili coś i nie naprawili. Dostałem od nich także informację, że nie byli jedynymi osobami, które wykonywały prace w mieszkaniu. Zwracają uwagę na kuriera od mebli w paczkach, który wielokrotnie przechodził w tym miejscu.
We wcześniejszym mailu nie zgłaszałem uszkodzenia listew a ich oderwanie od ściany. W czasie gdy stolarze wykonywali usługę, nikogo poza mną nie było w mieszkaniu.
Żadni kurierzy nie kręcili się po mieszkaniu i nie przynosili paczek. Wszystkie meble ja samo osobiście wniosłem do mieszkania. Po pierwszym dniu montażu szafy zauważyłem oderwane listwy i zgłosiłem to dwóm panom którzy montowali kuchnie. 22.09.2021 poinformowałem p. Osińskiego o zauważonych przeze mnie usterkach w tym o oderwanych listwach. Informacje wysłałem do p. M. sms. W dniu dzisiejszym zapraszam na obejrzenie oderwanych listew. Jutro będą przyklejane. Jak by Pan zobaczył w którym miejscu są te listwy to nabrałby Pan przekonania, że jednak mogło się zdarzyć że ktoś uderzył nogą lub stawiając coś na podłodze mógł to zrobić.
Smsem wysłał Pan informację o montażu listew przypodłogowych, które nie są w zakresie naszych działań, a nie zgłosił Pan w nim żadnego ich uszkodzenia. Jeśli zgłosiłby Pan montażystom uszkodzenie listew, to by to naprawili. Jeśli taka sytuacja miała miejsce, a montażyści nie wykonali naprawy, to powinien to Pan zgłosić do p. M. lub obsługi salonu. Nic poza w/w smsem nie otrzymaliśmy.
- ubrudzona ściana: Pan M. w dniu zakończenia montażu pomalował ściany w miejscach, w których mogło dojść do zabrudzenia przez ekipę montażową.
Zapraszam na obejrzenie ścian. Juro będą malowane. Ściany są w stanie wymagającym powtórnego malowania przed udostępnieniem lokatorowi.
Ściany w sobotę zostały pomalowane tak żeby mieszkanie można było przedstawić do wynajmu. Informowałem o tym we wcześniejszym mailu. Panu Markowi w czwartek oraz w salonie przedstawiałem zdjęcia z widocznym wyszczerbieniem przy parapecie. Zdjęcia zabrudzeń z uwagi na biały kolor tak nie widać na zdjęciach (ale coś widać).
Proszę o zdjęcia zabrudzeń po malowaniu przez Pana M. Nie miałem możliwości pojawienia się.
- wykończenie parapetu: jesteśmy firmą meblową i na tym się skupiamy, więc prace wykończeniowe nie w chodzą w zakres naszych obowiązków. Monterzy zajmują się instalacją zabudowy i wstępnym wykończeniem. Od prac takich jak gładzie oraz malowanie są inni specjaliści. Tak jak firmy które wstawiają okna nie zajmują się ich późniejszą obróbką, tak i my nie mamy takiego zakresu prac.
Fakt, że macie Panowie odmienny zakres robót nie usprawiedliwia możliwości wykonania zniszczeń, których usunięciem będzie obciążony klient. Już raz płaciłem za przygotowanie ścian. Teraz na skutek uszkodzeń powstałych w trakcie montażu prace należy wykonać ponownie.
W załączeniu przesyłam zdjęcie, które zrobił Pan M. po zrobieniu poprawek. Nie widzę na nim nic, co odbiegałoby od estetycznego i fachowego wykończenia. Co więcej Pan Marek twierdzi, że chwaląc wykończenie, powiedział mu Pan o pozytywnym zaskoczeniu wykończeniem akrylem.
Zgadza się z jednym ale... jeśli dokonacie Państwo uszkodzeń ścian w postaci ubrudzenia lub skaleczenia wówczas spoczywa na Was odpowiedzialność za naprawę...równie dobrze moglibyście zamontować kuchnie a przy okazji bez konsekwencji wybić wszystkie okna.
- brak wewnętrznej szuflady w łazience: jej brak wynika z błędu projektowego i nie ma możliwości zamontowania takiego rozwiązania. Informował o tym Pan M. i oczywiście odliczymy tą szufladę od kosztu realizacji.
O braku możliwości montażu p. Marek poinformował mnie wczoraj. Zgodnie z wczorajszą informacją P. Marek przekazał info o kolizji technicznej do Pani Projektant a nie do mnie. De facto otrzymałem produkt odbiegający od zamówienia.
Pani projektant nie pracuje u Nas od kilku miesięcy, więc nie wiem jaki byłby powód przekazania jej informacji przez Pana M.
Poza tym zgodziłem się z Panem, że jest to nasz błąd i obniżyłem Panu z tego powodu cenę.
- błąd ze zmywarką: błąd wyniknął w fazie projektu i nikt nie zauważył, że front ma 60cm, a zmywarka 45cm szerokości. Przedstawiłem Panu kilka rozwiązań – wymiana zmywarki na 60cm, dodatkowa szafka, wysuwany kosz – wybrał Pan ostatnie rozwiązanie, a koszt dodatkowych akcesoriów wzięliśmy na siebie. W związku z tym nie widzę powodu na obniżenie ceny, gdyż nie wspominał Pan o tym przy negocjowaniu rozwiązania problemu.
Powyższe wskazuje na błąd po stronie projektowania.
Dokładnie to samo napisałem powyżej. Chciałbym przypomnieć, że podpisał Pan projekt i specyfikację, w których szafka ma 60cm, a zmywarka 45cm.
- termin realizacji: rozumiem, że termin realizacji został dość mocno przesunięty, ale w obecnych dziwnych czasach, nasi dostawcy też przesuwają terminy zaopatrzenia i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Sam Pan to wie najlepiej, bo pierwotny montaż też został przez Pana przesunięty, przez opóźnienie wcześniejszej ekipy. Już nie wspomnę o koszcie materiałów (cena płyty MDF wzrosła o 100% względem dnia złożenia przez Pana zamówienia). W odróżnieniu od znakomitej większości firm, w Pana przypadku wzięliśmy tą korektę cenową na siebie, ze względu na problem z opóźnieniem robót.
Podczas podpisywaniu umowy w kwietniu przyjęliście Państwo zaliczkę na poczet materiałów. Gdyby zakup materiałów odbył się w terminie kwietniowym:
a) prawdopodobnie taki wzrost cen materiałów by Państwa nie dotknął,
b) problem z nieterminowymi dostawami surowca nie opóźniłby wykonania mebli.
Faktyczne wykonywanie mebli przez Państwo nastąpiło na pograniczy sierpnia i września wiec siła rzeczy kwestie braku materiałów musiały wpłynąć na końcowy termin realizacji.
Pomiaru mogliśmy dokonać dopiero 6.07.2021r., a do tego czasu od podpisania umowy minęły 3 miesiące. Problem z dostępnością materiałów produkcyjnych występuje od połowy 2020r., więc podpisanie umowy w kwietniu tego roku niewiele w tym temacie zmienia.
W związku z tym proponuję rabat w wysokości 500zł brutto za błąd projektowy z szufladą (cena kosza to ok. 200zł).
Zaproponowanej kwoty absolutnie nie zaakceptuje. Nie stanowi ona nawet w części kwestii braku terminowej realizacji.
Nie wiem skąd Pan ma kwotę 2000zł, ale proszę przedstawić kosztorys prac, to się do niego odniosę.
W czasie rozmowy tel. uzasadniłem kwotę. 1000 zł tytułem opóźnienia a 1000 zł tytułem moich kosztów związanych z klejeniem listew, malowaniem kuchni i uzupełnianiem ubytków w ścianach.
Umowa nie przewiduje kar za opóźnienia w montażu mebli.
W takim razie czuję się zobowiązany rozpowszechnić informację że firma xxxxxxxx (w swoim mniemaniu) może zrealizować zlecenie w dowolnym terminie z uwagi na to że taką umowę podsyła klientowi - tzn. umowę w której nie ma określonej kary.... I przy okazji szef wmawia klientowi że dotrzyma terminu podczas gdy wie że nie ma nawet surowca na zamówienie. jest jeszcze coś takiego jak kara umowna...
A jeśli chodzi o rabat na realizację, to negocjował go Pan w mojej obecności już przy podpisywaniu umowy, więc walka o niego po wykonaniu prac nie wchodzi w rachubę.
W związku z zakończeniem realizacji potwierdzonej przez Pana protokołami zdawczymi, proszę o wpłatę zgodnie z podpisaną umową xxxxxzł (FV w załączniku), pomniejszone o 500zł rabatu związanego z błędami projektowymi, za które wyślemy fakturę korygującą po wpłacie.
Nie przyjmuję tej faktury. Ja też mogę Panu podesłać fakturę... Pana tłumaczenie jest zbiorem półprawd. Fakt jest taki że w końcu sierpnia zaczęliście Państwo dopiero konstruować meble. W tym czasie nie mieliście kompletu surowca. Zamówienie było realizowane w pośpiechu i stąd tyle pomyłek i błędów...
Zapraszam do Powiatowego Rzecznika Praw konsumenta.
Proszę zacząć traktować klienta poważni i z szacunkiem. Wyłożyliście się na zamówieniu, to trzeba umieć to przyjąć a nie próbować podzielić się winą. Jestem gotowy do rozmowy ale uczciwej.
Z poważaniem